Podwójne ubezpieczenie OC

  • Autor wątku Autor wątku davveed
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

davveed

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
2
Witam! W kwietniu kupiłem samochód w którym w maju kończyło się ubezpieczenie OC. Wysłałem ojca do Allianz (tam był ubezpieczony a ojciec był drugim współwłaścicielem) jednak przedstawili tam takie warunki ubezpieczenia, że ojciec zrezygnował. Niestety, nie podpisał żadnej rezygnacji... Ubezpieczyliśmy samochód w Linku. Kiedyś przyszło zwykłym listem wezwanie do zapłaty od Allianz ale je olaliśmy... Samochód sprzedałem miesiąc temu. Teraz dostałem wezwanie do zapłaty od krajowego potentata usług windykacyjnych... Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji czy jestem skazany na zapłacenie drugi raz ubezpieczenia? Jest to trochę bolesne, bo w allianz wyliczyli 1400 zł za ubezpieczenie i takiej kwoty się domagają... Pozdrawiam i czekam na jakieś pozytywne wiadomości ;)
 
Z moich informacji wynika ze nalezy wyslac rezygnacje z umowy co najmniej 1 dzien przed koncem okresu umowy. Niekiedy jest tak ze umowa na czas okreslony przechodzi na czas nie okreslony jesli nie nastapi jej rozwiazanie. Warto dowiedziec sie jak jest w tym przypadku.
 
[cytat="kalicki"]Warto dowiedziec sie jak jest w tym przypadku.[/cytat]
Takie OC zawsze jest na czas określony - 12 miesięcy (bardzo rzadko na okres krótszy), ale jeśli się go nie rozwiąże, to automatycznie zostaje zawarta nowa umowa na kolejny okres (czyli jest to w jakimś odpowiednik umowy na czas nieokreślony).
Tutaj wyjście pewne jest, ale nieeleganckie: nowy właściciel przejmuje wszelkie zobowiązania wobec TU, więc i zobowiązanie do spłaty zaległej składki. Oczywiście, jeśli TU zostało powiadomione o zmianie właściciela, ale w tym wypadku nie zostało, co rodzi komplikacje. Można próbować skorzystać z tej możliwości, ale to nieładnie obarczać kogoś odpowiedzialnością za swoje błędy.
 
A czy ta ewentualnie obardzona osoba ma jakas mozliwosc do nie placenia i zwrocenia tergo rzadania do wlasciwego adresata?

Takie rozwiazanie moze okazac sie nie skuteczne;) jak to wyglada z drugiej strony?
 
Może i nieskuteczne, ale nie znam innego sposobu :)
 
Tzn moim zdaniem tok myslaenia jest bardzo dobry zwlaszcza z punktu widzenia odroczonej platnosci, bo zanim tamta osoba zostanie poproszona o zaplate i zanim wyjasni dlaczego to nie ona ma placic minie troche czasu i mozna sie przygotowac do sprawy regulacji.

Niemniej jednak wydaje mi sie ze bylo by dobrze zaplacic i miec spokoj. Moze jest mozliwosc negocjacji z ubezpieczycielem.

Jak to widzicie?
 
