podwójne OC

  • Autor wątku Autor wątku danekk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

danekk

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
6
kupiłem samochód i przejąłem ubezpieczenie poprzedniego własciciela w PZU które było ważne do 30.12 2007. W dniu 18.12.2007r. wysłałem listem poleconym (na co mam potwierdzenie) wypowiedzenie umowy. W między czasie ubezpieczyłem auto u innej firmie. w dniu 11.01.2008r dostałem pismo zwykłą pocztą z PZU w którym informują mnie że moje wypowiedzenie nie wywołało okreslonego skutku bo wpłynęło do inspektoratu w dniu 03.01.2008 a termin na jego złożenie upłyną w dniu 29.12.2007.
Czy za wysłanie 11 dni przed terminem wypowiedzenia można mnie ukarac drugim ubezpieczeniem ,informuję tylko że inspektorat PZU do którego wysłałem pismo jest oddalony o 30 km a oni twierdzą,że list szedł 16 dni.
proszę o wyjaśnienie takiej sytuacji.
 
Dostałem odpowiedź z poczty ''uprzejmie informują, że przedmiotowy list polecony został doręczony zgodnie z adresem w dniu 03.01.2008r. osobie uprawnionej do odbioru przesyłek''. W reklamacji nie ma ani jednego słowa wyjaśnienia dlaczego list polecony priorytetowy 30 kilometrów szedł 16 dni, nie ma też słowa przepraszam - czyli poczta uważa, że wszystko jest ok, a ja mam siedemset zł w plecy. Chyba, że ktoś mi doradzi co z tym fantem zrobic.
 
Ze strony Rzecznika ubezpieczonych:

[cytat:1pkw7tqr] ...jeżeli nie wypowiedzieliśmy umowy ubezpieczenia w terminie, a zawarliśmy umowę w innym zakładzie ubezpieczeń, należy pisemnie zwrócić się do jednego z zakładów ubezpieczeń z prośbą o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy ubezpieczenia wraz z umorzeniem należności z tytułu składki za podwójne ubezpieczenie. [/cytat:1pkw7tqr]
Wyjaśnij dodatkowo zaistniałą sytuacje, może coś da rady zrobić.

Ale jest tam jeszcze to
[cytat:1pkw7tqr] Ponadto, należy również zwrócić uwagę na przepis art. 812 § 4 kc, który wskazuje, iż "jeżeli umowa ubezpieczenia jest zawarta na okres dłuższy niż sześć miesięcy, ubezpieczający ma prawo odstąpienia od umowy ubezpieczenia, w terminie 30 dni, a w przypadku gdy ubezpieczający jest przedsiębiorcą w terminie 7 dni, od dnia zawarcia umowy" . Dr M. Orlicki uważa, iż przepis ten może być również stosowany w sytuacji tzw. podwójnego ubezpieczenia: "w okresie bezpośrednio po zawarciu umowy ubezpieczający może od umowy odstąpić, na co zgoda ubezpieczyciela nie jest wymagana" [/cytat:1pkw7tqr] co w przypadku drugiego ubezpieczenia miałoby chyba rację do zastosowania.
 
Można jeszcze próbować ubiegac sie o odszkodowanie z poczty, chociaz byłby to prawdopodobnie precedens w orzecznictwie.
 
O ile taka przesyłka była priorytetowa to PP podpisując umowę na dostarcenie przesyłki zobowiązała się do terminowego jej przekazania tzn.:
[cytat:1unvkjnf]
Przesyłka priorytetowa
czyli usługa realizowana najszybszą drogą, w celu doręczenia przesyłki:
w następnym dniu roboczym po nadaniu na terenie Polski - jeśli zostanie nadana do godz. 15.00.
Przesyłki nadane jako priorytetowe po ww. godzinie traktowane są jako nadane w dniu następnym.
do 3 dni roboczych po dniu nadania w krajach Europy
do 5 dni roboczych po dniu nadania w pozostałych krajach świata
[/cytat:1unvkjnf]

W/w treść pochodzi ze strony PP. Skoro dostarczali przesyłkę przez 16 dni i tym samym narazili Pana na dodatkowy koszt to nie widzę przeszkód by żądać od PP zwrotu poniesionych kosztów.

Ubezpieczyciela nie będzie interesowało dlaczego przesyłka "szła" 16 dni - to nie on jest stroną w/w umowy (nadania przesyłki) i na pewno nie będzie tego wyjaśniał.
 
Dzięki za rady i informacje.Jutro wyślę prośbę do PZU i pismo do Poczty Polskiej o wyjaśnienie przyczyn takiego opóźnienia w doręczeniu przesyłki i liczę na to, że ludzie pracujący w tych instytucjach mają trochę wyrozumiałości.
 
