Podróba na allegro

  • Autor wątku Autor wątku lilula
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lilula

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
22
Witam. Moja siostra licytowała na allegro paletkę z cieniami pewnej znanej firmy. Paletka w sklepie kosztuje ok. 130 zł. Na tej aukcji była wystawiona od 1 zł. Opis brzmiał :" Paletka Urban Decay Naked3 widoczna na zdjęciu. Nowa nie używana. " Siostra wylicytowała ją za 35 zł. Już wtedy mówiłam jej że coś tu śmierdzi bo skoro była nowa to ta osoba by ją wystawiła za pełną kwotę 130 zł a nie na licytacji. Oczywiście gdy paletka przyszłą okazało się ze to podróbka. Pytanie jest takie czy da się cos z tym zrobić? Siostra napisała maila do tej osoby (jest to osoba prywatna) i ugody na pewno nie będzie. Osoba ta odpisała że po pierwsze jest osobą prywatną , była to licytacja, a w opisie nigdzie nie było napisane że to oryginał, zdjęcia też były tej podróbki. I że jak chce się oryginał to się kupuje w sklepie za 130 zł a nie na aukcjach za 35. Napisała że nie chce zwrotu i żeby nie odsyłać paletki bo jej i tak nie przyjmie. Da się coś zrobić?
 
Należy uświadomić sprzedającego o pewnych faktach:

1. Sprzedawanie przedmiotu jako osoba fizyczna, a nie przedsiębiorca oraz na licytacji nie zmienia nic w kwestii odpowiedzialności karnej za wprowadzanie do obrotu towarów podrobionych oraz oszustwo.

Dlatego zapoznaj sprzedającego z treścią
Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:
Przepis prawny:
Odpowiedzialność za kopiowanie zewnętrznej postaci produktu lub wprowadzanie go do obrotu

Art. 24.
Kto, za pomocą technicznych środków reprodukcji, kopiuje zewnętrzną postać produktu lub tak skopiowany wprowadza do obrotu, stwarzając tym możliwość wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu, czym wyrządza poważną szkodę przedsiębiorcy,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
oraz z Ustawą Prawo własności przemysłowej:
Przepis prawny:
Nielegalne używanie znaku towarowego
Art. 305.
1. Kto, w celu wprowadzenia do obrotu, oznacza towary podrobionym znakiem towarowym, zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać lub dokonuje obrotu towarami oznaczonymi takimi znakami,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


2. Wspominanie o braku informacji o oryginalności jest już kompletnym absurdem wynikającym chyba z braku używania rozumu. Nie ma czegoś takiego, jak domniemanie podróbki (z powodu braku oświadczenia, że towar jest oryginalny lub z powodu niskiej ceny), ponadto same jej sprzedawanie jest niezgodne z prawem i podlega odpowiedzialności karnej. Więcej - brak tej informacji, wraz z tytułem i opisem świadczy o celowym wprowadzaniu w błąd, a więc przestępstwie oszustwa:


kodeks karny:
Przepis prawny:
Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Nic nie odsyłaj, ale napisz to co powyżej dodając żądanie natychmiastowego zwrotu wszystkich pieniędzy wliczając w to cenę przedmiotu oraz koszty wysyłki na swoje konto w nieprzekraczalnym terminie np. 7 dni od dnia otrzymania wiadomości pod rygorem powiadomienia policji.


3. Na koniec dodaj, że taka praktyka jest zakazana również przez regulamin portalu Allegro, który to powiadomisz, co może skutkować zamknięciem konta:

pomoc.allegro.pl:
Zabroniona jest sprzedaż przedmiotów naruszająca w jakikolwiek sposób prawa innych osób, w tym prawa znaku towarowego, handlowego, firmowego (marki towaru) i oznaczeń pochodzenia.

Chodzi tu także o towary, których oznaczenie (np. opis na opakowaniu) może wprowadzać klientów w błąd co do istotnych cech tych towarów , np. pochodzenia, jakości, sposobu wykonania i innych.

regulamin Allegro.pl:
5.4.
Opis Towaru powinien być rzetelny i kompletny oraz nie może wprowadzać w błąd innych Użytkowników, w szczególności co do właściwości Towaru, takich jak: jego jakość, pochodzenie, marka czy producent. Opis Towaru powinien być zgodny z wymogami prawa, w szczególności powinien zawierać wymagane w określonych okolicznościach informacje, w tym informacje wskazane w obowiązujących przepisach dotyczących ochrony konsumentów. Użytkownik ponosi pełną odpowiedzialność za treści umieszczone przez siebie w opisie Transakcji, w tym jest odpowiedzialny za wszelkie błędy lub nieścisłości takiego opisu.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki wielkie za wyczerpującą odpowiedź. Wysłałam to wszystko tej kobiecie. Zobaczymy co odpisze.
 
Co ja mogę w ogóle zrobić bo to babsko mnie olewa :/ Na policji raczej nie potraktują tego poważnie ( paletka plus przesyłka to 45 zł) ale nie chce żeby uszło jej to płazem.

