H
hubert0
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
W kwietniu 2013 roku dostałem mandat od Kolei Śląskich na kwotę około 140 zł. Mandatu nie zapłaciłem. W lipcu 2014 roku dostałem list od firmy windykacyjnej wg którego miałem zapłacić prawie 200 zł licząc koszty monitu. Drugi list dostałem miesiąc póżniej, koszty do zapłaty około 30 zł większe. Po miesiącu dostałem pismo, w którym poinformowano mnie, że sprawa będzie skierowana do sądu. Jednak dziś wizytę pod adresem mojego zameldowania złożył windykator. Rozmawiał z moją mamą, nie podała mu mojego aktualnego adresu ani nr-u telefonu. Mężczyzna natomiast podał jej do zapłaty kwotę 440 zł, zapisał sumę na zwykłej kartce papieru wraz z nr-em konta i telefonu do jednego z oddziałów firmy, zaproponował nawet spłatę w ratach. Czy windykatorzy mogą sobie liczyć takie koszty dodatkowe? Zdaję sobie sprawę , że dług muszę zapłacić, ale czy dodatkowe koszty mogą być niemal trzykrotnie wyższe?
W kwietniu 2013 roku dostałem mandat od Kolei Śląskich na kwotę około 140 zł. Mandatu nie zapłaciłem. W lipcu 2014 roku dostałem list od firmy windykacyjnej wg którego miałem zapłacić prawie 200 zł licząc koszty monitu. Drugi list dostałem miesiąc póżniej, koszty do zapłaty około 30 zł większe. Po miesiącu dostałem pismo, w którym poinformowano mnie, że sprawa będzie skierowana do sądu. Jednak dziś wizytę pod adresem mojego zameldowania złożył windykator. Rozmawiał z moją mamą, nie podała mu mojego aktualnego adresu ani nr-u telefonu. Mężczyzna natomiast podał jej do zapłaty kwotę 440 zł, zapisał sumę na zwykłej kartce papieru wraz z nr-em konta i telefonu do jednego z oddziałów firmy, zaproponował nawet spłatę w ratach. Czy windykatorzy mogą sobie liczyć takie koszty dodatkowe? Zdaję sobie sprawę , że dług muszę zapłacić, ale czy dodatkowe koszty mogą być niemal trzykrotnie wyższe?