K
kubawieleba
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2008
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
mam banalne pytanie w sprawie, która jest dla mnie jasna, jednak potrzebuję odpowiedzi osoby biegłej w prawie na potrzeby zacytowania i udowodnienia mojej racji gronu podważających moją decyzję.
Tak więc jestem właścicielem miejskiego serwisu o nazwie XYZ (nazwa przykładowa), która tworzy Grupę XYZ w skład której wchodzi wiele serwisów, które utrzymujemy. Kilka miesięcy temu uruchomiłem radio internetowe o nazwie Radio XYZ. Do ekipy Radia dobrałem kilka osób, które się tym zajmują - nieodpłatnie. Radio zaczęło żyć własnym życiem, mimo tego, że korzysta z nazwy serwisu, całej jego infrastruktury oraz mieści się na serwerach serwisu XYZ. Dotychczas jako właściciel pełniłem funkcję Redaktora Naczelnego Radia. Nie wiadomo na jakiej podstawie funkcja ta została przekazana innej osobie, która teraz podpisuje się nią.
Ale to nie jest cały problem tej sprawy. Chodzi głównie o to, że skoro Radio XYZ zarabia, a serwis XYZ nie zarabia, chociaż ponosi wydatki, musiałem opłacić abonament za serwer strony oraz za domenę. Pieniądze te wziąłem z kasy Radia. Ekipa teraz wzywa mnie do oddania całej tej sumy - chociaż z tego co mi się wydaje, jako właściciel mam prawo do dysponowania pieniędzmi należącymi do Grupy XYZ.
Sprawa jest o wiele bardziej jasna dla mnie, niż to się wydaje. Sponsorzy co miesiąc przy wpłacie abonamentu za reklamę podpisują umowę na której wyraźnie zaznaczone jest, że przekazują pieniądze Operatorowi serwisu, czyli Redakcji XYZ, której jestem właścicielem oraz Redaktorem Naczelnym.
Ekipa Radia atakuje mnie dziecinnymi argumentami w stylu:
"dajemy tylko X złotych na to, nie możemy dawać Ci wszystkiego na serwis XYZ", "to jest radio a nie serwis XYZ", "w tym momencie dajesz nam tylko domene i serwer", "mozesz pobierac 25% max ale nie bylo mowy nigdzie ze bedziesz czerpac kase z radia na strone". Przykładów można by wymieniać garściami, jednak do tych ludzi nie docierają argumenty, ponieważ jest to młodzież w wieku 15 lat.
Dlatego też proszę o pomoc w tej sprawie, najlepiej popartą prawnymi paragrafami.
mam banalne pytanie w sprawie, która jest dla mnie jasna, jednak potrzebuję odpowiedzi osoby biegłej w prawie na potrzeby zacytowania i udowodnienia mojej racji gronu podważających moją decyzję.
Tak więc jestem właścicielem miejskiego serwisu o nazwie XYZ (nazwa przykładowa), która tworzy Grupę XYZ w skład której wchodzi wiele serwisów, które utrzymujemy. Kilka miesięcy temu uruchomiłem radio internetowe o nazwie Radio XYZ. Do ekipy Radia dobrałem kilka osób, które się tym zajmują - nieodpłatnie. Radio zaczęło żyć własnym życiem, mimo tego, że korzysta z nazwy serwisu, całej jego infrastruktury oraz mieści się na serwerach serwisu XYZ. Dotychczas jako właściciel pełniłem funkcję Redaktora Naczelnego Radia. Nie wiadomo na jakiej podstawie funkcja ta została przekazana innej osobie, która teraz podpisuje się nią.
Ale to nie jest cały problem tej sprawy. Chodzi głównie o to, że skoro Radio XYZ zarabia, a serwis XYZ nie zarabia, chociaż ponosi wydatki, musiałem opłacić abonament za serwer strony oraz za domenę. Pieniądze te wziąłem z kasy Radia. Ekipa teraz wzywa mnie do oddania całej tej sumy - chociaż z tego co mi się wydaje, jako właściciel mam prawo do dysponowania pieniędzmi należącymi do Grupy XYZ.
Sprawa jest o wiele bardziej jasna dla mnie, niż to się wydaje. Sponsorzy co miesiąc przy wpłacie abonamentu za reklamę podpisują umowę na której wyraźnie zaznaczone jest, że przekazują pieniądze Operatorowi serwisu, czyli Redakcji XYZ, której jestem właścicielem oraz Redaktorem Naczelnym.
Ekipa Radia atakuje mnie dziecinnymi argumentami w stylu:
"dajemy tylko X złotych na to, nie możemy dawać Ci wszystkiego na serwis XYZ", "to jest radio a nie serwis XYZ", "w tym momencie dajesz nam tylko domene i serwer", "mozesz pobierac 25% max ale nie bylo mowy nigdzie ze bedziesz czerpac kase z radia na strone". Przykładów można by wymieniać garściami, jednak do tych ludzi nie docierają argumenty, ponieważ jest to młodzież w wieku 15 lat.
Dlatego też proszę o pomoc w tej sprawie, najlepiej popartą prawnymi paragrafami.