Ja widzę w ustawie takie coś:
[lex:1zgtmkmg]Art. 31
1. W razie zbycia pojazdu mechanicznego, którego posiadacz zawarł umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, na nabywcę pojazdu przechodzą prawa i obowiązki zbywcy wynikające z tej umowy.[...][/lex:1zgtmkmg][lex:1zgtmkmg]Art. 32
1. Zbywca pojazdu mechanicznego jest obowiązany do przekazania nabywcy dokumentów potwierdzających zawarcie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz do powiadomienia zakładu ubezpieczeń, w terminie 30 dni od dnia zbycia pojazdu mechanicznego, o fakcie zbycia tego pojazdu i o danych osobowych nabywcy.
[...]
3. Zbywca pojazdu mechanicznego ponosi wraz z nabywcą odpowiedzialność solidarną wobec zakładu ubezpieczeń za zapłatę składki ubezpieczeniowej należnej zakładowi ubezpieczeń za okres do dnia powiadomienia zakładu ubezpieczeń o okolicznościach, o których mowa w ust. 1.[/lex:1zgtmkmg]
Pierwsze oznacza, że to nabywca staje się adresatem roszczenia, zaś drugie mówi o tym, że dopóki sprzedający nie poinformuje TU o fakcie sprzedaży pojazdu, to płaci za to OC. Po powiadomieniu za resztę okresu ubezpieczenia płaci nabywca. Więc formalnie rzecz biorąc nie ma szans, żeby nabywca się wymigał od płacenia czegokolwiek.
To jest tylko i wyłącznie sprawa uczciwości.
Jeśli TU wyśle komornika, to on te pieniądze ściągnie raz dwa. Co najwyzej można się później procesować o ich zwrot.
 
Z tego wniosek ze w umowie kupna sprzedazy warto wprowadzic paragraf odnosnie sytuacji ubezpieczeniowej i oswiadczenia z tym zwiazane;)


Mnie sie wydaje ze w zwiazku z tym ze zbywca nie poinformowal nabywcy, to on jest zobowiazany zakladowi ubezpieczen, co tez moim zdaniem wynika z tego zapisu.
 
[cytat="kalicki"]Z tego wniosek ze w umowie kupna sprzedazy warto wprowadzic paragraf odnosnie sytuacji ubezpieczeniowej i oswiadczenia z tym zwiazane;)[/cytat]
Była kiedyś dyskusja na ten temat i o ile pamiętam nie ma to mocy wiążącej. Nie pamiętam z jakiego powodu. Ale oczywiście zawarcie czegoś takiego w umowie w niczym nie przeszkadza.
[cytat:zc1rq3ls]Mnie sie wydaje ze w zwiazku z tym ze zbywca nie poinformowal nabywcy, to on jest zobowiazany zakladowi ubezpieczen, co tez moim zdaniem wynika z tego zapisu.[/cytat:zc1rq3ls]
Przeczytaj dokładnie, tam jest napisane co innego.
 
Masz racje, to ze pewnie ewentualna regulacja w umowie nie rozwiazuje sprawy pewnie zwiazana jest z derogacja i wyzszoscia ustaw nad umowa. Wiem ze w umowach mozna zapisywac co sie chce nie mnie jednak jesli sprawa uregulowana jest w ustawie lub kodeksie to obowiazuja one a nie zapis z umowy.
 
Zapewne jest to właśnie ten powód, ale przyszła mi do głowy pewna myśl: jeśli w umowie napiszesz, że dostałeś tylko jedną polisę OC, a okaże się, że są dwie, to jest to podstawa do roszczenia odszkodowawczego. W końcu masz dokument, w którym sprzedający poświadczył nieprawdę co do stanu pojazdu. Problemu to oczywiście nie rozwiązuje, ale jest podstawa do wytoczenia procesu, bo inaczej mógłby się wyprzeć twierdząc, że przecież informował o tym.
 
W liście który dostałem od firmy windykacyjnej była wzmianka o tym, że jeżeli zbyłem pojazd to proszą o wysłanie kopii umowy kupna - sprzedaży.

Abstrahując od tego ustawa o ubezpieczeniach stanowi, że ubezpieczyciel oblicza na nowo składkę z uwzględnieniem zniżek nowego właściciela... Tyle, że Allianz wywalił 1400 zł za ubezpieczenie (bez zniżek, a ojciec ma 60%)...

Zapłaciłbym za te pół roku i miałbym spokój ale nie ponad 700 zł co chce Allianz, na to mnie nie stać...

Wysyłać umowę kupna - sprzedaży i liczyć na to, że nowemu właścicielowi się upiecze? Ewentualnie próbować dogadywać się z Allianzem czy z Krukiem?

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra