podszywanie się na gadu-gadu

  • Autor wątku Autor wątku amoniak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

amoniak

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
1
Witam! Oboje z mężem mieszkamy na stałe w Hiszpanii, jednak mąż chwilowo przebywa w Polsce. Komunikujemy się głównie przez gadu-gadu, ja w domu, on w kafejce internetowej. Wczoraj po wylogowaniu się męża z profilu, zamknięciu komunikatora i wyjściu z kafejki (o czym nie wiedziałam), ktoś wszedł na jego profil i podszywając się pod niego rozmawiał ze mną między innymi na temat pornografii dziecięcej. Dopytywał się czy posiadam filmy o takiej tematyce i próbował nakłonić mnie do ściagnięcia ich z Internetu i wspólnego oglądania. Początkowo myślałam, że to żart, powiedziałam że mnie to nie interesuje i nie życzę sobie nawet rozmów na ten temat. W momencie kiedy padło stwierdzenie "chciałbym to zrobić z jakąś dziewczynką" zorientowałam się, że ktoś prawdopodobnie podszywa się pod niego i wysłałam mu SMSa z pytaniem czy to z nim przed chwilą rozmawiałam na gadu-gadu i czy to on przed chwilą próbował mnie wkręcić w dziecięcą pornografię. Okazało się, że mąż opuścił kafejkę jakieś 2 godziny wcześniej. Powiadomiłam go o całym zajściu i przesłałam na maila zrzuty ekranu z rzekomej rozmowy z nim.
Dodam, że pare dni temu mąż był przez dłuższy czas dostępny na gadu-gadu już po wyjściu z kafejki. Zawsze gdy korzystamy z Internetu poza domem, uruchamiamy gadu-gadu z pen drive'a i zabezpieczamy profil hasłem.
Dziś mąż odwiedził ową kafejkę, informując o zajściu właściciela, który zareagował dość agresywnie. Okazało się, że nie może się zalogować na swój profil, bo ktoś zmienił mu hasło! Założył nowy po czym powiadomił wszystkich swoich znajomych o zajściu z poprzedniego dnia i poprosił o kontakt i ewentualny zapis rozmowy w wypadku, jeżeli "podszywacz" rozmawiał wczoraj z nimi.
W tej chwili podejrzewamy właściciela kafejki bądź ewentualną prowokację policji. Kafejka korzysta z łącza radiowego o tej samej częstotliwości co m.in. policja i straż graniczna. Jeżeli to faktycznie była prowokacja, jesteśmy w stanie to zrozumieć, jakoś muszą sobie radzić i jakich metod by nie używali oboje popieramy akcję. Jeżeli ktoś robił sobie głupie żarty, jesteśmy w stanie wybaczyć, pomimo iż przynajmniej mnie cało zajście kosztowało sporo nerwów.
Boimy się jednak sytuacji, że ktoś celowo użył profilu męża, by potem wykorzystać zapis rozmowy przeciwko niemu. Mąż jest w jakimś stopniu osobą publiczną i jego numer gadu-gadu jest powszechnie dostępny. Czy SMSy między nami dotyczące przejęcia jego numeru plus zapisy rozmów dotyczące całego zajścia tak między nami jak i między naszymi znajomymi są wystarczającym dowodem na to, że to nie mąż prowadził ów rozmowę? Dla nas sprawa jest bardzo poważna, rzecz tyczy się pedofilii.
Gdybyśmy na stałe mieszkali w Polsce od razu złożylibyśmy doniesienie na policję. Póki co zdecydowaliśmy się tego nie robić, gdyż mąż za parę dni wraca do Hiszpanii, nie wiadomo kiedy znowu będzie w kraju a w tej chwili z tego co wiemy tego typu rozmowa została przeprowadzona tylko ze mną. Jeżeli sytuacja się powtórzy, myślę, że będzie to nieuniknione.
I tu ponawiam pytanie: jak w razie ewentualnego dochodzenia mąż może udowodnić, że to nie on rozmawiał wtedy na gadu-gadu a ktoś inny wykorzystał jego profil? Czy zapisy rozmów i SMSy wystarczą? W tej chwili jakoś staramy się zabiezpieczać, na wszelki wypadek po wyjściu z kafejki mąż robi w sklepie zakupy płacąc kartą, jednak "alibi" na wczoraj nie posiada.
Z góry dziękuje za odpowiedź.
 
