Pole po wujku - prośba o poradę

  • Autor wątku Autor wątku kaktus83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kaktus83

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
14
Witam

Sprawa jest jak dla mnie trochę skomplikowana i dlatego postanowiłem zapytać na forum. Może ktoś mi wskaże jak to załatwić. A więc do rzeczy.

Mój ojciec i jego brat odziedziczyli po dziadku w 1974 roku po 1 hektarze działki rolnej. Brat ojca ( mój wujek ), wyjechał w 1975 roku do australii, powierzając " opiekę " nad polem ojcu. Od tego czasu ojciec uprawiał pole swoje jak i wujka oraz opłacał wszystkie należne podatki od tych działek. Wujek w australii ożenił się i ma dwójkę dorosłych już dzisiaj dzieci.
W 2000 roku wujek zmarł nie zostawiając żadnego testamentu w australii. W rozmowie telefonicznej z rodziną z australii ciotka stwierdziła, że nie jest zainteresowana polem i ojcem może sobie dalej uprawiać ów pole.
Jak prawnie załatwić tą sytuację, gdzie się udać i jakie dokumenty są potrzebne aby działka po wujku stała się własnością ojca ? Czy można tu złożyć wniosek o zasiedzenie, lub w jaki inny sposób przejść przez tą procedurę aby kosztowało to jak najmniej i trwało jak najkrócej.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
Myślę, że można wystąpić o zasiedzenie.
 
A co ze spadkobiercami wujka ? Musza przyjechac do polski ? zrzec sie tego pola czy nic nie musza ?
 
Zasiedzenie nie ma nic do dziedziczenia.
Ojciec był prawdopodobnie samoistnym posiadaczem tej ziemi od ponad 30 wymaganych lat, które są potrzebne do skutecznego zasiedzenia.
 
Czy trzeba zlozyc wniosek w sadzie i wniesc oplate chyba 2000 zl ?. Jakie dokumenty/dowody trzeba pozbierac aby szybko to przeprowadzic ? Jakies zaswiadczenie od skarbowki czy soltysa o placeniu podatku z tego pola przez te lata ? Zeznania swiadkow, ze faktycznie uzytkowal to pole przez 35 lat?
 
Ponieważ postępowanie o zasiedzenie jest dosyć typowym proszę poszukać podobnych tematów na forum lub w internecie.
 
Powrót
Góra