W
wojciech.r
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 4
Witam wszystkich
Chciałbym uzyskać pomoc w pewnej nurtującej mnie sprawie. Kilka dni temu dostałem pismo od Urzędu Miejskiego w ... następującej treści:
"Informuję, iż na Pana/Pani koncie pozostaje do zapłaty kwota 215,40 złotych+należne odsetki z tytułu nieuregulowania zaległej opłaty za jazdę bez ważnego biletu środkiem komunikacji miejskiej.
Zadłużenie należy uregulować w terminie 7 dni od daty otrzymania pisma.
W przypadku braku opłaty zadłużenia sprawa zostanie skierowana na drogę egzekucji komorniczej, co wiąże się z kosztami egzekucyjnymi, którymi obciąży Pana/Panią komornik."
Jak sięgam pamięcią sprawa dotyczy mandatu za "jazdę na gapę" z okolic lipca/sierpnia 2000 r. Mandat był rzędu 60-80 zł czy jakoś tak o ile dobrze pamiętam. Mandatu nie zapłaciłem w terminie wskazanym przez komunikację miejską i sprawa trafiła do sądu. Listów poleconych z sądu nie podejmowałem i w okolicach grudnia/stycznia 2000 r. zaczęły pojawiać się listy od komornika. Komornik o ile dobrze pamiętam próbował skontaktować się ze mną dwukrotnie, ale niestety dla niego bezskutecznie. Później w swojej skrzynce pocztowej znalazłem jakieś pismo o kwocie 480 zł. Treści dokładnie nie pamiętam, ale chyba było coś o umorzeniu o ile mnie pamięć nie myli. Nadmienię, że byłem wtedy studentem bez dochodów, majatku trwałego i byłem zameldowany u wujka.
W związku z tym moje pytania:
Czy roszczenie nie uległo przedawnieniu/nie jest ważne z uwagi na to że nie był w stanie ściągnąć go komornik ?
Pozdrawiam
Wojciech
Chciałbym uzyskać pomoc w pewnej nurtującej mnie sprawie. Kilka dni temu dostałem pismo od Urzędu Miejskiego w ... następującej treści:
"Informuję, iż na Pana/Pani koncie pozostaje do zapłaty kwota 215,40 złotych+należne odsetki z tytułu nieuregulowania zaległej opłaty za jazdę bez ważnego biletu środkiem komunikacji miejskiej.
Zadłużenie należy uregulować w terminie 7 dni od daty otrzymania pisma.
W przypadku braku opłaty zadłużenia sprawa zostanie skierowana na drogę egzekucji komorniczej, co wiąże się z kosztami egzekucyjnymi, którymi obciąży Pana/Panią komornik."
Jak sięgam pamięcią sprawa dotyczy mandatu za "jazdę na gapę" z okolic lipca/sierpnia 2000 r. Mandat był rzędu 60-80 zł czy jakoś tak o ile dobrze pamiętam. Mandatu nie zapłaciłem w terminie wskazanym przez komunikację miejską i sprawa trafiła do sądu. Listów poleconych z sądu nie podejmowałem i w okolicach grudnia/stycznia 2000 r. zaczęły pojawiać się listy od komornika. Komornik o ile dobrze pamiętam próbował skontaktować się ze mną dwukrotnie, ale niestety dla niego bezskutecznie. Później w swojej skrzynce pocztowej znalazłem jakieś pismo o kwocie 480 zł. Treści dokładnie nie pamiętam, ale chyba było coś o umorzeniu o ile mnie pamięć nie myli. Nadmienię, że byłem wtedy studentem bez dochodów, majatku trwałego i byłem zameldowany u wujka.
W związku z tym moje pytania:
Czy roszczenie nie uległo przedawnieniu/nie jest ważne z uwagi na to że nie był w stanie ściągnąć go komornik ?
Pozdrawiam
Wojciech