1- na pewno w 90 % to nie policja policja nie korzysta nie ma internetu bezprzewodowego
2- na pewno to nie prowokacja policji nie w tym stylu
3- jak się jest w kafejce przy wyjściu z kafejki należy kasować swuj profil
 
Ale pani przeciez pisze ze wszystko bylo odpalana z pendrive czyli profil nie zostawal na komputerze, wiec pytanie skad osoba miala dane??
jakies programy do wylapywania protokolu gg??
albo pakierow w sieci??
 
Nie wiem co to pendrive
jeśli ktoś się włamał to musiał być haker wyższego rzędu
 
Prokuratortus:
Pendrive to takie male cos co sie wklada do portu USB i dziala jak przenosny dysk. :)
Jesli tego nie wiesz to, prosze, nie dawaj rad na temat hakerow. :)

A na temat:
Jesli kafejka dziala na laczu radiowym, to pewnie jest szyfrowane - ale sposobow szyfrowania jest kilka, jednak wiekszosc relatywnie latwa do zlamania (przechwytywanie pakietow itd.).
Jesli ktos podsluchal Twojego meza w czasie logowania, to mogl potencjalnie uzyskac w ten sposob haslo do profilu (nie znam dokladnie protokolu autentykacji GG).

Co powinien zlobic maz?
Od razu zmienic haslo uzywajac funkcji jego odzyskania.
No i najlepiej jednak powiadomic policje - na 99% to glupi zart jakiegos dzieciaka, ktory sciagnal sobie program do podsluchu WiFi, ale zawsze jest ten 1%...
 
[cytat="Prokuratortus":ox2wt0a4]Czyli kolega popiera hekerstwo ?[/cytat:ox2wt0a4]Nie popieram (przynajmniej nie w tym znaczeniu o ktorym myslisz).
Ale skoro nie wiesz co to jest pendrive - to jestem pewien ze nie masz pojecia o hakerstwie. :)
Taki numer jak wlam na GG nie wymaga hakera "wyzszego rzedu" - wystarczy dzieciak z gimnazium potrafiacy uzywac Google.

Podtrzymuje swoja rade: odzyskac haslo i zmienic na trudniejsze, oraz (dla pewnosci!) zawiadomic policje - i nie z powodu hakerki, a dlatego ze jest jakas mala szansa (minimalna), ze to jednak byl pedofil a nie glupi zart.
 
drzemik ma racje, aby uzyskac dostem do numeru gg nie są potrzebne zadne wieksze zdolnosci jeszcze do tego ze to kawiarenka, wystarczy snifer lan ktory mozna sciagnac za darmo,
np abel & cain
 
dodam też że ściąganie programów które są pirackie to znaczy objęte licencją jest zwykłą kradzieżą programu
 
cain & abel jest licencji typu freeware, wiec mozna go sciagac, autor programu zabrania wykozystywac program do celow nei zgodnych z prawem, powstal on niby w celu dla zapominalskich hasel O_o
 
Gadu-gadu to najczęściej hackowany komunikator w Polsce. Każdy nastolatek w Polsce posiadający komp+internet, próbował, próbuje, albo będzie próbował podszywania się w GG, sniffowania pakietów, wysyłania fałszywych wiadomości.
Prawdopodobnie w kafejce zamontowano lub zainstalowano keyloggery (fizyczne lub programowe) których używanie jest sprzeczne z prawem, lub sieć radiowa nie posiada zabezpieczeń (widocznie nie zależy na tym właścicielowi). Niezapowiedziana kontrola policji byłaby wskazana choćby ze względu na hasło pedofilia.
A moja prywatna rada... Zmienić komunikator...
[cytat="Prokuratortus":y7m79fc0]dodam też że ściąganie programów które są pirackie to znaczy objęte licencją jest zwykłą kradzieżą programu[/cytat:y7m79fc0] najprostszy programik p2p (do wymiany "nielegalnych" plików w sieci) ma bardziej zaawansowaną technologię ochrony użytkownika przed "namierzeniem" niż Gadu-Gadu.
 
Powrót
Góra