M
megawonsz9
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2026
- Odpowiedzi
- 2
Witam, kupiłem pojazd (prawie 40-letni) z wpisanymi w dowód rejestracyjny uwagami: PO KRADZIEŻY NA TERYTORIUM NIEMIEC, TRZY OSTATNIE ZNAKI NR VIN SŁABO CZYTELNE PO PRÓBIE PRZERÓBKI, adnotacje były wpisane przy pierwszej rejestracji w kraju, wraz z nadaniem zastępczej tabliczki znamionowej. Zaraz po zakupie pojechałem na przegląd, diagnoście nie podobał się vin, jednak stwierdził że skoro zgadza się z tym co jest wpisane w dowodzie rejestracyjnym to wszystko w porządku. Złożyłem wniosek o rejestrację, dostałem tablice i tymczasowy dowód, jednak po 3 tygodniach dostałem postanowienie o skierowaniu na dodatkowe badanie techniczne w celu określenia czytelności numeru identyfikacyjnego i możliwości jego wyraźnego sfałszowania bądź próby ingerencji w pole numerowe. Oczywiście żaden diagnosta się pod tym nie podpisze, bo jak stanowi wpis w dowodzie i stan rzeczywisty - ingerencja w pole numerowe była. Mam rozumieć całą sytuację tak, że wydział chce podważyć poprzednią rejestrację? Nie mam żadnych z dokumentów na których podstawie samochód został wcześniej zarejestrowany w taki sposób, wydział który dokonał tej rejestracji też ich nie ma. Jest z tej sytuacji jakieś wyjście? Mogę na jakiejś podstawie wnioskować o nadanie nowego numeru vin? Czy co innego polecacie zrobić? Zdecydowanie nie chcę pozbywać się samochodu.