Pomoc JOB CENTER

  • Autor wątku Autor wątku prawy79
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

prawy79

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
3
Witam Mam obywatelstwo niemieckie i od 4 lat mieszkam w DE. Korzystam z Hartz 4 bo urzad skierowal mnie najpierw do szkol. Ozenilem sie z polka i na tej zasadzie dostanie zsilek. Jest problem bo ona jest wspolwlascicielem niewielkiego jednorodzinnego domku (4 wlascicieli) Wspolwlasciciele to najblizsza rodzina (Bracia i Ciotka ) Wszyscy tam mieszkaja w tym domku. Boje sie ze jak podamy ze zona jest wlascicielem czesci domku to niedostaniemy pieniedzy na zycie. Moze ktos wie jak to wyglada od strony prawnej i czy bedzie to brane pod uwage jako majatek. W dokumentach ktore musimy dostarczyc do Job center DORTMUND trzeba wpisac ten dom. Prosze o pomoc.
 
Jak najbardziej będzie brane pod uwagę - stanowi to cześć majątku zony. I radziłabym tego nie ukrywać.
 
Nie ma mozliwosci sprzedania tego mieszkania.Mieszkanie podzielone jest na trzy osoby,i bracia mojej zony mieszkaja w nim.Nikt nie kupi jednego pokoju ( bo tyle mniejwiecej posiada moja zona z tego mieszkania ) i na dodatek z dwoma bracmi.Jak to wytlumaczyc w JOB CENTER ?? Nie mam szans podjac pracy,bo sie ucze a zona kompletnie niezna jezyka. Mieszkania sprzedac nie idzie a w urzedzie beda tego chcieli. Co robic ?? Prosze o pomoc.
 
Czy mozna sprzedac to mieszkanie czy nie, nie zwalnia cie od obowiazku podania jego posiadania we wniosku. Byc moze wartosc tej czesci domu, ktora posiada zona jest tak niska, ze nie przekracza pulapu dopuszczalnego majatku, ktory nie wplywa na obnizenie zasilku.
W najgorszym przypadku zona dosanie do podpisania "cyrograf", ze jak kiedys jednak sprzeda to mieszkanie, bedzie musiala zwrocic JobCenter uzyskane ze sprzedazy wplywy
 
Moim zdaniem,trzeba wycenic czesc nalezaca do zony.Musi to byc podpisane przez notariusza i przetlumaczone na j.niemiecki przez tlumacza przysieglego.:)
 
A kto za to zaplaci? Nie ma co z gory czegokolwiek wyceniac, trzeba napisac we wniosku zgodnie z prawda, co i gdzie sie posiada, jak JobCenter bedzie potrzebowal dalsze dane, to sie zglosi
 
Tak ...tylko ci ludzie w urzedach("polmozgowcy"), pomysla ze ona ma odrazu hektary a nie jeden pokoj...Juz nie raz mialam stycznosc z takimi ludzmi.Godziny wyjasnien(jak na przesluchaniu) i dopiero urzednik zaskoczyl o co tak naprawde chodzi w danej sprawie.Nie od dzis wiadomo ze okolo 75% ludzi pracujacych w JobCenter, nie zna sie w 100% na prawie i nikt mi nie wmowi ze tak nie jest....
 
Elvi napisał:
Tak ...tylko ci ludzie w urzedach("polmozgowcy"), pomysla ze ona ma odrazu hektary a nie jeden pokoj...Juz nie raz mialam stycznosc z takimi ludzmi.Godziny wyjasnien(jak na przesluchaniu) i dopiero urzednik zaskoczyl o co tak naprawde chodzi w danej sprawie.Nie od dzis wiadomo ze okolo 75% ludzi pracujacych w JobCenter, nie zna sie w 100% na prawie i nikt mi nie wmowi ze tak nie jest....

Trudno, jezeli ktoś nie chce sie tłumaczyć przed urzędnikami to niech w ich miejscu pracy nie ubiega sie o zapomogi.
 
prawy79 napisał:
Nie ma mozliwosci sprzedania tego mieszkania.Mieszkanie podzielone jest na trzy osoby,i bracia mojej zony mieszkaja w nim.Nikt nie kupi jednego pokoju ( bo tyle mniejwiecej posiada moja zona z tego mieszkania ) i na dodatek z dwoma bracmi.Jak to wytlumaczyc w JOB CENTER ?? Nie mam szans podjac pracy,bo sie ucze a zona kompletnie niezna jezyka. Mieszkania sprzedac nie idzie a w urzedzie beda tego chcieli. Co robic ?? Prosze o pomoc.

Bzdura kompletna.

Mnóstwo osób, takze tych studiujących dziennie, pracuje dorywczo (wieczorami i w weekendy). A zona bez znajomosci jezyka bez problemu znalazłaby prace - chociażby jako sprzątaczka. Jak ktoś chce (lub musi) pracować to żadna wymówka nie bedzie przeszkoda.

Nikt od zony nie bedzie wymagał sprzedaży mieszkania - ale jego posiadanie (chociażby częściowe) uwzględnia we wnioskach. Zawsze moze ten Swój pokój wynająć - to tez jakiś dochód.
 
Witam, przepraszam, że włączam się w post, ale mam takie pytanko, mieszkam od ponad roku w Niemczech, na początku z mężem mieszkaliśmy u rodziny az zalatwilismy wszystkie sprawy papierkowe po 3 miesiacach znalezlismy mieszkanie nie mielismy za duzego wyboru i czasu, poniewaz bylam w 8 miesiacu ciazy, wiec wzielismy szybko mieszkanie na ktore zgodzi sie jobcenter, 3 pok 80m2. A le jakis czas temu znalezlismy tez 3 pok 80m2 ale z balkonem i ogrodkiem dla dziecka. Jest to mieszkanie scjalne wiec i troszke tansze, tutaj placimy 600eu mity a tam jest 570 eu. No tu sie zaczyna problem, job center nie zgadza sie na przeprowadzke, nie chcemy od nich na remot i umzug bo mieszkanie jest 2 bloki dalej i jest w dobrym stanie, nie trzeba nic robic, ale oni i tak sie nie zgadzaja a jesli juz to owszem ale dadza nam tylko 500 euro na mite. Niech mi ktos powie czy oni maja takie prawo? Co prawda jakies paragrafy podaja ale nie znam sie na nich... czy jesli mimo wszystko przeprowadze sie na wlasna reke i bede doplacac do mity, moga mi robic na zlosc? Bo slyszalam ze sa zlosliwi i potem jakie kolwiek moje prosby moga odrzucac, ale w razie doplaty np do wody powiedza ze nie doplaca. Jestem w kropce nie wiem co robic, nie wiem czy warto ryzykowac... :(
 
To chyba logiczne, ze jak jakiś urząd płaci za Wasze mieszkanie (a właściwie płaca podatnicy, których środkami ten urząd dysponuje) to musi się zgodzić na Wasza przeprowadzkę. Skoro się nie zgadzają to przeprowadzić się nie możecie. I tyle w temacie.
 
Powrót
Góra