pominiecie firmy windykacyjnej

  • Autor wątku Autor wątku orszulka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

orszulka

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
26
Witam.
Musze zaplacic kare do biblioteki.tylko czekam na odp od nich bo pisalam pismo o obnizenie kary.nie zalatwiam nic z firma wind.ktora jest ich pelnomocnikiem ale dlugu nie wykupila.niby mi pisali ostatnio ze ostateczna kwote mam wplacic na konto fw plus 10% od tej kwoty.czyli teoretycznie np.250 plus 25 czyli 275 z czego 250 fw przekazuje bibliotece a 25 zostawia.nigdy nie dalam sie wciagnac w ich glupie gadki a nekali mnie telefonicznie 3 razyza kazdym razem mowilam zeby nie dzwonili bo wszystko zalatwiam z Pania Dyrektor z Biblioteki.mam plan taki.teraz czekam na odp.z biblio czy i o ile mi umorza.jezeli tak (a taka mamnadzieje ) to zaplace ta kare na kontbiblioteki bezposredni (zrobie przelewy zaplace
 
Odnosnie pow.posta to chodzi mi o to czy moge nie wplacac na konto fw tylko bezposrednio do biblioteki nie chce zeby sie to ciagnelo za mna ale nie chce tez wplacac fw bo niby za co za to ze mi przyslali jeden list i mnie non stop nekali i sie denerwowali ze nie mogli nic wskorac.wdzysto zalatwialam sama w bibliotece.tam wiedza ze ksiazki uregulowalam i kare chce splacic.firma dlugu nie wykupila.jest tylko pelnomocnikiem.czy jezelu zaplace kare bez tych 10% do biblioteki to co sie bedzie ciaglo za mba.prosze o odp.prEpraszam bardzo za bledy.ale pisze z elwfonu ktory mi fiksuje.pozdrawiam
 
Jeżeli wierzyciel pierwotny (biblioteka) nie zbyła wierzytelności, sprawę należy załatwiać z nią, a nie z firmą windykacyjną.
 
Jeżeli z regulaminu biblioteki wynika, ze w przypadku wszczęcie postępowania windykacyjnego, dłużnik ponosi jej koszty-zapłać fw, bo mogą nie dać Ci spokoju. Jeżeli nie ma tego zapisu, to spytaj ich na jakiej podstawie żądają od Ciebie zapłaty za swoją pracę. Za to powinna im płacić biblioteka. Jasne, ze możesz wpłacić na konto biblioteki, im chodzi o to żebyś w końcu zapłaciła:)nękali Cię? Gdyby nie oni, prawdopodobnie uchylałabyś się jeszcze długo albo i nigdy byś nie zapłaciła, sama jesteś sobie winna.
 
KC ma pierwszeństwo przez regulaminami jakichkolwiek instytucji.
 
Martul88 daruj sobie prosze srwierdzenie czy ja jestem sobie winna czy nie.zapytalam wprost i odpowiedzi na to konkretnie oczekiwalam.jezelu masz wiedze w TYM konretnym zkresie to podziel sie wlasne refleksje Ostawiajac dla siebie.a tak z grzecznosci to Ci napisze ze ksiazki wzielam w 2003 po czym zylam pare lat za granica.wrocilam 2 lata temu.wezw.dostalam 2 tygodnie temu.a jkbym chciala sie uchylac to bym kombinowala a nie zglaszala sie do biblioteki.takze raz jeszcze prosze o powsciagliwosc.
Dzieki za odp.ostatnio wlasnie moj znajomy mowil mi ze wedlug kpc jezeli fw nie wykupila dlugu to nie mam obowiazky wplacania przez ich konto.wazne ze sie dogaduje z wierzycielem.chcialam tylko zasiwgnac fachowej opini.
 
Nie "kpc" (jest to Kodeks postepowania cywilnego), lecz "kc" (Kodeks cywilny).
Proszę sobie znaleźć na stronie ISAP i poczytać o dłużnikach, długach, wierzycielach. Będzie Pani wiedziała, na czym stoi.

Moim zdaniem, roszczenie biblioteki uległo przedawnieniu, ponieważ w tym przypadku okres powinien wynosić 3 lata (od daty wymagalności, więc wyznaczonego - tym razem w regulaminie - terminu zwrotu książek). Ale Pani dług już uznała, co przerwało bieg przedawnienia.
 
Ostatnia edycja:
Dowiadywalam sie.w tym przypadku to jest 10 lat.wiec przedawnienia nie ma.i wiem to na bank.u mnie w miescie byla duza akcja z biblioteka.8 tys.dotalo wezwania.duzo kombinowalo z przedawnieniem.ale zostalo prawnie potwierdzone ze 10 lat.tak dlug uznalam.chce zaplacic.tylko napisalam o czesciowe umorzenie.i nie chce placi przez fw.poczytam na tej stronie.dziekuje bardzo.
 
W obecnej chcili już nie ma znaczenia, czy okres przedawnienia wynosi w tym przypadku 10 (choć chciałabym zobaczyć uzasadnienie dla zastosowania takiego terminu, a nie 3-letniego właściwego dla działalności zawodowej), czy 3 lata. Uznała Pani dług, co i tak przerwało bieg i rozpoczęło go od nowa.
Jeżeli wierzyciel się nie zmienił, rozmawiac i regulowac zobowiązania trzeba bezpośrednio z biblioteką.
 
No i tak chce zrobic.pierwotnie mialam prawie 600zl.napisalam podanie o umorzenie czesciowe.dolaczylam zasw.o zarobkach.polowa z tego to dla mnie duza kwota.no ale ksiazki wypozyczylam a poczuwam sie do obowiazku i dlateo sprawe chce zamknac i miec spokoj.a firma ktora ich reprezentyje zaplacila w zeszlym rokuponad 70 tys.kary za swoje praktyki.moze pojde do biblioteki i powiem zEby sie okreslili jak to reguluje ich regulamin.
 
Niech Pani pamięta - wszystko ma być NA PIŚMIE.
 
Witam ponownie.Po pewnym czasie od złożenia podania o częsciowe umorzenie zadłużenia otrzymałam info ze strony biblioteki ze postanowili mi umorzyć 50% ;)).Więc juz nie mam do zapłaty 510zł tylko 255zł.Tylko musze poczekac na oficjalny list z biblioteki.Bylam dzisiaj u Rzecznika Praw Konsumenta u mnie w mieście,przdstawiłam cała sytuacje ze mam dług wobec biblio,ze pełnomocnikiem jest firma windykacyjna,z która absolutnie nic nie załatwiam,ze umorzono mi polowe dlugu.I w dalszym ciagu nie wiem co zrobic Czy moge ta kare bezposrednio zapłacic di biblioteki czy tez MAM OBOWIAZEK (czyt.musze) zapłacic na konto firmy wind.kare rzeczywista plus koszty administracyjne.I tu pojawia sie nastepne pytanie...na pczatku te koszty wynosiły 10% zadłużenia czyli przy kwocie 510 zł to było 51 zł,ale co sie dzieje gdy dług zostaje pomniejszony tak ja w moim przypadku.Logicznie rzecz biorąc i mysląc na tzw.chłopski rozum koszty powinny teraz wynosic 26zł no bo to 10% z 260 zł.Rzecznik powiedzial ze moge wpłacic kare na konto bilioteki a do FW wysłac list p[olecony ze nie czuje sie zobowiazana zadnym stosunkiem prawnym i nie bede im za nic placic.Jednak to mnie jakos n ie przekonało.To juz nie chodzi o ta płatnośc tylko o sam fakt jak to do jasnej ciasnej wyglada z prawnego punktu widzenia.Jedyne co wiem na stowke to to,iż po otrzymaniu pisma o umorzeniu połowy (powinno to nastapic w nast.tygodniu)pojde do biblio i poprosze na pismie o ustosunkowanie sie jak to wszystko wyglada.Bo to biblioteka ma podpisana umowe z FW.ja nie mam z tym nic wspolnego.Niby Firmy Windykacyjne w takich sytuacjach tłumacza sie tym ze ponosza koszta,ale bez przesady w moim przypadku byly to 3 telefony i jeden list-zeby bylo smiesznej zwykły nie polecony ( chyba ze sa jakies inne o ktorych nie wiem );
i wtedy zloze sobie prosbe o uzasadnienie przymusu płatnosci poprzez konto FW i poprosze o napisanie z czego wynikaja takie koszta.I zobacze.Próbowałąm doczytywac sie w kodeksie cywilnym ale chyba to dla mnie za madre rzeczy.
Pozdrawiam Wszystkich.
 
orszulko, wszystko co piszesz ma ręce i nogi. Tu już była mowa o tym, że nie masz żadnych zobowiązań względem fw. Jeśli biblioteka ich wynajęła, to oni płacą te koszty. Ja chyba żyłam w błogiej nieświadomości tego, co wciskają fw dłużnikom:(
 
