Podział majątku po rozwodzie ?

  • Autor wątku Autor wątku alekswiec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

alekswiec

Użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
76
Wstawiam post w imieniu bliskiej mi osoby : )
Podział majątku.
Dzień dobry, zwracam się do Państwa z pytaniem czy w sprawie która zaraz przedstawię są szanse na wygraną czy lepiej sobie darować próbę :) Naturalnie nie chce nikogo obarczać świadczeniem darmowych porad prawnych w związku z tym jest to pytanie otwarte, jeżeli wg doświadczonych użytkowników forum pojawi się cień szansy zaangażuje w sprawę prawnika :)

Zacznijmy od początku
2002 rok - ślub, zamieszkujemy w domu męża który nabyl / wybudował przed ślubem
2003 rok - sprzedajemy dom męża i wspólnie kupujemy kolejny dom posiłkując się kredytem hipotecznym ( wspólnie po 1/2 wartości )
2008 rok - otrzymuję od ojca darowiznę działki gruntowej, niezabudowanej.
W tym samym roku otrzymana nieruchomość włączam do majątku wspólnego wraz z moim ówczesnym mężem.
2008-2013 - dokonujemy podziału nieruchomości na 6 odrębnych działek będąc współwłaścicielami każdej z nich po 1/2 wartości.
- Sprzedajemy dom
- Rozpoczynamy budowę nowego domu
- Sprzedajemy 3 z 6 działek, pieniądze przeznaczamy na bieżącą konsumpcję
2016 rok następuje nasze rozstanie, wyprowadzam się od męża i od tego czasu prowadzę niezależne życie
2018 rok następuje rozwód bez orzeczenia o winie oraz bez podziału majątku.
2019 rok - wraz z byłym mężem przekazujemy synowi w formie darowizny 1 z 3 działek zabudowana domem w formie darowizny, były mąż zgodnie z ustaleniami dostaje służebność dożywotnią i korzysta w dalszym ciągu z wszelkich dóbr nieruchomości.

Że względu na trudny charakter b. Męża nie jesteśmy w stanie dojść do porozumienia względem pozostałych dwóch działek których jesteśmy właścicielami. Zależy mi aby je odzyskać zważywszy na fakt, iż jest to darowizna ze strony mojej rodziny.

Czy zgodnie z powyższym mam szanse na prawne odzyskanie tych działek ?

Po rozwodzie nie wzięłam nic, we władaniu b. Męża pozostały wszelkie ruchomości które nabyliśmy w trakcie trwania małżeństwa, tj. Wyposażenie domu, część mojej biżuterii, 3 samochody ( które b. Mąż sukcesywnie sprzedawał i pieniądze zatrzymywał dla siebie ).
Wierząc w jego dobre intencje podczas trwania małżeństwa dałam mu swobodę w zarządzaniu naszym majątkiem co okazało się zgubne.
Zasadniczo nie zależy mi na egzekwowaniu jakichkolwiek pieniędzy czy ruchomości, zależy mi tylko na odzyskaniu ziemi której dobrowolnie oddać mi nie chce.

Dziękuję za wszelkie rady
 
Zacznijmy od tego, że w sprawie o podział nie ma wygranych ani przegranych. Podział majątku wspólnego, to czysta matematyka, dzielimy majątek po połowie według jego wartości (zgodnie z zapisami kro udziały małżonków w majątku są równe, sąd może rozpatrzyć wniosek jednego z małżonków o nierówny udział). Możliwe są dopłaty lub spłaty (nikt nie dzieli telewizora czy lodówki na pół). Przy podziale rozlicza się również nakłady z majątku osobistego na majątek wspólny oraz z majątku wspólnego na osobisty. Tu są między innymi 2 działki do podziału. Matematyka wskazuje że po równo, to po 1 działce dla każdego. Natomiast nikt nie broni wnioskować, by obie działki przypadły jednemu z małżonków, ze stosowną spłatą finansową dla drugiego według cen rynkowych lub większym udziale w pozostałym majątku podlegającemu podziałowi. Jeśli pomiędzy małżonkami nie ma zgody co do podziału, to takie sprawy ciągną się długie lata i jedynie generują koszty do zapłaty. Sąd zawsze dąży do ugody pomiędzy małżonkami.
 
Powrót
Góra