Podział spadku po ojcu - jak wygląda ustalanie osób dziedziczących?

  • Autor wątku Autor wątku RemikWars
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

RemikWars

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2022
Odpowiedzi
5
Cześć,
jest nietypowa sprawa. Jest rodzina - żona, mąż i dwójka dzieci. Mąż ma nieślubnego syna o którym nie wie w/w rodzina. Ojciec uznał ojcostwo, jest wpisany w akcie urodzenia, po cichu uczestniczył w wychowaniu syna.

Niedawno ojcu się zmarło, nie zostawił testamentu, w związku z czym jak rozumiem będzie miało miejsce postępowanie spadkowe. I teraz pytanie: czy i w jaki sposób wygląda ustalanie osób dziedziczących? Bo rozumiem, że nie na przysłowiową "gębę" gdzie do sądu przedkłada się listę dzieci i żony. Czy w jakiś sposób trzecie dziecko, nieślubne, "wypłynie" w tym postępowaniu spadkowym (np. gdy sąd wyciąga dane z USC) czy do momentu gdy samo się nie ujawni to zostanie ukryte i pominięte w postępowaniu spadkowym?
 
RemikWars napisał:
niedawno ojcu się zmarło, nie zostawił testamentu, w związku z czym jak rozumiem będzie miało miejsce postępowanie spadkowe.
Czy będzie miało miejsce to zależy od tego czy ktoś ze spadkobierców lub innych zainteresowanych złoży wniosek do sądu. Wniosek taki może złożyć każdy ze spadkobierców ale i inne osoby. Sąd spadku może poszukiwać innych spadkobierców przez ogłoszenie. Nawet jeżeli nieślubne dziecko zostałoby pominięte w postanowieniu (wskutek niewiedzy pozostałych osób) to takie postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku może być zmienione na wniosek tego pominiętego dziecka. Analogicznie wygląda sytuacja z aktem poświadczenia dziedziczenia u notariusza - także może być w przyszłości uchylony jeżeli np. spadkobierca ujawni się dopiero po jego sporządzeniu.
 
Jeśli Ty jesteś tym dzieckiem, to sam zainicjuj postępowanie spadkowe (wystąp z wnioskiem do sądu spadku).
 
Sęk w tym że nie wiem czy chcę. Bardziej chodzi mi o to, czy jeśli rodzina mojego ojca zainicjuje postępowanie spadkowe, to czy wyjdzie na jaw że ja istnieję. W moim akcie urodzenia ojciec widnieje.
 
Jeśli wiedzą o Twoim istnieniu, to powinni Cię wskazać jako spadkobiercę ustawowego. Sąd z automatu nie szuka. Pamiętaj, że po upływie 6 m-cy od dnia otwarcia spadku (śmierci ojca) jeśli spadku nie odrzucisz, to przyjmiesz go z mocy ustawy.
Na marginesie, nie chcesz poznać swojego rodzeństwa?
 
A, czyli to nie jest jednak tak, że sąd bierze "wyciąg" z USC i innych źródeł i sam ustala kto jest spadkobiercą, tylko to zainteresowani spadkobiercy tworzą listę osób które wg nich są spadkobiercami zmarłego? OK, przyjmuję do wiadomości.

Jeśli przez 6 miesięcy od śmierci nie zrzeknę się spadku to go przyjmę, nawet w sytuacji gdy nie będę uwzględniony przez rodzinę na liście spadkobierców? Rozumiem, że do czasu samoujawnienia, to jestem spadkobiercą ale nim faktycznie nie jestem (w sensie nie biorę udziału), ale gdyby po jakimś czasie to wyszło to już nie mogę się zrzec?
 
nie jest jednak tak, że sąd bierze "wyciąg" z USC i innych źródeł i sam ustala kto jest spadkobiercą
Nie jest. Sąd za spadkobierców nic nie zrobi.
gdyby po jakimś czasie to wyszło to już nie mogę się zrzec?
Na odrzucenie masz czas 6 miesięcy od dnia w którym dowiedziałeś się o śmierci ojca. A Ty już wiesz. Więc czas już leci.
 
Dziękuję wam za wyjaśnienie tych wszystkich kwestii. To naprawdę ważna dla mnie porada prawna.
 
Powrót
Góra