L
loco1
Robilee napisał:Spłaciłaś pożyczkę? Nie. Więc nie szukaj dziury w całym. Ot i wszystko.
Może najpierw przeczytaj ze zrozumieniem tytułowy post?
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Robilee napisał:Spłaciłaś pożyczkę? Nie. Więc nie szukaj dziury w całym. Ot i wszystko.
loco1 napisał:Co mówi umowa pożyczki o terminie jej zwrotu?
Drogi Robille z przyjemnością mogę cię poinformowac, że to nie moje na szczęście zobowiązanie.Więc proszę nie rzucaj hipotez bez pokrycia. Oczekuję tylko wyjaśnienia nie bezpodstawnych osądów. Dziękuję za Twoją konstruktywną i wyczerpującą radę.Robilee napisał:Spłaciłaś pożyczkę? Nie. Więc nie szukaj dziury w całym. Ot i wszystko
Słuszna uwaga.loco1 napisał:Może najpierw przeczytaj ze zrozumieniem tytułowy post?
Wyjaśnienia udzieliłem w pierwszym swoim poście.zosia4356 napisał:Oczekuję tylko wyjaśnienia nie bezpodstawnych osądów.
No to musisz do niej zajrzeć. I sprawdzić, czy w ogóle wypowiedzenie pożyczki było konieczne do dochodzenia roszczeń.Niestety nie mam wglądu do umowy pozyczki.
Robilee napisał:Wyjaśnienia udzieliłem w pierwszym swoim poście.
Ten swoje. Ech.loco1 napisał:Szkoda tylko, że napisałeś w nim nieprawdę.
Błąd popełnić może każdy. I wystarczy, jak się do tego przyzna...
Wskazane orzeczenia utwierdziły Cię w błędnym mniemaniu, że do skutecznego złożenia oświadczenia woli (listem) potrzebne jest potwierdzenie odbioru, nie zaś jak ja twierdziłem, wystarczy dowód nadania pod właściwy adres? Nawet wyraźnie potwierdza się kwestia ciężaru dowodu u strony zaprzeczającej skutkom oświadczenia. Kto ma wykazać, że nie mógł odebrać przesyłki w określonym dniu (awizowania) i odebrał ją później (dopiero na poczcie)? A jeśli przesyłka nie zostanie, pomimo awizowania, odebrana wcale, to znów kto ma wykazać, że odebranie było niemożliwe? A jak było możliwe, lecz zaniechane, to co się stanie? Oświadczenie skuteczne kolego. Wyczytałeś coś, co potwierdza Twój punkt widzenia? To może zerknij jeszcze raz do wyroków i wklej (pogrąż mnie) jakiś fragment o wymogu Twojego ukochanego ZPO.loco1 napisał:Poczytaj, przeanalizuj...
Nigdzie tak nie napisałem.Wskazane orzeczenia utwierdziły Cię w błędnym mniemaniu, że do skutecznego złożenia oświadczenia woli (listem) potrzebne jest potwierdzenie odbioru,
Nigdzie nie pisałem o takim wymogu.wklej (pogrąż mnie) jakiś fragment o wymogu Twojego ukochanego ZPO.
I to jest właśnie nieprawda.nie zaś jak ja twierdziłem, wystarczy dowód nadania pod właściwy adres?
Czekaj, czekaj, to my się od początku nie rozumiemy. Nasza dyskusja (chyba dość ciekawa) powstała w określonym kontekście (w skrócie: czy brak ZPO lub wadliwe ZPO, nawet sfałszowane ZPO cokolwiek zmienia w kwestii skuteczności złożenia oświadczenia woli). Tu moja teza, nie, nic nie zmienia (ZPO nie ma żadnego znaczenia) dla skuteczności doręczenia oświadczenia woli. I dalej, aby wykazać skuteczność tego doręczenia, wystarczy sam dowód nadania listu poleconego. To jest prawda. Ty jednak uparcie zaprzeczasz, wskazując okoliczności, gdy jednak nie wystarczy. Przecież nikt nie twierdzi, że druga strona nie może kwestionować skuteczności tak złożonego oświadczenia. Pewnie, że może, lecz wtedy ciężar dowodu będzie po stronie zaprzeczającego. Dlatego, szanowny adwersarzu, nie potrafię pojąć, jaki zamysł powoduje Tobą. Czy gdybym stwierdził, że aby wykazać zasadność roszczenia z weksla, wystarczy przedstawić prawidłowo wypełniony weksel zupełny, odezwałbyś się że to nieprawda, gdyż zdarza się, że dłużnik wykaże np. że weksel jest nieważny (np. brak zdolności do czynności prawnych podpisującego)? I co? Wg. Ciebie, roszczenie wekslowe udowadnia się wekslem oraz zaświadczeniem o pełnej zdolności do czynności prawnych wystawcy (i najlepiej każdego ze składających podpis pod każdym z długiego ciągu indosów)?loco1 napisał:A Ty twierdzisz uparcie, że wystarczy...
I jeśli nadal tego nie rozumiesz i nie wyczytałeś takiej konkluzji z uzasadnień podanych wyroków, to ja nie dam rady Cię przekonać. I już dalej nie zamierzam...
Było jednak całkiem ciekawie. Pozdrawiam.loco1 napisał:To, o co sie spieramy, jest napisane w #2 i #7.
I tyle...