Podwyższenie alimentów/problem z ojcem za granicą

  • Autor wątku Autor wątku 221016
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2

221016

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
9
Witam. Od 10 lat dostaję od ojca alimenty w tej samej kwocie. Postanowiłam wnieść sprawę o ich podwyższenie i tutaj pojawia się problem: wiem, że ojciec pracuje za granicą, w Niemczech, ale oprócz comiesięcznych wpłat na konto, nie mam z nim żadnego kontaktu. Nie wiem, gdzie dokładnie pracuje i ile zarabia. Jak w takim razie pozew ma do niego dotrzeć? Czy sąd poradzi sobie z tym problemem?
 
Ile masz lat? uczysz się ? pracujesz? wzrosły Twoje potrzeby itp ? Musisz dać więcej danych, na jakiej podstawie chcesz więcej pieniędzy, skąd wiesz czy ojca będzie na to stać ?. Patrz tez jak to wygląda z drugiej strony.
 
Mam 20 lat, studiuję dziennie i pracuję na część etatu. Moje potrzeby wzrosły znacznie przez wyjazd do większego miasta. Wynajmuję pokój, kosztowne są dojazdy do domu i życie w nowym miejscu. Z tego co wiem, ojca stać na moje utrzymanie. Martwi mnie tylko właśnie to, że mieszka za granicą i w związku z tym mogą pojawić się jakieś problemy natury formalnej.
 
Więc skoro pracujesz to módl się by ojciec się o tym nie dowiedział :)
 
Na razie pracuję, ale w każdej chwili może się to zmienić przez obowiązki związane ze studiami. Poza tym to praca na 1/4 etatu. Moje utrzymanie powinno się rozkładać 50/50 na obojga rodziców, tymczasem w chwili obecnej to mama ponosi 80% kosztów związanych z moim utrzymaniem.
 
Poza tym ojciec może wykazać niższy dochód niż ma w rzeczywistości. Czy wtedy sąd będzie interesował fakt, że rzekomo nie stać go na większe alimenty, czy raczej będzie przychylny mi: biednej studentce?
 
Dostaję od ojca 500 zł miesięcznie. Zarabiam ok. 550
 
500zł tata +500zł mama +550zł Twoje mało to nie jest ale dużo tez nie. to jest Temat rzeka,
Nie masz żadnego kontaktu z ojcem ? Zeby zapytać czy po prostu dołoży coś więcej niż targać się po sądach.
 
Sam z siebie nie dołoży. Rozwód moich rodziców był trudny i do dziś ojciec mści się za niego na mnie, ma taką dziwną mentalność. Cóż, złożę na dniach pozew i zobaczę co z tego wyniknie. Dziękuję za odpowiedzi :)
 
emocje rodziców powinny iść na bok bo cierpi na tym dziecko najbardziej.
 
Powrót
Góra