Oto co mi odpisała :

"Aukcja trwala 10 dni..wystawione od smiesznej kwoty..nowe cienie..nie za cene,za jaka sama kupilam..mogla PAni poprosic o fotki srodka czy czegos tam..ofotografowalabym po kolei wszystko i mialaby Pani jasnosc,bo ja sie nie znam na tej marce..mam jedynie mary lou..,ale zadnego maila od Pani nie bylo z prosba o fotke,tylko jak juz Pani wygrala..,a to chyba nie taka kolej rzeczy jest..wystawiam na tak dlugo by mozna bylo zadawac pyt.Nigdy na aukcji nie pisze ORYGINAL,jak nie mam pewnosci..mimo zakupu w sklepie,tu tez nic takiego nie napisalam..,wiec o co ma Pani pretensje..Jesli to nie orginal,czego ja nie wiem ,to ja przeplacilam a Pani kupila w super cenie,a na przyszlosc..to sie pyta,wtedy odp tak,jak teraz..Dostala Pani to,co wylicytowala..nic innego..a rzeczy z licytacji nie podlegaja zwrotom,reklamacjom...etc..Jak widzi Pani,ja nie sprzedaje tego po full sztuk,jak inni a cos,co kupie mi nie pasuje..to skad teraz pretensje,skoro przed przystapieniem do licytacji o nic pani nie pytala i nie prosila o fotki? Doslalabym a jak jest Pani znawczynia tych cieni to znalaby Pani odp..szkoda,ze nie zachowalam paragonu z tego sklepu za te cienie..124 zl plus 8 zl wysylka"

To się ledwo da czytać :/ Mam wrażanie że to jedna z takich, którym nic nie wytłumaczy.
 
Pani sprzedająca nie ma zielonego pojęcia o prawie. Jej niechlujna odpowiedź nic nie wnosi. Sprzedający ma obowiązek podać wszystkie informacje w sposób rzetelny i zgodny z prawdą, nie jest za to obowiązkiem kupującego dopytywanie o wszystko, w tym o rzeczy oczywiste jak zgodność przedmiotu z opisem oraz jego oryginalność. Nie chce mi się nawet komentować tak absurdalnych, sprzecznych z rozumem, logiką i prawem argumentów. To co opisałem wyżej jest nadal aktualne tj. "nie ma czegoś takiego, jak domniemanie podróbki (z powodu braku oświadczenia, że towar jest oryginalny lub z powodu niskiej ceny), ponadto same jej sprzedawanie jest niezgodne z prawem i podlega odpowiedzialności karnej. Więcej - brak tej informacji, wraz z tytułem i opisem świadczy o celowym wprowadzaniu w błąd, a więc przestępstwie oszustwa."

Dopytaj ponownie jaka jest jej decyzja, niech się określi. Powiadom Allegro.
 
"prosze Pani....
prosze mnie ciagle nie atakowac,bo ja nie mam czasu siedziec i ciagle z Pania debatowac na temat 1 rzeczy i ciagle walkowac to samo-ja pracuje,sprawdzilam teraz,czy napisalam gdzieskolwiek ORYGINAL,jednak zero takowego slowa nie ma,nie bede 100 x powtarzala sie,ze skoro czegos nie jestem pewna to nie uzywam slowa Oryginal plus miala Pani duzo dni na pytania i zdjecia a nie po aukcji prosba o zdjecia,kiedy ja mam tak ciezki tydzien ,ze nic mi sie nie chce..Nawet ta paletke,jak Pani nie pasuje to sprzeda Pani duzo drozej...Pracuje dzis do 22,napisalam Pani wyczerpujaca wiadomosc...Dostala Pani to,co licytowala i nataniej na Allegro. Ja sie z transakcji wywiazalam,dostala Pani w ciagu 1 dnia,wyslalam nawet przed otrzymaniem kasy na konto..A Pani ciagle z pretensjami...Skoro obie sie wywiazalysmy z transakcii a Pani ciagle sie czepia to wystawiamy sobie po NEGATYWIE,bo ja temat juz wyczerpalam..."

No pustak :( Spór na allego mogę założyć dopiero we wtorek bo musi minąć 7 dni. Jestem w kropce.
 
Na spór odczekaj, to swoją drogą. Odpisz ostatni raz, tłumacząc jak krowie na rowie, że fakt nieumieszczenia informacji o oryginalności nie ma kompletnie żadnego znaczenia, ponieważ kupujący ma prawo zakładać, że sprzedaż nie narusza prawa. To nie działa w drugą stronę. Kupując telewizor w sklepie ze sprzętem nie pytamy się czy w pudle na pewno nie ma cegieł.

Nie zauważyłem odpowiedzi na pytanie jaka jest jej decyzja - zwrot pieniędzy czy policja i sprawa karna.

