Wnieść do sądu powództwo o ustalenie nieistnienia wierzytelności spółki (?) Best (...) w Gdyni w stosunku do (Ciebie-...), o zapłatę kwoty (...) zlotych a wynikającej z tytułu umowy kredytu z dnia (.....), której jako strony oznaczone zostały (...) oraz (ty - ...).
W uzasadnieniu wskazałbyć na to, że umowa kredytu w istocie nie istnieje, albowiem podpis widniejący na niej jako twój, w istocie jest podrobionym podpisem. Tym samym nigdy nie zawierałeś umowy kredytu, wobec czego dokument taki nie zawiera oświadczenia woli jednej ze stron (twojego) przez co nie może być uznany za umowę. Tym samym nie istnieje wierzytelność wynikająca z takiej nieistniejącej umowy. Jeśli wieryztleność nie istnieje, to tez nie mogła być przelana na rzecz pozwanej spółki Best w Gdyni.
Jako dowody powołujesz na pewno ekspertyzę biegłego od identyfikacji pisma ręcznego. Oraz ewentualnie dokumenty znajdujące się w aktach prokuratorskich (może dokonali tam jakichś ekspertyz - pamiętaj że tamte ekspertyzy nie stanowią dowodu wiążącego sąd w postępowaniu cywilnym, mogą być jednak wzięte przez sąd pod uwagę dla oceny ogólnie twoich dowodów). Może masz jakichś świadków, kopie korespondencji z tym co podrobił twoją umowę itd....
Musiałbyś też uzasadnić interes prawny w skierowaniu takiego powództwa- tzn. że musisz wystąpić z takim powództwem bo nie masz innej mozliwości wykazania, że nie masz długu. Do tej pory nie zostałeś pozwany, natomiast jesteś nękany telefonami itd. Grozi ci umieszczenie w prywatnym rejestrze dłużników. Jednym słowem twoja sytuacja prawna jest niepewna, a dopóki firma ta cię nie pozwie, to nie masz szans na wykazanie przed sądem że w istocie dłużnikiem nie jesteś.
Opłata sądowa w takiej sprawie to zasadniczo 5% wartości tej wierzytelności.
Biegły może kosztować około kilka tysięcy.
W przypadku przegrania powództwa tracisz wniesioną opłatę sądową, wydatki na opinię biegłego i ponosisz koszty wynargdozenia adwokata drugiej strony.
Warto zatem od razu ubiegać się o zwolnienie od kosztów sądowych uzasadniając to niskimi dochodami (dołączasz specjalne ośiwadczenie dostępne w sądzie) oraz tym że byłeś zaskoczony tymi informcjami o rzekomym długu, nie byłeś w stanie zatem zaplanować z wyprzedzeniem wystąpienia ze sprawą i odłożyć na nią pieniędzy.
Jak cię stać, to weź adwokata (tylko wtedy raczej cię sąd nie zwolni od kosztów). Możesz też się domagać o adwokata z urzędu - najlepiej razem z wnioskiem o zowlnienei od kosztów.