No bo to raczej logiczne,w moim przypadku fw jest tylko pełnomocnikiem,z wierzycielem sie <<dogadałam>>osobiscie(wszystko oczywiscie na papierze).Tylko nie chciałabym doswiadczyc takiej sytuacji ze spłace dług rzeczywisty bibliotece pomijajac <<dole>>dla FW,a po paru latach dostane wezwanie do zapłaty i z przysłowiowych paru groszy zrobi mi sie pare set.
A moze ktos z Was Drodzy Państwo wie jak to wygląda,jeżeli tak to mile widziana jakaś wskazówka.Do biblio i tak sie zwróce o ustosunkowanie sie,a co mi tam,o swoje trzeba walczyc ;)
 
Całkowicie bez znaczenia jest to na które konto zostaną wpłacone pieniądze. Bibliotek rozliczy się z Firmą Windykacyjną i konto jest najmniej ważne.
Od dobrej woli Biblioteki zależy ewentualne obniżenie zadłużenia, ale może być to uregulowane umową pomiędzy FW i nimi. Zazwyczaj i tak decyzję podejmuje FW.
To czy są doliczane koszty windykacji może regulować Regulamin. FW jednak, działając w imieniu Bibliotek może żądać pokrycia kosztów windykacji jeżeli są to faktycznie koszty - dłużnik zobowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej zwłoką w zapłacie. Jeżeli kwota jest symboliczna (a jest) to mogą sprawę wygrać w Sądzie.
Złożenie pisma do Bibliotek nie wstrzymuje działań windykacyjnych i nie można powołać się na to jeżeli oddadzą sprawę do Sądu! Wyrok i tak zapadnie więc chcąc taką sprawę załatwić proponuję działać szybko bo chęć zapłaty i to części długu nie jest "łaską" dłużnika tylko obowiązkiem.
 
Dziekuje za odpwiedz.Dlatego tez jak pisałam wcześniej jak tylko dostane pismo potwierdzające częsciowe umorzenie długu to pójde do biblioteki i poprosze o wyjaśnienie.Ale z tego co wiem to jak dostane pismo do łapki to od momentu otrzymania bede miała 14 dni na zapłacenie zadłużenia.Więc myśle ze w ciągu dwóch tygodni sie wyrobie.Ja najpierw pisałam jedno pismo,potem musiałam napisac drugie poparte odpowiednimi zaświadczeniami.Mam tylko nadzieje ze to ze prowadzi;łam <<negocjacje>> z biblioteka ne ma absolutnie zadnego wpływu na koszty FW.No bo to by już była paranoja.Kfib pisze ze Dłuznik zobowiazany jest do pokrycia szkody wyrzadzonej zwłoka w zapłacie- no tak ok ja wszystko rozumiem,ale dochodzenie do porozumienia miedzy wierzyciele a dlużnikiem nie trwało u mnie nie wiadomo ile.Dostałam wezwanie do zapłaty,od razu poszłam do biblioteki,napisałam pismo,czekałam na odpowiedz,odpwiedz przyszła,z ktorej wynikało ze musze dostarczyc odpowiednie zaświadczenia,ktore to dołączyłam do nast.pisma.ksiązki zostały uregulowane (zapłaciłam za nie) zaraz po dostaniu wezwania.wszystko robiłam sama,nic poprzez FW (stad moj brak zrozumienia kosztów administracyjnych).Pocieszajace dla mnie w tym wszystkim było to ze FW długu nie odkupiła,wierzycielem cały czas jest biblioteka,doszłam do porozumienia,i myśle ze skonczy sie tak,że jak mi w Bibliotece przedstawia sytuacje jak to wygląda to wszystko zakoncze jakims odpowiednim ruchem.
Troche sie napisałam na ten temat,ale prawda też jest taka ze kazdy po kolei mowił mi co innego,wiekszośc sprowwadzała sie do tego zeby absolutnie nie przejmowac sie firma wind.

P.s. a to jeszcze ja.Bo mnie nurtuje jedna rzecz.Czy to ze <<negocjowałąm>>z biblioteka wysokośc długu może wpłynąc na zwiększenie kosztów administracyjnych wobec FW??
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czy jesteś pewna na 100% że FW nie wykupiła Twojego zadłużenia a działała tylko jako pełnomocnik ? To jest bardzo ważna i istotna sprawa. Masz jakieś pismo potwierdzające powyższą informację ?
 
Tak.na 100 procent.dzialaja na zasadzie pelnomocnictwa.dlug nie wykupwiony.wierzycielem jest biblioteka.
 
Powrót
Góra