Ponadto poinformuj, że jeśli sprzedająca wystawi Ci w tej sytuacji komentarz negatywny, to rozważysz złożenie prywatnego aktu oskarżenia w związku z przestępstwem pomówienia (art. 212 § 2 kodeksu karnego), ponieważ umowa została niedotrzymana jedynie ze strony sprzedającego, który wysłał przedmiot podrobiony naruszając wspomniane wcześniej przepisy prawa oraz wprowadził w błąd opisem, co skutkować będzie stosownym zawiadomieniem.

kodeks karny:
Przepis prawny:
art. 212
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
 
Problem polega jednak na tym , że ta kobieta w ogóle nie rozumie tego co ja do niej pisze. Ona się mnie nie boi bo kompletnie nie zdaje sobie sprawy co zrobiła. Myśli że ona ma tu racje i już. Ja zadaje pytanie czy idziemy n ugodę czy spór na allegro i policja a ona dalej swoje o tym , że powinnam się cieszyć że wylicytowałam to tylko za 36 zł ( cieszyłabym się jakby to nie była chińska podróbka) i że ona nigdzie nie pisała że oryginał. I tak w kółko. Dlatego uważam, że dalsza dyskusja z tym pustakiem do niczego nie doprowadzi. Zobaczymy co da spór. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji . Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Dam znać za jakiś czas jak to się potoczyło.
 
jeśli mogę coś doradzić to przebolej te 40zł i najlepiej jutro rano idz na policję i zgłoś to, masz dane adresowe tej pani co ulatwi prace policji, wkoncu to tylko/aż 40zł ale gdyby ktoś wylicytuję od niej coś drozej to juz mu do smiechu nie bedzie, dostanie karę to się nauczy...
 
Zgłoś to, najlepiej pisemnie (opisz w kilku zdaniach), niech nikt nie robi łaski i nie zbywa Cię bredniami o sprawie cywilnej, bo oszustwo to przestępstwo z kodeksu karnego, na dodatek bez "kwoty minimalnej". Równolegle z powiadomieniem portalu Allegro.
 
Można ścigać nawet jeśli było by to 1 zł .
 
Można, ale w praktyce Policja i tak jej nic nie zrobi. Sprawę pewnie umorzą i tyle.
Było tutaj kilka przypadków co ktoś wtopił kilka setek na sprzęt (telefony głównie) i dostał podróbkę. Policja przyjęła zgłoszenie, coś tam się działo a koniec końców zawsze to umorzą. Prędzej byś coś osiągnęła w sprawie cywilnej niż podciągając to pod karne.
 
a do prokuratury z pominięciem policji można by było coś takiego zgłosić ?
pytam z ciekawości - tzn można na pewno ale czy jest sens ?
 
Allegro nie zezwala na handel podróbkami, wiec po pierwsze zgłoś do Allegro.
Dodatkowo postraszcie negatywnej i zablokowaniem konta. To czy licytacja i to czy to osoba prywatna nie maja tu znaczenia.
Teoretycznie, wydaje mi się, ze można tez zgłosić to napolicje. Towar podrobiony, to towar kradziony.
lilula napisał:
, była to licytacja, a w opisie nigdzie nie było napisane że to oryginał, zdjęcia też były tej podróbki. I że jak chce się oryginał to się kupuje w sklepie za 130 zł a nie na aukcjach za 35. Napisała że nie chce zwrotu i żeby nie odsyłać paletki bo jej i tak nie przyjmie. Da się coś zrobić?
 
Zgłoś spór na Allegro- poszukaj takiej opcji. Wystaw tez negatyw. Na wystawienie komentarza na Allegro masz tylko 2 miesiące od zakupu, wiec się pośpiesz. Komentarz można pózniej unieważnić. Nie baw się w grzeczne pisanie, tylko zarządzaj oddania pieniędzy.
 
@elsa88 z całym szacunkiem, zauważyłaś że nie wnosisz kompletnie nic nowego do tematu?
 
@freeg, z całym szacunkiem, czy uważasz się za wszechmocnego mędrca, bo akurat znasz przepisy w tym zakresie? Sprzedaje na Allegro i po po prostu z doświadczenia wiem, ze z takimi ludźmi nie ma sensu prowadzić "głębszych" dyskusji, które najwyraźniej autor wątku cały czas jeszcze prowadzi. Takiego pseudosprzedawce trzeba zastraszyć, a jeśli nie skutkuje (bo jest to zwykły jednokomórkowiec, albo jak w tym przypadku typowy bezczelny oszust), to trzeba zadziałać ostrzej. Miałam do czynienia z takimi ludźmi i jeśli ktoś nie zamierza iść na policję, to niech nią nie straszy, bo to bez sensu. Tyle.
 
@elsa88 przeczytaj mój poprzedni wpis jeszcze raz, a zorientujesz się, że moja uwaga nie negowała tego co piszesz, lecz jedynie zwracała uwagę na to, że rady powielasz.
 
Nie prowadzę już żadnych konwersacji z tym babskiem.. Czekam do jutra by wnieść spór na allegro (upłynie 7 dni od zakupu), i jak to nic nie da to się będę zastanawiać co dalej.
 
Powrót
Góra