Policja szuka matki

  • Autor wątku Autor wątku jasiu1001
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jasiu1001

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
1
Witam, nie wiem, czy tutaj piszę gdzie trzeba, w razie czego proszę o przeniesienie.

Przed chwilą była u mnie policja, szukała mojej matki za grzywnę. Otworzyłem drzwi. Jak weszli to nie wylegitymowali się i zaczęli przeszukiwać mieszkanie, nie, że tak dokładnie, ale zaglądneli tu i tam, mimo że nakazu nie mieli. Matka wymeldowania została jakiś czas temu.

Co w takiej sytuacji mogę zrobić? Gdzie składać skargę?
 
Na przyszłość widząc Policję pod domem/mieszkaniem warto włączyć nagrywanie w telefonie :D Mozesz złożyć skargę na komendzie Policji, do prokuratora, czy coś z tym zrobią? Wątpię, ale warto złożyć, żeby mieli świadomość że Policja łamie przepisy
 
Wpuściłeś, zaprosiłeś do środka to się rozejrzeli.. Tak czy inaczej przeszukanie można przeprowadzić również w celu odnalezienia osoby poszukiwanej, także bez nakazu czy tez postanowienia. Z przeszukania należy sporządzić protokół ale jak wpuściłeś i pozwoliłeś się rozejrzeć to zupełnie inna sprawa :D
 
Potwierdzam tylko i wyłącznie nagrywaniem ich można coś wskórać. Jak mnie poszukiwali w miejscu zameldowania to potrafili o szóstej rano wejść prawie na siłę (miałem do odsiedzenia tylko 6 miesięcy), rozejrzeć się po dolnych pomieszczeniach, wejść na górę oraz wylegitymować i sprawdzić w swojej bazie moich braci. Na nic się zdały skargi do komendanta. Była też przeprowadzona konfrontacja i zawsze twierdzili, że dostali zaproszenie do środka. Raz gdy brat wyciągnął telefon i próbował ich nagrać to natychmiast został mu odebrany bo mieli podejrzenie, że jest kradziony a nie sprawdzili numeru imei od razu tylko zaraz przed swoim wyjściem z domu. Zeznania czterech świadków zostały obalone zeznaniami dwóch policjantów którzy "nie mieliby powodu żeby kłamać"
 
Feliks M. napisał:
Potwierdzam tylko i wyłącznie nagrywaniem ich można coś wskórać. Jak mnie poszukiwali w miejscu zameldowania to potrafili o szóstej rano wejść prawie na siłę (miałem do odsiedzenia tylko 6 miesięcy), rozejrzeć się po dolnych pomieszczeniach, wejść na górę oraz wylegitymować i sprawdzić w swojej bazie moich braci. Na nic się zdały skargi do komendanta. Była też przeprowadzona konfrontacja i zawsze twierdzili, że dostali zaproszenie do środka. Raz gdy brat wyciągnął telefon i próbował ich nagrać to natychmiast został mu odebrany bo mieli podejrzenie, że jest kradziony a nie sprawdzili numeru imei od razu tylko zaraz przed swoim wyjściem z domu. Zeznania czterech świadków zostały obalone zeznaniami dwóch policjantów którzy "nie mieliby powodu żeby kłamać"

Niestety, są równi i równiejsi wobec przepisów ;)
 
Powrót
Góra