Polskie zwolnienie lekarskie dla niemieckiego pracodawcy

  • Autor wątku Autor wątku NieAnka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

NieAnka

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
2
Mój mąż pracował w Niemczech od 15.08.2011 na czas nieokreślony zatrudniony przez agencję pracy tymczasowej dla niemieckiego zakładu pracy.
Od kilku miesięcy pracował na lekach przeciw bólowych z powodu dolegliwości kręgosłupa.Leczył się u niemieckich lekarzy,poddawał rehabilitacji,Bardzo zależało mu na pracy więc nie brał zwolnienia lekarskiego. Ale w piątek 26.10.2012 otrzymał informację od pracodawcy (pośrednika), że z powodu spadku zamówień nie ma już zapotrzebowania na pracę polaków i oni jako pośrednik nie mają obecnie nic do zaoferowania dlatego we wtorek 30.10.2012 wypowiedzą mężowi umowę o pracę.
W związku z tą informacją mój mąż w poniedziałek 29.10.2012 udał się do lekarza i wziął zwolnienie lekarskie.Niestety jego lekarz prowadzący był na urlopie i mąż dostał jedynie 3 dni zwolnienia, które to zwolnienie przedstawił pracodawcy w momencie otrzymywania wypowiedzenia.W Niemczech można dostać wypowiedzenie będąc na zwolnieniu lekarskim. Ponieważ mąż zajmował tam mieszkanie służbowe nakazano mu zwolnić mieszkanie i oddać klucze w ciągu 2-3 dni mimo,że stosunek pracy wygasa dopiero 30-11-2012 i mimo,że nie poinformował go na piśmie,że jest zwolniony z obowiązku świadczenia pracy. Przywiozłam męża w kiepskiej formie fizycznej i psychicznej do Polski. Dzisiaj od ręki Polski Lekarz wystawił mężowi zwolnienie lekarskie na 30 dni i dał skierowanie do specjalistów. Mężowi grozi operacja i długa rehabilitacja.

Komu wysłać jedyny egzemplarz L-4? Do pracodawcy czy AOK?
Czy będzie otrzymywał świadczenie zdrowotne po ustaniu stosunku pracy, po 30-11-2012?
Komu po ustaniu stosunku pracy wysyłać zwolnienia lekarskie?
 
Po pierwsze, zrob z tego L-4 dwie kopie, jedna dla was, jedna dla kasy chorych. Zwolnienie musisz wyslac rownolegle jedno do pracodawcy, drugie do kasy chorych.

Po zwolnieniu z pracy 30.11 pracodawca nie bedzie mu juz placicl ubezpieczenia zdrowotnego, wiec nalezy sie jak najszybciej skontaktowac z kasa chorych i dowiedziec sie u nich, jak utrzymac ubezpieczenie. Generalnie maz powinien sie zarjestrowac bezzwlocznie w niemieckim urzedzie pracy, ktory powinien przejac wtedy oplacanie ubezpieczenia chorobwego i wyplacac mu bezrobotne, bo pracowal ponad rok, wiec raczej mu takowe przysluguje. Rowniez do urzedu pracy nalezy wylsac kopie zwolnienia.

Gorzej bedzie z mieszkaniem, bo bez zameldowania w Niemczech moga wyniknac klopoty z wyplacaniem swiadczen.
 
Bardzo dziękuję. Niestety odmówiono nam przyjęcia zgłoszenia w niemieckim Urzędzie Pracy właśnie ze względu na brak zameldowania. Polaków zameldowano pod adresem centrali firmy, a nie w miejscu świadczenia pracy. Tym dokumentem posługiwali się przy kontrolach aż końca pobytu. Co się okazało, podobno meldunek został cofnięty dawno temu o czym nie zostali poinformowani ponieważ zameldowano zbyt dużą liczbę obcokrajowców pod jednym adresem. Pomijając fakt, że aby się zarejestrować w urzędzie pracy robi się to według właściwości miejsca zameldowania,a była to miejscowość oddalona wiele 400 kilometrów od miejsca pobytu. Czyli lipa Mój mąż nie ma szans na żadne pieniążki. Po ustaniu zatrudnienia mimo złego stanu zdrowia.
Pozdrawiam
 
No coz niestety o swoje sprawy trzeba sie troszczyc, a nie polegac na tym ze ktos inny to za ciebie zrobi. Zameldowanie to zawsze najwazniejsza sprawa w Niemczech, bo wlasnie implikuje wlasciwosc miejscowa. W prawie niemieckim oprocz pojecia "zameldowanie", jest pojecie "gewöhnlicher Aufenthalt" (w wolnym tlumaczeniu "zwyczajowe miejsce pobytu). Powinien mimo wszystko wyslac wnioski o rejestracje jako bezrobotny w tym miejscu, gdzie faktycznie pracowal i faktycznie mieszkal. Od biedy trzeba bedzie wziac adwokata. A z kasa chorych i tak sugerowalbym sie skonktaktowac, bo jak oni o 1 grudnia w ogole nie dostana zadnej skladki za ubezpieczenie, to tez nie beda sie czuli za nic odpowiedzialni
 
witam serdecznie ,mam mały problem nie bardzo się znam na prawie niemieckim i pierwszy raz jestem w takiej sytuacji wiec liczę na jaka kolwiek pomoc. Otóż tak racowałam w niemczech jako pracownik najemny po 2 tygodniach skaleczyłam palca po czym poszło zakażenie ..przeszłam 2 operacje ,za zgodą lekarzy i pracodawcy wróciłam do Polski na druku DA1 mam wypisane dalsze leczenie a bliżej rehabilitacje , z tego co jest tu napisane ubezpieczona jestem jeszcze na 2 miesiące przez BGN .. Umowa o prace już mi się skończyła .prosze mi odpowiedzieć czy nadal mogę przedłużać chorobowe .dodam że nie mam Nip-u .co w takiej sytuacji robić
 
Powrót
Góra