J
Jarpol17
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 4
W październiku 2011 wyrokiem sądu za sądzono ode mnie alimenty w kwocie 1200zl na troje dzieci. Było to po przegranej sprawie rozwodowej, sąd I instancji dał rozwód, lecz po apelacji sąd II instancji nie dał rozwodu że względu na dobro małoletnich dzieci. W 2012 roku złożyłem ponownie sprawę o rozwod, nie będę się rozpisywał o sytuacji rodzinnej tyle tylko że mieszkamy razem z żoną i dziećmi. W trakcie sprawy rozwodowej płaciłem systematycznie alimenty co żona potwierdzają w trakcie przesłuchania. W trakcie trwanie rozprawy sędzia w trybie zabezpieczenia w miejsce dotychczasowych alimentów ( jest to zapisane w postanowieniu) zasądził alimenty od żony na dzieci w kwocie 450zl na troje płatne do moich rąk, oraz ustalil miejsce pobytu dzieci przy mnie czyli przy ojcu. Matka dzieci nie płaciła alimentów, sprawę podałem do komornika kilka razy udało się ściągnąć ale na chwilę obecną zadłużenie około 10 000zl. W lipcu 2015 matka dzieci uzyskała w miejsce utraconego postanowienia z sądu postanowienie z o przyznaniu alimentów na dzieci z października 2011roku z koszula wykonalności. Teraz otrzymałem zawiadomienie od komornika oczywiście innego o wszczesciu przeciwko mnie postępowania egzekucyjnego z potężnym zadłużeniem oraz z informacją że od października mam płacić alimenty w kwocie 800zl na dzieci(w międzyczasie corka skończyła w kwietniu tego roku 18 lat).Oczywiście zajęcie konta o powiadomienie pracodawcy o zajęciu poborów do 60%. Sprawa rozwodowa krąży od sądu okręgowego do apelacyjnego wnioski o wyłączenie sędziego itp. Dziecmi zajmuje się ja , pranie, sprzątanie szkoła itp. Jak to możliwe że dwóch komorników różnych prowadzi postępowania egzekucyjne w sprawie alimentów na te same dzieci tyle że od matki w kwocie 450 płatne do rąk ojca a od ojca w kwocie 1200 płatne plus zaległości na rzecz matki. To jakaś bzdura. Matka dzieci pracuje na czarno i nie płaci w dodatku mieszka z nami i że wszystkiego korzysta a ja pracuję w firmie państwowej i prawdopodobnie ,zostaną mi potrącone pobory, których pewnie nigdy w życiu już nie odzyskam. I w listopadzie nie będę miał jak utrzymać domu i rodziny. Proszę o porade