Pokazy chemiczne a zapisy prawne

  • Autor wątku Autor wątku wichrzyciel666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wichrzyciel666

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
2
Witam.
Planuję założyć firmę zajmującą się m.in. przeprowadzaniem w gimnazjach i szkołach średnich odpłatnych pokazów doświadczeń chemicznych. Nurtuje mnie, czy w polskim prawie funkcjonują jakieś szczególne zapisy odnoszące się do takiej działalności gospodarczej (np. regulujące konieczne kompetencje eksperymentatorów, narzucające szczególne zasady bezpieczeństwa, wykluczające możliwość użycia niektórych pierwiastków i związków chemicznych itp.). Uprzejmie proszę o odpowiedź. :)
 
Gimnazja i szkoły średnie nie wynajmują "firm" do nauczania chemii. Mają swoich nauczycieli posiadających odpowiednie wykształcenie.
 
Ma Pan nieco utopijne widzenie polskiej oświaty :) Obowiązek pełnego zrealizowania szkolnego materiału nieproporcjonalnie obszernego względem skromnej liczby godzin lekcyjnych zmusza często nauczycieli do odpuszczenia sobie praktycznej strony edukacji, która w zasadzie nie jest obligatoryjna, a bywa absorbująca. Poza tym, wysokość wydatków na odczynniki chemiczne (zwykle dosyć drogie) znacznie ograniczają możliwości finansowe szkół. Zgodnie z moim doświadczeniem, chętnie korzystają one z pokazów organizowanych przez ośrodki akademickie czy tzw. pałace młodzieży, co uważają za praktyczniejsze. Dosyć radykalne zdanie w tym temacie przedstawia popularny chemik dr hab. T. Pluciński: POKAZY DOŚWIADCZEŃ CHEMICZNYCH

P.S. Ponownie proszę serdecznie o poradę w mojej sprawie.
 
Musimy coś wyjaśnić.
Pisze Pan
wysokość wydatków na odczynniki chemiczne (zwykle dosyć drogie) znacznie ograniczają możliwości finansowe szkół.
Zgadzam się. Pisze Pan
Planuję założyć firmę
Mamy swobodę działalności gospodarczej. Proszę jednak pamiętać, że firmę się zakłada aby przynosiła zysk. Jeśli szkół nie stać na zakup odczynników, to myśli Pan, że stać na wynajęcie zewnętrznej firmy komercyjnej która przeprowadzałyby dla uczniów doświadczenia chemiczne? Bo chyba nie jest Pan nowym Judymem? Pan chce zarobić, prawda? Na biednych szkołach.
Jestem przeciwny takim działaniom, szczególnie w obecnych czasach i uważam, że nauczaniem powinny zajmować się szkoły a nie prywatne firmy nastawione na osiąganie zysków. Dlatego też ja nie udzielę merytorycznej odpowiedzi na Pana pytanie. Może kto inny?

Dodam, że nie jest mi obcy ten temat, gdyż ś.p. mój Ojciec był właśnie nauczycielem chemii i zawsze zdążył z realizacją planu nauczania, a uczniowie jego nigdy w późniejszych latach nie mieli na studiach z chemią kłopotów.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra