A
andrzej1101996
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 25
Witam.
Od 3-4 lat moi rodzice są po rozwodzie. Wszyscy jednak mieszkamy w jednym domu gdyż mieszkanie jest na oboje rodziców i tato nie chce się wyprowadzić a z tego co wiem od mamy która chodziła w tej sprawie do adwokata jeżeli tato dostanie nakaz wyprowadzki to będzie musiał otrzymać połowę wartości mieszkania. Zmierzam do tego, że tato kompletnie nie łoży na utrzymanie rodziny. Nie dokłada sie do rachunków i nie interesuje go praktycznie życie rodziny. Po prostu sobie mieszka w osobnym pokoju. Przez to podczas sprawy rozwodowej jako, że tato nie dokłada się do budżetu domowego ani do utrzymania dzieci (mnie i siostry) dostał nakaz płacenia alimentów. Szczerze mówiąc nie pamiętam ile dokładnie bo całą kwotą dysponuje mama by nas utrzymać ale wydaje mi się że jest to 300zł na dziecko. Jako że tato nie podejmuje się żadnej pracy zarobkowej, komornik usiadł na jego pole z którego opłaca dług który rosnie z miesiąca na miesiąc. W ubiegłym roku ukończyłem 18 rok życia, w tym roku skończyłem szkołę. Od czerwca pracuje a od września rozpoczynam kolejny etap edukacji i idę do szkoły. Będę starał się pogodzić prace i naukę. I moje pierwsze pytanie jest takie. Czy mimo, że będę pracował, nadal będą przysługiwały mi alimenty? Z tego co gdzieś słyszałem, alimenty przysługują mi do końca mojej edukacji. Czy to prawda? Jeśli będzie to miało jakieś znaczenie to będę pracował tylko w weekendy, wiec przy najniższej krajowej nie zarobię zbyt wiele.
Dochodząc do sedna sprawy jako, że naukę rozpoczynam w innym mieście niż w tym w którym mieszkałem do tej pory, muszę wynająć pokój. Dochodzą do tego koszty utrzymania i ewentualnych dodatkowych opłat .Te 300zł(o ile faktycznie jest tyle) + kilka zł tego co zarobię + ewentualnie to co mama mi pomoże (nie będzie to duża kwota bo mama musi utrzymać jeszcze dom, siostrę i siebie. Więc będzie to niewielka kwota z której będę musiał się utrzymać przez cały miesiąc.
I drugie pytanie. Czy jeśli będą mi jeszcze przysługiwać alimenty, jako że jestem już pełnoletni mogę sam ubiegać się o podwyższenie alimentów? Podejrzewam, że przy składaniu wniosku o podwyższenie alimentów trzeba podać powód. Ale wydaje mi się, że to że będę potrzebował teraz więcej pieniędzy z racji nauki w innym mieście będzie wystarczającym powodem by ten wniosek nie został zrównany z ziemią.
Z gory dziękuje za wszelkie informacje.
Od 3-4 lat moi rodzice są po rozwodzie. Wszyscy jednak mieszkamy w jednym domu gdyż mieszkanie jest na oboje rodziców i tato nie chce się wyprowadzić a z tego co wiem od mamy która chodziła w tej sprawie do adwokata jeżeli tato dostanie nakaz wyprowadzki to będzie musiał otrzymać połowę wartości mieszkania. Zmierzam do tego, że tato kompletnie nie łoży na utrzymanie rodziny. Nie dokłada sie do rachunków i nie interesuje go praktycznie życie rodziny. Po prostu sobie mieszka w osobnym pokoju. Przez to podczas sprawy rozwodowej jako, że tato nie dokłada się do budżetu domowego ani do utrzymania dzieci (mnie i siostry) dostał nakaz płacenia alimentów. Szczerze mówiąc nie pamiętam ile dokładnie bo całą kwotą dysponuje mama by nas utrzymać ale wydaje mi się że jest to 300zł na dziecko. Jako że tato nie podejmuje się żadnej pracy zarobkowej, komornik usiadł na jego pole z którego opłaca dług który rosnie z miesiąca na miesiąc. W ubiegłym roku ukończyłem 18 rok życia, w tym roku skończyłem szkołę. Od czerwca pracuje a od września rozpoczynam kolejny etap edukacji i idę do szkoły. Będę starał się pogodzić prace i naukę. I moje pierwsze pytanie jest takie. Czy mimo, że będę pracował, nadal będą przysługiwały mi alimenty? Z tego co gdzieś słyszałem, alimenty przysługują mi do końca mojej edukacji. Czy to prawda? Jeśli będzie to miało jakieś znaczenie to będę pracował tylko w weekendy, wiec przy najniższej krajowej nie zarobię zbyt wiele.
Dochodząc do sedna sprawy jako, że naukę rozpoczynam w innym mieście niż w tym w którym mieszkałem do tej pory, muszę wynająć pokój. Dochodzą do tego koszty utrzymania i ewentualnych dodatkowych opłat .Te 300zł(o ile faktycznie jest tyle) + kilka zł tego co zarobię + ewentualnie to co mama mi pomoże (nie będzie to duża kwota bo mama musi utrzymać jeszcze dom, siostrę i siebie. Więc będzie to niewielka kwota z której będę musiał się utrzymać przez cały miesiąc.
I drugie pytanie. Czy jeśli będą mi jeszcze przysługiwać alimenty, jako że jestem już pełnoletni mogę sam ubiegać się o podwyższenie alimentów? Podejrzewam, że przy składaniu wniosku o podwyższenie alimentów trzeba podać powód. Ale wydaje mi się, że to że będę potrzebował teraz więcej pieniędzy z racji nauki w innym mieście będzie wystarczającym powodem by ten wniosek nie został zrównany z ziemią.
Z gory dziękuje za wszelkie informacje.