polisa posagowa, rok założenia 1997

  • Autor wątku Autor wątku ja:)
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

ja:)

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
7
Na wstępie chciałem sie przywitać z wszystkimi forumowiczami gdyż jest to mój pierwszy post na forum.
Niestety mam problem, i pomimo przeczytania wszystkich wątkuów na tym forum odnoszących sie do tematu nie udało mi się, jak na razie, go rozwązać.
Dlatego prosze o pomoc, może ktoś miał podobna sytuację i chce się podzielić spostrzeżeniami bądź sposobem i wynikiem rozwiązania podobnego problemu.

Otóż w gruniu 1997r ojciec założył mi na 11 lat polise posagową (a dokładniej "ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci, TYP J III/ Wariant A")
początkowa suma ubezpieczenia wynosiła 12 000zł, składka coroczna, w roku 97 było to 1161,10zł, a kolejne lata (10 kolejnych składek) już 1184,30zł.
Niestety nic na umowie nie piszę odnośnie jakichkolwiek stawek procentowych w jakich ta suma miała by rosąć przez lata:(
Dziś dostałem pismo z PZU, z racji końca ubezpieczenia mam się zgłosić po wypłatę 16 352zł.
Problem w tym, że uważam i moi rodzice również że ta suma jest delikatnie ujmująć za niska. Nie wiem jak policzyć należną, gdyż na tym forum wszystie problemy z polisami były z tymi zawartymi w latach 80-tych.
Przeliczyłem na prędce stosunek składki do średniej płacy w danym roku (czyli np w 97r: składka 1161,10:1060,30(średnia pensja), otrzymane wyniki dodałem do siebie i pomnożyłem przez średnią z roku 2007, wyszło 18 675zł, więc nie wiem jakim sposobem PZU wylicza należne świadczenia, skoro sam wkład jest wyższy o 2 000zł niż to co po 11 latach obracania pieniędzmy proponują wypłacić.
Bardzo proszę o wypowiedzenie się kogoś, kto miał/zna podobną sytuację, wielce mi to pomoże,
pozdrawiam serdecznie
 
Jeśli chodzi o polisy z lat osiemdziesiątych to ludzie wnoszą o ich waloryzację z uwagi na hiperinflację jaka w latach 1988-1991 zniweczyła całą wartość tych polis. Rok 1997 to czas w którym o hiperinflacji nie może już być mowy, a pozew o waloryzację sumy ubezpieczenia jest w takiej sytuacji skazany raczej na niepowodzenie.

Pozostaje sprawdzić czy suma wypłaty jest zgodna z umową.
 
Dziękuję za opinię,
niestety tak tez myślałem, co do umowy, niewiele tam jest
jest tylko początkowa suma ubezpieczenia na 12 000zł, czas trwania-11lat, a w "uposażeni" jestem ja i 100% sumy. Nic więcej nie ma poza OWU, w których to też nic nie znajduję
Czy w tym wypadku pozostaje już tylko odebranie takiej kwoty?
Czy też mogę np doliczyć 'inflację'?
Rodzice są strasznie zawiedzeni, bo przy podpisywaniu umowy agent naopowiadał (jak to zwykle bywało wtedy) że jest to opłacalne i dziecko po końcu polisy dostanie całkiekm dobry zastrzyk gotówki na start w dorosłe życie. Niby 16k zł nie jest mało, ale przez te lata składki wpłacili więcej, nie mówiąc już że odkładając na zwykłą książeczkę oszczędnściową w tym momencie było by pewnie ponad 20k.
Jak mógłbym prosić kadi żebyś jeszcze po tych informacjach które dopisałem wyraził ostatecznie swoje zdanie to był bym wdzęczny, pozdrawiam serdecznie
 
nic sensownego nie dodam nie znając treści umowy.
 
Witam,
poniżej wklejam samą umowę i pismo o podniesieniu składki, może teraz pan/pani kadi bedzie mógł/mogła wyać ostateczny"werdykt":)



 
Ostatnia edycja:
coś w jednym poście nie chciało się wszystko zmieścić, ponizej część dalsza:





Z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam
 
ja:) napisał:
Niestety nic na umowie nie piszę odnośnie jakichkolwiek stawek procentowych w jakich ta suma miała by rosąć przez lata

Z OWU wynika, że suma ubezpieczenia rośnie na podstawie "wskaźnika zysku z lokat funduszu ubezpieczeniowego za ostatni rok bilansowy" (§ 19 pkt 2 OWU). Być może PZU potrafi wyjaśnić jaki to był wskaźnik i ile wynosił.

Poza tym, z tego co piszesz, wynika że suma ubezpieczenia i składka wzrosły tylko raz (po pierwszym roku) o 2%. Nie wiem dlaczego tylko raz, skoro miały rosnąć co roku. Czy doszło do jakiejś zmiany umowy ubezpieczenia?

nie wiem jakim sposobem PZU wylicza należne świadczenia, skoro sam wkład jest wyższy o 2 000zł niż to co po 11 latach obracania pieniędzmy proponują wypłacić.
Na moje oko wkład wyniósł 13 004,10 zł czyli wypłata jest od niego wyższa.

Poza tym z treści umowy wynika że nie była to umowa czysto kapitałowa. Częściowo była też ubezpieczeniem na wypadek śmierci.
 
Witam,
rzeczywiście co roku przychodziły pytania o podniesienie składki, z reguły było to o ok 2%, nie jestem w stanie teraz powiedzieć dlaczego rodzice nie podnosili jej, zrobili to tylko raz, w roku 1998.

Matematycznie licząc, dodając kwoty wpłat, to rzeczywiście wychodzi wynik podany przez pana/panią. Jednak wtedy, pieniądze wpłacane miały wyższą wartość rzeczywistą, niż to co PZU przedstawiło do wypłaty, wiem że nie jest to zaden argument, że wiążąca jest umowa, dlatego skierowałem się z pytaniem o możliwość podwyższenia tej kwoty w progi szacownego forum:)
Zdaję sobie sprawę, że jeśli wogóle jest to możliwe, to szanse są nikłe, jednak osobiście nie znam się na polisach, dlategoż poprosiłem o pomoc osoby (w tym wypadku kadi, któremu serdecznie dziękuję za poświęcony czas) mające większą styczność z tematem.
Czy w takim razie nie ma co pisac odwołania tylko wyciągnąć zaproponowną kwotę?
pozdrawiam
 
ja:) napisał:
rzeczywiście co roku przychodziły pytania o podniesienie składki, z reguły było to o ok 2%, nie jestem w stanie teraz powiedzieć dlaczego rodzice nie podnosili jej

Tyle że z OWU wynika, że to podwyższenie miało następować co roku bez względu na to czy strony wyrażą na to dodatkową zgodę czy nie.

Ja za Ciebie nie podejmę decyzji co robić. Należy ona do Ciebie.
 
Rozumiem, zalezy mi jednak na twojej opinii, na pewno masz rozeznanie czy w takim przypadku można cokolwiek wywalczyć, oczywiście w pierwszej kolejności pisząc odwołanie, czy tez lepiej dać sobie spokój..:(
pozdrawiam
 
Wbrew pozorom nie mam wielkiego doświadczenia w zakresie ubezpieczeń. więc nie będę zajmował tu ostatecznego stanowiska. Być może ktoś inny coś Ci tu jeszcze podpowie.
 
Niemniej dziękuję serdecznie kadi
Może ma ktoś jeszcze jakies pomysły/informacje/doświadczenia?
Bardzo chetnie wysłucham każdego pomysłu
pozdrawiam
 
Powrót
Góra