Pojedynek o zwierzaka :D

  • Autor wątku Autor wątku dunno2612
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dunno2612

Użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
46
Cześć wszystkim teraźniejszym i przyszłym prawnikom.
Mam takie pytanie czysto teoretyczne a na google nic nie mogę znaleźć.

Mam z chłopakiem kota. Mieszkamy razem, oboje pracujemy i dobrze zarabiamy więc wkład finansowy jest równie wysoki.

Co by było, gdybyśmy się rozstali i każdy z nas chciałby tego kota? Jak wygląda taka przykładowa batalia o zwierzaka? Jest możliwe, że jedna osoba ma kota na stałe a druga ma prawo widywać się z kotem raz na jakiś czas, ale np musi mieć jakiś swój wkład finansowy w utrzymaniu futrzaka (coś a'la alimenty ;) )

Jesteśmy ciekawi waszych odpowiedzi!
 
Był za darmo, od "znajomej znajomej".
 
My ogólnie ten teoretyczny problem rozwiązaliśmy tak, że zawarliśmy ustną umowę, że kot zostaje przy mnie, ale zastanawia mnie jak to jest w przypadkach, gdy ludzie są w konflikcie i sądzą się o prawo do czegoś, czego nie mogą spieniężyć w ten sam sposób jak np samochód czy mieszkanie i czy ktoś z Państwa zna podobną sprawę gdzie np jest rodzina, mają pieska i oboje pieska kochają, oboje go dostali od wspólnych znajomych i każdy poświęcił temu psu tyle samo czasu i pieniędzy, i chcą mieć psiaka przy sobie :) ciekawa jestem jak sądy rozpatrują takie przypadki :)
 
dunno2612 napisał:
... oboje pieska kochają, ...
Jeśli naprawdę kochają zwierzaka a nie swoje ja to nie będzie żadnego problemu. W innym przypadku nie nie kłamią, że go kochają. :razz:
 
Tak a propo tematu:
Nie dawno na YT był taki filmik, o niemcu który rozwiódł się z żoną i sąd podzielił ich majątek "na pół".Facet zrozumiał to nieco zbyt dosłownie i porozcinał na pół iPhona,telewizor i samochód :D

Może to samo zrobić z kotkiem? ;p
 
hehehe sa rozni ludzie, ktorzy potafia sie o majtki pozabijac... msciwosc ludzka nie zna granic hehe.. niezle ;p
 
imago96 napisał:
Facet zrozumiał to nieco zbyt dosłownie i porozcinał na pół iPhona,telewizor i samochód
Może to samo zrobić z kotkiem?
Efekt byłby diametralnie różny, a i odpowiadać mógłby za pozbawienie życia
niczemu niewinnego kotka. :)
 
Powrót
Góra