podzial majatku wspolnego ktorego faktycznie nie ma

  • Autor wątku Autor wątku helusia55
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

helusia55

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
8
Witam i prosze o porade w sprawie podzialu majatku po rozwodzie ktorego faktycznie nie zgromadzono. Moja siostra chora psychicznie ale nie ubezwlasnowolnina po 33 latach malzenstwa praktycznie na papierze zdecydowala sie rozejsc z mezem z ktorym nie utrzymywala kontaktu od 30 lat. Maja wpolnie syna obecnie 33 letniego. Pokrotce napisze o co chodzi. Slub wzieli na trzy miesiace przed urodzeniem dziecka. Po porodzie zamieszkali w moim mieszkaniu i mieszkali tam wsolnie niecale trzy miesice , po czym szanowny malzonek odwiozl siostre z dzieckiem do rodzicow bedac mezem dochodzacym od czasu do czasu i po pol roku zlozyl po raz pierwszy wniosek o rozwod ktory wycofal , za kilka miesiecy zlozyl ponownie i sprawa sie odbyla z wszelkimi mozliwymi badaniami w roznych osrodkach i po przeprowadzeniu dowodow sad rozwodu nie udzielil . Maz zlozyl apelacje ktora kolejny sad odrzucuil. i tak sobie mieszkala ona u rodzicow , a on u swoich rodzicow. Poetm jeszcze byla sprawa o opiekei ograniczenie praw do dziecka . Wszystkie te sprawy zostaly rozstrzygniete na korzysc siostry. Dziecko zostalo przy matce i wychowywalo sie u dziadkow z matka. Ale to juz przeszlosc Nadmieniam tylko od razu ze malzonek wiedzial o chorobie siostry bo rizchorowala sie w okresie narzeczenstwa ktore trwalo kilka lat. Ale do czego zmierzam . Po tych wszystkich sprawach malzonek przestal przychodzic do d\ziecka i pokazywac sie zonie na oczy. I tak to trwalo az do tego roku . Aha jeszcze gdy dziecko poszlo do szkoly i w zassadzie szlo do gimnazjum moja siostra zalozyla sprawe o alimenty i prze okres nauki jakies tam male pieniadze na syna zgodzil sie placic. W tym roku zlozyla sprawe o rozwod i w zasadzie na jednej sprawie sie skonczylo rozwod zostal orzeczony. Ale teraz wynikla sprawa mieszkania komunalnego w ktorym siostra mieszkala od lat 60 wraz z rodzicami , zreszta ja tez tam mieszkalam . Po smierci rodzicow siostra wstapila w najem tego mieszkania i wraz z synem zamieszkuje go tej pory. Po rozwodzie chciala wykupic to mieszkanie na wlasnosc i okazalo sie ze nie moze bo wchwili wstepowania w najem byla mezatka. I prosze o porade jak teraz w jakim sadzie zalatwic ta sprawe. Maz nie mieszkala z nia ani jednego dnia w tym mieszkaniu , nie wytworzyli zadnej wspolnoty majtkowej. Nie zaplacil ani grosza . W jakim sadzie nalezy zatlatwic ta sprawe . On tez mieszka do tej pory ze swoija siostro w mieszkaniu po jego rodzicach niestety nie wiemy kto tam jest najemca. Bede wdzieczna za jakies wskazowki co mamy zrobic
 
Powrót
Góra