podział spadku - stare auto.

  • Autor wątku Autor wątku dwazet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
dwazet

dwazet

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
6
W dniu 29.12.2008 zmarł mój mąż. pozostawił w spadku auto Ford Fiesta 1989r o wartości ok. 1500zł którego ja jako żona jestem współwałascicielką (wpis do dowodu rejestracyjnego).Jako spadkobiorcy są dzieci nasze - 3 synów w tym jeden mieszkający za granicą. Chcę sprzedać ten samochód i nabyć trochę nowszy. Jak to wszystko najprościej
załatwić? Czy konieczna jest sprawa w sądzie? Czy może złomowanie auta będzie korzystniejsze ale jka to zrobić?Wartość spadku na każdego z synów wynosi 125zł. proszę o pomoc - radę ! Z góry dziękuję, pozdrawiam Sabina.
 
wydaje mi się jak jest Pani współwłaścicielką to może Pani sprzedać samochód właśnie po to jest współwłaściciel ,
 
No i koleżanka Matylda35 udaje "Ciocię dobra rada". Lata po forum jak szalona !! Wiedza niewielka :) na zasadzie wydaje mi się :) Nie udzielaj błędnych porad. Widać, że nawet nie przeczytałaś podobnych postów, nie wprowadzaj ludzi w błąd. Nie jesteś pewna, to nie wypowiadaj się. To nie forum Cioci Matyldy urzędującej w parku z laptopem, tylko poważne forum prawne ... chociaż czasami czytając posty podobne do Twoich zaczynam mieć wątpliwości.

Współwłaściciel to nie właściciel i nie może dysponować w pełni samochodem, co najwyżej tylko w połowie, jeżeli jego udział wynosi 50% (prawdopodobnie). Co do pozostałej części majątku należy przeprowadzić postępowanie spadkowe.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki Morenie za ocenę sprawy - też mi się tak wydawało że współwłściciel nie może sam podejmować decyzji o sprzedaży. Mam jednak inne pytanie - czy podział spadku i "spisanie" auta na jednego ze spadkobierców musi odbyć sie tylko w sądzie czy może być też załatwione u notariusza? Zaznaczam że zmarły nie pozostawił testamentu.
 
nie do końca wszystko wiedzący i kpiący wujku morena , niestety jak sprawdziłam w innych postach próbujesz mnie poprawiać
a tak naprawdę nie wiele wiesz choć nie ukrywam starasz się
szkoda że nie potrafisz odpowiedzieć poprawnie a swoje komentarze do innych użytkowników zostawić ......dla siebie
Rada na przyszłość bądz pewien swojej wypowiedzi a później krytykuj choć to chyba nie oto tu chodzi!!!!!!
ale chyba masz frajdę z tego
 
Dzięki Morenie za ocenę sprawy - też mi się tak wydawało że współwłściciel nie może sam podejmować decyzji o sprzedaży. Mam jednak inne pytanie - czy podział spadku i "spisanie" auta na jednego ze spadkobierców musi odbyć sie tylko w sądzie czy może być też załatwione u notariusza? Zaznaczam że zmarły nie pozostawił testamentu.

Oczywiście aby sprzedać auto musisz przeprowadzić postępowanie spadkowe. Jeżeli w skład spadku wchodzi tylko samochód, to proponuje aby synowie odrzucili spadek, a ty przyjmując go staniesz się wyłącznym właścicielem. Wszystko można załatwić u notariusza, powinniście stawić się osobiście. Z potwierdzeniem od notariusza do wydziału komunikacji, przerejestrować auto i po problemie.
 
MarLew napisał:
Oczywiście aby sprzedać auto musisz przeprowadzić postępowanie spadkowe. Jeżeli w skład spadku wchodzi tylko samochód, to proponuje aby synowie odrzucili spadek, a ty przyjmując go staniesz się wyłącznym właścicielem. Wszystko można załatwić u notariusza, powinniście stawić się osobiście. Z potwierdzeniem od notariusza do wydziału komunikacji, przerejestrować auto i po problemie.


ale co ty opowiadasz??
synowie odrzucą spadek, to w ich miejsce wchodzą ich dzieci, a nie matka
 
oczywiście nie wiem czemu czytając pierwszy post pomyślałem że zmarły pozostawił testament i zastosowanie ma art. 965, w takim razie dziedziczenie ustawowe po 1/4 na każdego, potem rejestracja auta, ewentualnie umowa zbywająca spadek/darowizna i również rejestrujesz tylko na siebie
 
matylda35 napisał:
nie do końca wszystko wiedzący i kpiący wujku morena , niestety jak sprawdziłam w innych postach próbujesz mnie poprawiać
a tak naprawdę nie wiele wiesz choć nie ukrywam starasz się
szkoda że nie potrafisz odpowiedzieć poprawnie a swoje komentarze do innych użytkowników zostawić ......dla siebie
Rada na przyszłość bądz pewien swojej wypowiedzi a później krytykuj choć to chyba nie oto tu chodzi!!!!!!
ale chyba masz frajdę z tego

Kończ waść wstydu sobie oszczędź. Do swoich rad zastosuj się najpierw sama.
Po pierwsze jestem kobietą - nie uczono w szkole .. jest maltyldA i morenA.
Poczytaj moje posty zanim napiszesz coś o trafnościach,ale przeczytaj ze zrozumieniem. Ja w odróżnieniu od Ciebie jestem pewna tego co piszę.
 
pewnie jesteś , ale własnie nie do końca
przeczytaj regulamin i skończ swoje komentarze pod moim adresem ,
nie podoba Ci się że piszę do ciebie wujek mi również nie podoba mi się tekst
znowu,genialna ciotka!
to nie pyskówka dzieci z podwórka a ty właśnie tak się zachowujesz
kto pierwszy? kto lepszy?
masz coś do powiedzenia więc pisz!
nie obrażaj !
 
