C
coprobo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 10
Dzień dobry. Zwracam się z prośbą o poradę, ponieważ pracodawca chce wymusić na mnie dokonania zapłaty za cofniętą transakcję.
Przechodząc do rzeczy – w pracy mamy terminal płatniczy, który czasami traci zasięg (sieć), przez co dokonanie płatności nie jest możliwe, wówczas transakcje są odrzucane. Każdorazowy reset rozwiązuje problem. Tak było i tym razem – klient dwukrotnie próbował zapłacić, leczu dało się dopiero za trzecim. Wydrukowałem potwierdzenie – klient nie chciał swojej kopii, my także takich rzeczy nie archiwizujemy. Wpisałem numer operacji do systemu i na tym sytuacja powinna się zakończyć. Jednak, na koniec zmiany (już mnie wtedy nie było w pracy), przy generowaniu raportu dobowego, okazało się, że transakcja została odrzucona.
Od kilku miesięcy pracodawca chce, abym pokrył tę kwotę z własnej kieszeni, tj. płacąc własną kartą debetową. Pomimo, że jest to dość duża firma, nie dostałem żadnej konkretnej, personalnej informacji, że ja mam pokryć ten koszt, tylko „księgowa się upomina” i takowe prośby pojawiają się co jakiś czas w komunikacji z księgowością firmy. Najpierw miałem to opłacić do końca roku, teraz mam termin „do końca tygodnia”
Poinformowałem przełożonego, że oczywiście nie mam zamiaru uregulować rzekomego braku, ponieważ wykonałem wszystko zgodnie z procedurą. Skoro w aplikacji sprzedażowej podałem numer operacji z wydrukowanego potwierdzenia mówiącego o zaakceptowanej płatności, nie dostrzegam w tej sytuacji swojej winy. Jednocześnie, pracodawca nie jest mi w stanie powiedzieć, dlaczego z historii terminala nie da się uzyskać historii transakcji, w tym kopii potwierdzenia tej właściwej, zaakceptowanej.
W międzyczasie, kontaktowałem się z tym klientem. Jego zdaniem, płatność ta zeszła z jego konta. Nie udało mi się jednak doprosić o podesłanie potwierdzenia z banku.
Dzisiaj uzyskałem informację od swojego przełożonego, że jeżeli nie pokryję tego braku, zostanie od odciągnięty z mojej przyszłej wypłaty.
Zwracam się zatem z prośbą – jak mam postąpić w tej sytuacji? Czy pracodawca może odjąć kwotę x z mojego wynagrodzenia w tym przypadku? Po co zatem jestem proszony o dokonanie płatności samodzielnie przez tyle czasu?
Jestem w kropce. Będę wdzięczny za odpowiedzi. Pozdrawiam.
Przechodząc do rzeczy – w pracy mamy terminal płatniczy, który czasami traci zasięg (sieć), przez co dokonanie płatności nie jest możliwe, wówczas transakcje są odrzucane. Każdorazowy reset rozwiązuje problem. Tak było i tym razem – klient dwukrotnie próbował zapłacić, leczu dało się dopiero za trzecim. Wydrukowałem potwierdzenie – klient nie chciał swojej kopii, my także takich rzeczy nie archiwizujemy. Wpisałem numer operacji do systemu i na tym sytuacja powinna się zakończyć. Jednak, na koniec zmiany (już mnie wtedy nie było w pracy), przy generowaniu raportu dobowego, okazało się, że transakcja została odrzucona.
Od kilku miesięcy pracodawca chce, abym pokrył tę kwotę z własnej kieszeni, tj. płacąc własną kartą debetową. Pomimo, że jest to dość duża firma, nie dostałem żadnej konkretnej, personalnej informacji, że ja mam pokryć ten koszt, tylko „księgowa się upomina” i takowe prośby pojawiają się co jakiś czas w komunikacji z księgowością firmy. Najpierw miałem to opłacić do końca roku, teraz mam termin „do końca tygodnia”
Poinformowałem przełożonego, że oczywiście nie mam zamiaru uregulować rzekomego braku, ponieważ wykonałem wszystko zgodnie z procedurą. Skoro w aplikacji sprzedażowej podałem numer operacji z wydrukowanego potwierdzenia mówiącego o zaakceptowanej płatności, nie dostrzegam w tej sytuacji swojej winy. Jednocześnie, pracodawca nie jest mi w stanie powiedzieć, dlaczego z historii terminala nie da się uzyskać historii transakcji, w tym kopii potwierdzenia tej właściwej, zaakceptowanej.
W międzyczasie, kontaktowałem się z tym klientem. Jego zdaniem, płatność ta zeszła z jego konta. Nie udało mi się jednak doprosić o podesłanie potwierdzenia z banku.
Dzisiaj uzyskałem informację od swojego przełożonego, że jeżeli nie pokryję tego braku, zostanie od odciągnięty z mojej przyszłej wypłaty.
Zwracam się zatem z prośbą – jak mam postąpić w tej sytuacji? Czy pracodawca może odjąć kwotę x z mojego wynagrodzenia w tym przypadku? Po co zatem jestem proszony o dokonanie płatności samodzielnie przez tyle czasu?
Jestem w kropce. Będę wdzięczny za odpowiedzi. Pozdrawiam.