Właśnie otrzymałem odpowiedzi na moje pisma i prośby. Poczta Polska przeprasza tłumacząc się tak dużym opóźnieniem w doręczeniu przesyłki '' brakiem dyscypliny w zachowaniu reżimu technologicznego przebiegu przesyłek priorytetowych przez służby rozdzielczo-ekspedycyjne". I jednocześnie informują mnie, że "zgodnie z ustawą art. 58 zakres odpowiedzialności nie uwzględnia opóźnionego doręczenia przesyłki". - zastanawiam się w jakim państwie my żyjemy????
PZU natomiast na moją prośbę o rozwiązanie umowy i umorzenie należności zachowało się jak przysłowiowy "beton" - wcale nie odnieśli się do mojej prośby tylko stwierdzili, że wypowiedzenie powinno wpłynąc 30.12.2007 a wpłynęło 03.01.2008 i zgodnie z ustawą umowa zastała zawarta na kolejny rok.
W związku z taką sytuacją zastanawiam się nad przepisaniem samochodu na żonę (czyli darowizny)z jednoczesną rezygnacją z jej strony z ubezpieczenia w PZU, prawdopodobnie ocalił bym wtedy częśc naszych pieniędzy bo pierwszą ratę i tak bym musiał zapłacic. Proszę o radę jak to przeprowadzic aby znowu nie wpaśc w kolejną pułapkę prawną.
 
[cytat="danekk":2janpx0f]I jednocześnie informują mnie, że "zgodnie z ustawą art. 58 zakres odpowiedzialności nie uwzględnia opóźnionego doręczenia przesyłki". - zastanawiam się w jakim państwie my żyjemy????[/cytat:2janpx0f]
W dużej mierze socjalistycznym z masą monopoli i quasi-monopoli.
Słyszałem też teorię, że pp zwykłe przesyłki celowo przetrzymuje po kilka tygodni, żeby "zachęcić" klientów to dodatkowego płacenia za priorytet (który jak widać nie ma żadnej mocy wiążącej). Dlatego też staram się teraz wysyłać przesyłki za pocztą prywatną (InPost).
[cytat:2janpx0f]PZU natomiast na moją prośbę o rozwiązanie umowy i umorzenie należności zachowało się jak przysłowiowy "beton" - wcale nie odnieśli się do mojej prośby tylko stwierdzili, że wypowiedzenie powinno wpłynąc 30.12.2007 a wpłynęło 03.01.2008 i zgodnie z ustawą umowa zastała zawarta na kolejny rok.[/cytat:2janpx0f]
Nie można tej umowy rozwiązać na zasadzie porozumienia stron, co najwyżej mogliby zrezygnować z pobierania składki. Ale to oznaczałoby, że miałbyś OC przez rok zupełnie darmo, bo nie musiałbyś zawierać nowej umowy, a oni ponoszą ryzyko, że będa musieli płacić, jeśli spowodujesz kolizję, więc pobranie składki musieliby zawiesić na rok i dopiero wtedy Ci ją umorzyć.
Popatrz na to z ich strony: skoro nie chcesz już korzystać z ich usług, to jaki mają interes w wyświadczaniu Ci przysługi?
[cytat:2janpx0f]W związku z taką sytuacją zastanawiam się nad przepisaniem samochodu na żonę (czyli darowizny)z jednoczesną rezygnacją z jej strony z ubezpieczenia w PZU, prawdopodobnie ocalił bym wtedy częśc naszych pieniędzy bo pierwszą ratę i tak bym musiał zapłacic. Proszę o radę jak to przeprowadzic aby znowu nie wpaśc w kolejną pułapkę prawną.[/cytat:2janpx0f]
Nie wiem, czy to przejdzie, jeśli macie wspólnotę majątkową.
 
Na pewno gdybyś go sprzedał (np.10,02,08)to kupujący mógłby się zrzec ubezpieczenia na Twoja korzyść. Odliczyli by wtedy za okres który upłynął + m-c od daty sprzedaży czyli mógłbyś odzyskać jeszcze część 1 raty, którą musisz zapłacić. Ale nie wiem jak to się ma przy darowiźnie, możliwe że tak samo.
[cytat:8i1jonln]'... brakiem dyscypliny w zachowaniu reżimu technologicznego przebiegu przesyłek priorytetowych przez służby rozdzielczo-ekspedycyjne". I jednocześnie informują mnie, że "zgodnie z ustawą art. 58 zakres odpowiedzialności nie uwzględnia opóźnionego doręczenia przesyłki".[/cytat:8i1jonln]
Sami tu przyznali, że nie radzą sobie przez bałagan - który u siebie mają.
Paranoja.
 
To może "sprzedam" samochód teściowi tylko mi podpowiedzcie co z podatkiem i po jakim czasie znowu mogę go "odkupic", żeby nie wpakowac się w jakieś bagno. Czy można to zrobic w przeciągu 1 miesiąca czy pół roku jak to kiedyś było.
 
2% od czynności cywilno-prawnej płatne do 14dni, jeżeli wartość przekracza 1000zł.
Teoretycznie - teść może kupić i po tygodniu oddać, ponieważ znalazł kilka poważnych usterek, a Ty nie jesteś skłonny do ich naprawy czy oddania części kwoty na ich naprawę.
 
Do Danekk:
Wpadłam w podobną pułapkę i chciałabym się dowiedziec jak się zakonczyła Twoja sprawa?
Jeśli to nie tajemnica i mozliwe to prosze odpowiedz ??
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
 
Powrót
Góra