MarLew napisał:
oczywiście nie wiem czemu czytając pierwszy post pomyślałem że zmarły pozostawił testament i zastosowanie ma art. 965, w takim razie dziedziczenie ustawowe po 1/4 na każdego, potem rejestracja auta, ewentualnie umowa zbywająca spadek/darowizna i również rejestrujesz tylko na siebie

Czy aby nie 50% na żonę a na dzieci pozostałe 50% po 1/3 dla każdego?
 
dwazet napisał:
Czy aby nie 50% na żonę a na dzieci pozostałe 50% po 1/3 dla każdego?

aby nie 50% i żadne 1/3,

1/4 całego spadku dla każdego z waszej czwórki - ty i trójka dzieci
 
Witam. Czytam to co piszecie i zastanawiam się czy rzeczywiście jestem na forum prawnym (???!!!). Ludzie potrzebują pomocy i czekają na odpowiedź, nie każdy ma pieniądze na poradę prawnika w kancelarii więc dzięki temu, że jest coś takiego jak internet możemy pomóc a kiedyś ktoś pomoże nam. Do rzeczy: samochód jest w 50% własnością dwazet a z części której właścicielem był mąż czyli z tych 50% 1/2 odziedziczyła, czyli 25% (1/4). Pozostała część 25% (1/4) należy do trójki dzieci. Rachunek jest taki że dwazet ma 75% a 25% w równej części dzieci, które mogą dla ułatwienia sprawy zrzec się spadku. Trzeba stawić się u notariusza i za 150 zł sporządzi dokument, który załatwi sprawę czyli zrzeczenie się praw do spadku po zmarłym. Problem jest z osobą nieobecną w kraju ponieważ u notariusza trzeba być osobiście albo z notarialnym pełnomocnictwem - inna osoba. Sprawa się komplikuje i kosztuje więc albo poczekać na powrót z zagranicy dziecka albo też uzyskać od niej notarialne pełnomocnictwo dla innego członka rodziny. To wszystko, innego rozwiązania nie ma chyba że ktoś jeszcze coś wymyśli.
 
ogortat napisał:
Do rzeczy: samochód jest w 50% własnością dwazet a z części której właścicielem był mąż czyli z tych 50% 1/2 odziedziczyła, czyli 25% (1/4). Pozostała część 25% (1/4) należy do trójki dzieci. Rachunek jest taki że dwazet ma 75% a 25% w równej części dzieci, które mogą dla ułatwienia sprawy zrzec się spadku.

no to teraz się popisałeś
właśnie dzięki takim użytkownikom jak ty jest tutaj zamotanie i bałagan
jak nie znasz prawa (w tym wypadku spadkowego) to sie nie wypowiadaj, a jesli nadal uważasz, że masz racje, to podaj jeden artykuł KC, który by mówił, że żona dziedziczy 50% po mężu, jak nie znajdziesz artykułu, to przyjdz i przeproś
 
ogortat napisał:
Rachunek jest taki że dwazet ma 75% a 25% w równej części dzieci, które mogą dla ułatwienia sprawy zrzec się spadku.

Oczywiście jest to nieprawda, ponieważ każdy dziedziczy jak juz wcześniej było pisane jedną czwartą całego udziału który zostawił zmarły.

Co do zrzeczenia się spadku prosze najpierw przeczytać poprzednie posty i kc...

Co do osoby nieobecnej i pełnomocnictwa również informacje nieprawidłowe, przed notariuszem w takim przypadku stawiennictwo osobiste jest obowiązkowe, proponuje zapoznać się z instytucją notarialonego poświadczenia dziedziczenia
 
Nie będę liczyć udziałów w aucie, ponieważ nie wiem czy stanowił on majątek wspólny małżonków. Myśle sobie jednak, że
1. notariusz nie zrobi poświadcznia dziedziczenia przy małoletnich dzieciach _ takie są zalecenia Krajowej Rady Notarialnej (choć oczywiści nie są one wiążące)
2. notariusz nie zrobi poswiadczenia dziedziczenia przy nieobecności wszystkich osób które mogą wchodzić w grę jako spadkobiercy ustawowi i testamentowi (bo tego wymaga przepis)
3. jeśli nawet wszystkie dzieci odrzuciły by spadek (co jest możliwe tylko za zgoda sąd u rodzinnego) to nie dziedziczy wcale małżonek tylko OTWIERA SIĘ KOLEJNY KRĄG SPADKOWY - czyli wg starych przepisów - małżonek, rodzice i rodzeństwo.
4. kto wie czy nie lepiej ten samochód zezłomować : )
 
oczywiscie założyłem powyżej, że małoletnie dzieci nie miały zstępnych
 
Asesor in spe powiedz w którym miejscu wyczytałeś że są małoletnie dzieci bo jakoś nie potrafie znależć, co do odrzucenia spadku oraz konieczności osobistego stawiennictwa przed notariuszem to już wcześniej wszystko zostało wyjaśnione i nie ma potrzeby tego dublować
 
Hahha, rzeczywiscie nie ma nic o małoletnich dzieciach.
Widać uznałem, że dwazet wygląda tak młodo, że dzieci muszą być małoletnie
: )))))
 
Powrót
Góra