F
fistralx10
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 4
Witam
Nie jestem pewien czy wybrałem odpowiedni dział, ale mam nadzieję, że tak.
Co jakiś czas konkurencja z Niemiec nasyła na mnie różne Niemieckie urzędy i w związku z tym dostaję różne pisma, które próbują nałożyć na mnie różne kary w związku z niedostosowaniem regulaminu zakupu/sprzedaży towaru AGB (lub jego braku) wg. niemieckich standardów.
Sprawa wygląda następująco : prowadzę firmę, która sprzedaje głównie do Niemiec materiały budowlane, firma zarejestrowana jest w Polsce -konta bankowe, adres siedziby itd. (nie mam żadnych niemieckich oddziałów), mam założoną stronę internetową z domeną „.de”, która nie jest stricte sklepem internetowym, a jedynie formą ogłoszenia, z wyszczególnionym towarem i cenami (na stronie nie ma opcji koszyka, kup teraz itp. rzeczy), wszystkie zamówienia składane są, mailem, telefonicznie, lub faksem. Na towar wystawiane są faktury a miejsce sprzedaży towaru wg. faktur to terytorium Polski (siedziba firmy), po sprzedaży towar jest dostarczany do Niemiec, transportem zorganizowanym przez moją firmę (jeśli klientem jest firma wówczas dostawa jest realizowana wg. wewnątrz wspólnotowej dostawy towarów z 0% vatu)
I teraz pytanie, czy obowiązuje mnie niemieckie prawo konsumenckie np. jeśli chodzi o zwrot zakupionego towaru, odstąpienia od umowy, i czy mogą ode mnie wymagać umieszczenia regulaminu AGB, pomimo tego co wcześniej wspomniane, że firma jest zarejestrowana w Polsce a sprzedaż jest prowadzona w Polsce ?
Jeśli otrzymuję pisma (notabene z brakiem potwierdzenia odbioru) chyba od odpowiednika naszego obrońcy praw konsumenta oraz np. od niemieckiej kancelarii prawnej, czy te pisma nie powinny być napisane w języku polskim (to tak samo jakbym ja napisał reklamacje do jakiejś chińskiej firmy po polsku i oczekiwał, że sobie sami to przetłumaczą) ? Wiadomo, że posługuję się językiem niemieckim, ale chyba nie mam obowiązku znać go na tyle dobrze aby rozumieć prawnicze sformułowania a przetłumaczenie takiego pisma wymaga z mojej strony wynajęcia tłumacza.
Jeszcze jedna rzecz, teraz zostały zakwestionowany zapis ze strony internetowej mówiący o tym, iż w przypadku zwrotu zakupionego towaru, koszty transportu związane ze zwrotem do miejsca zakupu towaru (do miejsca produkcji i sprzedaży) pokrywa kupujący – jest pewna forma zabezpieczenia mojej firmy, gdyż koszty transportu towaru do klienta oscylują w granicach 400-1100EUR netto, i w przypadku zamówienia towaru a następnie jest zwrotu (na mój koszt), była by „operacją” kilkukrotnie przewyższającą zyski z pojedynczej transakcji. W przypadku barku tego zapisu, można bardzo łatwo doprowadzić, każdą firmę do bankructwa - kilka zamówień i natychmiastowy zwrot towaru (nawet bez podawania powodu zwrotu).
P.S. znalazłem ostatnio zapis o tym, iż w przypadku kierowania oferty na dany kraj obowiązują przepisy kraju na który jest kierowana oferta sklepu, tylko znowu mamy do czynienia ze sformułowaniem „sklep”. Jakie są odstępstwa od tego zapisu i czy faktycznie w moim przypadku mnie on dotyczy
tutaj link do artykułu : Kiedy obowiązuje zagraniczne prawo ochrony konsumenta? - eCommerce.edu.pl - cała wiedza o e-commerce
pozdrawiam
Nie jestem pewien czy wybrałem odpowiedni dział, ale mam nadzieję, że tak.
Co jakiś czas konkurencja z Niemiec nasyła na mnie różne Niemieckie urzędy i w związku z tym dostaję różne pisma, które próbują nałożyć na mnie różne kary w związku z niedostosowaniem regulaminu zakupu/sprzedaży towaru AGB (lub jego braku) wg. niemieckich standardów.
Sprawa wygląda następująco : prowadzę firmę, która sprzedaje głównie do Niemiec materiały budowlane, firma zarejestrowana jest w Polsce -konta bankowe, adres siedziby itd. (nie mam żadnych niemieckich oddziałów), mam założoną stronę internetową z domeną „.de”, która nie jest stricte sklepem internetowym, a jedynie formą ogłoszenia, z wyszczególnionym towarem i cenami (na stronie nie ma opcji koszyka, kup teraz itp. rzeczy), wszystkie zamówienia składane są, mailem, telefonicznie, lub faksem. Na towar wystawiane są faktury a miejsce sprzedaży towaru wg. faktur to terytorium Polski (siedziba firmy), po sprzedaży towar jest dostarczany do Niemiec, transportem zorganizowanym przez moją firmę (jeśli klientem jest firma wówczas dostawa jest realizowana wg. wewnątrz wspólnotowej dostawy towarów z 0% vatu)
I teraz pytanie, czy obowiązuje mnie niemieckie prawo konsumenckie np. jeśli chodzi o zwrot zakupionego towaru, odstąpienia od umowy, i czy mogą ode mnie wymagać umieszczenia regulaminu AGB, pomimo tego co wcześniej wspomniane, że firma jest zarejestrowana w Polsce a sprzedaż jest prowadzona w Polsce ?
Jeśli otrzymuję pisma (notabene z brakiem potwierdzenia odbioru) chyba od odpowiednika naszego obrońcy praw konsumenta oraz np. od niemieckiej kancelarii prawnej, czy te pisma nie powinny być napisane w języku polskim (to tak samo jakbym ja napisał reklamacje do jakiejś chińskiej firmy po polsku i oczekiwał, że sobie sami to przetłumaczą) ? Wiadomo, że posługuję się językiem niemieckim, ale chyba nie mam obowiązku znać go na tyle dobrze aby rozumieć prawnicze sformułowania a przetłumaczenie takiego pisma wymaga z mojej strony wynajęcia tłumacza.
Jeszcze jedna rzecz, teraz zostały zakwestionowany zapis ze strony internetowej mówiący o tym, iż w przypadku zwrotu zakupionego towaru, koszty transportu związane ze zwrotem do miejsca zakupu towaru (do miejsca produkcji i sprzedaży) pokrywa kupujący – jest pewna forma zabezpieczenia mojej firmy, gdyż koszty transportu towaru do klienta oscylują w granicach 400-1100EUR netto, i w przypadku zamówienia towaru a następnie jest zwrotu (na mój koszt), była by „operacją” kilkukrotnie przewyższającą zyski z pojedynczej transakcji. W przypadku barku tego zapisu, można bardzo łatwo doprowadzić, każdą firmę do bankructwa - kilka zamówień i natychmiastowy zwrot towaru (nawet bez podawania powodu zwrotu).
P.S. znalazłem ostatnio zapis o tym, iż w przypadku kierowania oferty na dany kraj obowiązują przepisy kraju na który jest kierowana oferta sklepu, tylko znowu mamy do czynienia ze sformułowaniem „sklep”. Jakie są odstępstwa od tego zapisu i czy faktycznie w moim przypadku mnie on dotyczy
tutaj link do artykułu : Kiedy obowiązuje zagraniczne prawo ochrony konsumenta? - eCommerce.edu.pl - cała wiedza o e-commerce
pozdrawiam