Podpisywanie umów w obecności kuriera

  • Autor wątku Autor wątku green_apple
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

green_apple

Użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
249
Witam,
jak można zauważyć w modzie jest teraz poprzedzone rozmową telefoniczną podpisywanie umów dot. świadczenia różnych usług w obecności kuriera, tymczasem czas którym on dysponuje ledwo pozwala na rzucenie okiem na to co się podpisuje, nie mówiąc już o przeczytaniu całości. Czy stawianie klienta w takiej sytuacji - brak możliwości zapoznania się z treścią umów jest zgodne z prawem? Wcześniejsze uzyskanie takich dokumentów drogą mailową czy odesłanie ich samodzielnie oczywiście nie wchodzi w grę.
 
green_apple napisał:
Czy stawianie klienta w takiej sytuacji - brak możliwości zapoznania się z treścią umów jest zgodne z prawem?
Nie ma obowiązku podpisywania umowy bez zapoznania się z jej treścią. Obowiązkowo należy ją dokładnie przeczytać, zrozumieć i dopiero złożyć swój podpis.
 
green_apple napisał:
Czy stawianie klienta w takiej sytuacji - brak możliwości zapoznania się z treścią umów jest zgodne z prawem? Wcześniejsze uzyskanie takich dokumentów drogą mailową czy odesłanie ich samodzielnie oczywiście nie wchodzi w grę.

W zdecydowanej większości przypadków, wystarczy poprosić podczas rozmowy telefonicznej o wcześniejsze przesłanie umowy drogą mailową, a dopiero po zapoznaniu się z nią poprosić i tel i potwierdzić, że umowa pasuje i kurier może ją przywieść.
 
cedwah napisał:
Nie ma obowiązku podpisywania umowy bez zapoznania się z jej treścią. Obowiązkowo należy ją dokładnie przeczytać, zrozumieć i dopiero złożyć swój podpis.

O tym mówię, tymczasem firma będąca świadczeniodawcą usług nie daje możliwości przeczytania treści dokumentów przeznaczonych do ewentualnego podpisu.

kapitan_bomba napisał:
W zdecydowanej większości przypadków, wystarczy poprosić podczas rozmowy telefonicznej o wcześniejsze przesłanie umowy drogą mailową, a dopiero po zapoznaniu się z nią poprosić i tel i potwierdzić, że umowa pasuje i kurier może ją przywieść.

Konsultant odmawia wcześniejszego przekazania dokumentów w celu zapoznania się z nimi.

Chodzi mi o to, że osoba rozważająca korzystanie z usług nie ma "pozwolenia" na poznanie treści dokumentów wiążących z świadczeniodawcą, a kurier dysponuje ograniczonym czasem. Będzie je miała, gdy podpisze dokumenty - bo wtedy dostanie kopie. Co oczywiste, w takiej sytuacji nie da się rozważać podpisu (gdy nie wiadomo, co on oznacza).

Czy to jest zgodne z prawem?
 
Ostatnia edycja:
Zamiast szukać niezgodności z prawem lepiej zmienić swoją postawę wobec kuriera i twardo zażądać, by umożliwił zapoznanie się umową. Za to firmy kurierskie biorą pieniądze i tyle.
 
wydaje mi się, że od umów podpisanych "zdalnie" istnieje możliwość odstąpienia przez kilka dni
 
Nie interesuję nikogo co się tobie wydaję tylko jaki jest stan faktyczny. Kolejny wątek gdzie piszesz głupoty.
 
Wiem o tym, mój wpis dotyczył twojej bezsensownej odpowiedzi, że wydaję się tobie, że kilka dni. Konkrety pisz na przyszłość.
 
maxixxx napisał:
Zamiast szukać niezgodności z prawem lepiej zmienić swoją postawę wobec kuriera i twardo zażądać, by umożliwił zapoznanie się umową. Za to firmy kurierskie biorą pieniądze i tyle.

Kurierzy się spieszą (przyjeżdżają tylko po podpisy), a limit jaki mają wyznaczony - nawet gdy zgodzą się zaczekać - nie pozwala na przeczytanie dokumentów.

Jeśli chodzi o wspomniane odstąpienie to sądzę, że należy sięgać po nie, gdy ktoś nieświadomie zgodzi się na zaoferowane warunki - raczej nie powinno ono zachęcać do odważnego podpisywania dokumentów w ciemno.

Poza tym w opisanej sytuacji odstąpienie nie działa, gdyż klient podpisuje pełnomocnictwo dające zgodę na reprezentowanie klienta, w tym podpisanie umowy w jego imieniu i taka umowa nie jest traktowana, jak umowa zawarta na odległość czy poza lokalem przedsiębiorstwa, czyli 14 dni odstąpienia nie obowiązuje.
 
Kurierzy nie maja "limitów" jak to nazwałeś. Prawda jest taka, że mogą z Tobą nawet i cały dzień spędzić ale:
- mają inne paczki/umowy do dostarczenia/odebrania więc im się spieszy,
- nie chce się im czekać/chcą jak najszybciej zrobić swoje i mieć z głowy kolejnego klienta
wiec im "się spieszy"
i to w sumie tyle. W skrócie nie podpisuj dopóki nie przeczytasz, a kurierowi zawsze będzie się spieszyło i tyle.
 
Pracownik sprzedaży na infolinii poinformował o 15-minutowym limicie, więc myślę, że między firma kurierską a sprzedawcą określony jest limit czasowy. A te dwie kwestie, o których piszesz to oczywiście powody presji czasowej wywieranej na klienta.

Więc w tej całej bajce chodzi o to, że owe 15 minut to nieprawda?
 
Powrót
Góra