Podział ściąganych alimentów

  • Autor wątku Autor wątku AgnieszkaK8801
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

AgnieszkaK8801

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2018
Odpowiedzi
13
Witam serdecznie!
Bardzo proszę o poradę, walczę od 2012 r. o alimenty sądownie zasądzone dla syna, niestety, jak to często bywa, ojciec dziecka ani złotówki od lat nie przesłał, pracował na czarno. Zgłosiłam go do komornika, dostałam zaświadczenie o bezskuteczności egzekucji, po czym pobierałam alimenty przez rok z funduszu alimentacyjnego. Niedługo po tym założyłam rodzinę, wyszłam za mąż, oczywiście dochody przekroczone wiec fundusz zabrał alimenty. W związku z tym, że były partner śmiał się nam w twarz skierowałam sprawę na policję. Były przesłuchania, sprawa w sądzie, w końcu wyrok za uchylanie się od obowiązku łożenia na syna, w zawieszeniu na 1 rok i 3 miesiące z nakazem podjęcia pracy zarobkowej, pracami społecznymi, oraz płacenia comiesięcznego alimentów. Niestety zaliczka alimentacyjna jest dość wysoka, co rozumiem komornik ściąga byłemu partnerowi w pierwszeństwie z wynagrodzenia(czy się mylę??), i raczej przez ten czas 1 i 3 miesiące nie zdąży mi zapłacić ani złotówki, stąd moje pytanie - Czy mogę wystosować do komornika pismo o rozłożenie ściąganego przez niego co miesiąc długu z dłużnika na dwie części, które odpowiednio po połowie dostałoby teraz moje dziecko i a drugą połowę fundusz alimentacyjny na poczet zaległej zaliczki? Czy są do tego jakieś podstawy prawne? Pozdrawiam
 
Niestety kolejnosc splat naleznosci jest okreslona. I komornik nie moze jej przeskoczyć.
 
Czyli daremne są moje starania, pieniędzy tak czy siak nie dostanę?
 
Właśnie nie dostanę nic, bo kara się skończy zanim dłużnik spłaci fundusz a wtedy on się zwolni i znowu będzie pracował na czarno..
 
czyli przez ten rok nie mogę zrobić nic, muszę czekać aż się wyrok skończy i podać go ponownie na policje i cała procedura od nowa ;/
 
A mało mamy takich przypadków? Nasze prawo jest bezradne wobec takich ludzi. To logiczne,że nie będzie płacił, człowiek się śmieje w twarz, szydzi, że nic mu nie zrobię i że ani grosza od niego nie dostanę, przepraszam ale wątpię, żeby zmienił swoje podejście do sprawy. Dlatego nie ma na co czekać, czy los pokaże czy nie, trzeba działać.
 
Dokładnie, to forum prawne więc nie służy do oceniania ludzi. Padło pytanie więc na nie odpowiedziałam. Nie mniej jednak, nie dowiedziałam się z forum nic konkretnego..
 
Aco konkretnego bys chciala wiedziec?
 
Czy nie ma jakiejkolwiek możliwości by dziecko szybciej mogło uzyskać choć część alimentów podczas trwania tego wyroku nakazowego? W wyroku wyraźnie jest podkreślone, że dłużnik ma spłacić zaległe alimenty ale też płacić na bieżąco od dnia uprawomocnienia się wyroku.
 
Powrót
Góra