Pomoc z kazusem

  • Autor wątku Autor wątku respekt99
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

respekt99

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
5
Na prawo mam napisać akt oskarżenia do tego kazusa: ( z góry mówię,że ten kazus jest bezsensowny)

Adam Lewacki, członek polskiego oddziału Youth Organisation of Leftist Objectives - międzynarodowej grupy anarchistycznej, walczącej o prawa człowieka,
bierze udział w działaniach tejże organizacji jako osoba do tzw. zadań specjalnych. Uczestniczy, bądź organizuje, m.in. happeningi, manifestacje, a jego działania często ocierają się o granice bezprawności. W związku z wizytą niejakiego Mbembe Idi Amina, samozwańczego prezydenta, stojącego na czele państwa Bokassa, w którym to wolności obywatelskie są nagminnie łamane, przewodniczący YOLO – Konstanty Bakunin - polecił Lewackiemu zakłócenie przebiegu tejże wizyty i przekazał wszelkie informacje dotyczące jej terminu, ochrony oraz środków, jakie powinny zostać użyte. W tym celu Lewacki wszedł w porozumienie z wywiadem państwa Suahili, rywalizującego z Bokassą o wpływy w regionie, otrzymując informacje dotyczące przebiegu spotkania Amina z polskimi władzami. Warunkiem współpracy było podpisanie zobowiązania o lojalności wobec suahilijskiego wywiadu wojskowego.
W dniu spotkania władz RP z Aminem, Lewacki, po pobudzeniu się metaamfetaminą, podpalił przed Sejmem flagę Bokassy. Ochrona Amina błyskawicznie ugasiła ogień, starając się równocześnie obezwładnić Lewackiego. Obserwujący owe zdarzenie prezydent Amin został obrzucony przez członków YOLO, w tym samego Lewackiego, zgniłymi jajami przepiórczymi. Organizator zamachu został zatrzymany przez BOR. Śledztwo w sprawie prowadziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która po pół roku zdecydowała się wnieść akt oskarżenia.
Skandal ‘przepiórczy’, jak to określiła prasa, uniemożliwił spotkanie Amina z władzami RP. Obrażony dyktator odleciał do Bokassy najbliższym samolotem. W rezultacie czego nie doszło do nawiązania oficjalnych stosunków dyplomatycznych z Bokassą. Państwo to bowiem nie jest uznawane przez Polskę i pierwsza umowa międzynarodowa miała zostać podpisana właśnie przy okazji wizyty. Co więcej, Amin – uczulony na przepiórcze jaja – ciężko zachorował. Ambasadora Suahili natomiast uznano za persona non grata .
W związku z zawiłością sprawy, doszło do spotkania oficerów operacyjnych ABW z prokuratorami. Celem burzy mózgów było określenie jakie zarzuty postawić Lewackiemu, ewentualnie, czy zaszły przesłanki, które mogłyby wyłączać jego winę. Padł pomysł, by podstawą oskarżenia był art. 130. § 1 K.k. Inny, głoszony przez prok. M. Srogiego, zakładał odpowiednie zastosowanie art. 127 § 1 K.k. Myślano również nad zastosowaniem art. 136, pojawiła się jednak wątpliwość, czy rzeczywiście może on być tu właściwy. Z przecieków prasowych wynikało, że Lewacki bronić się będzie działaniem w stanie wyższej konieczności – poświęceniem dobra osobistego Amina na rzecz ochrony naruszenia praw człowieka – oraz obroną konieczną, bowiem został zaatakowany przez ochronę samozwańczego prezydenta Bokassy. Znany z telewizji śniadaniowej profesor prawa stwierdził natomiast, że szef obcego państwa korzysta z ochrony takiej, jak prezydent Polski, w związku z czym należy zastosować art. 134 K.k.
zadanie: sporządzenia aktu oskarżenia. Przy sporządzaniu tegoż należy się zastanowić i zawrzeć w nim kwestie dotyczące: a. winy, jaką można zarzucić Lewackiemu (umyślna, nieumyślna) b. czy kogoś jeszcze można postawić w akt oskarżenia? c. Czyje zarzuty z ww. specjalistów są słuszne, jakie postawilibyście Państwo d. czy w ww. przypadku prawidłowe będzie uwzględnienie działania w obronie koniecznej, czy raczej należy mówić o stanie wyższej konieczności? e. czy zachowanie Lewackiego wypełnia znamiona więcej, niż jednego przestępstwa?
 
Na forum panuje obyczaj, że osoba oczekująca dyskusji na temat kazusu rozpoczyna tę dyskusję proponując swoje rozwiązanie tego kazusu.

Czyli, szanse na to, że ktoś odniesie się do Twojego kazusu wzrosną jeśli przedstawisz propozycję jego rozwiązania.
 
a) Nie popełniono czynu zabronionego. Jeżeli prawo ujęło by flagi nieuznawanych państw w art. 137. § 2 K.k to można uznać niszczenie flagi samozwańczej Bokassy za umyślne. Również, jeżeli mielibyśmy zarządzenie polskiego organu władzy, jednakże nie ma takiej informacji.

b) Jeżeli czyn byłby zabroniony, to można postawić w akt oskarżenia Pana Konstantego Bakunina, o podżeganie oraz pomocnictwo. Można by było rownież oskarżyć innych działaczy YOLO o obrzucenie jajami przepiórczymi, jednakże jak wspomniałem, nie jest to czyn zabroniony.

c) Żaden artykuł wspomniany przez ekspertów nie pasuje do przedstawionego czynu.

d) Są znamiona obrony koniecznej oraz nie możemy mówić o stanie wyższej konieczności (brak takiego wpisu w K.k.)

e) Moim zdaniem popełnił przestępstwo
 
Kazus jest rzeczywiście rozbudowany i dotyka niezbyt popularnych w praktyce przepisów, co podnosi jego trudność.

Wypadałoby profesorowi w szkole trochę uargumentować dlaczego nie ma tu przestępstw ani z artykułów wymienianych w treści kazusu, ani innych. Warto sięgnąć do komentarza do tych przepisów, aby znaleźć argumenty.

Nie odniosłeś się w ogóle do kwestii stosowania art. 130 k.k., mimo, że w treści kazusu masz taki fragment:
respekt99 napisał:
W tym celu Lewacki wszedł w porozumienie z wywiadem państwa Suahili, rywalizującego z Bokassą o wpływy w regionie, otrzymując informacje dotyczące przebiegu spotkania Amina z polskimi władzami. Warunkiem współpracy było podpisanie zobowiązania o lojalności wobec suahilijskiego wywiadu wojskowego.

Ani do kwestii regulowanych w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, mimo takiego fragmentu:
Lewacki, po pobudzeniu się metaamfetaminą,

Nie wyjaśniłeś dlaczego obrzucenie kogoś jajami nie wypełnia znamion czynów zabronionych wskazanych w kazusie, w tym wskazanego przez "profesora prawa". Nie zastanowiłeś się, czy może to wypełniać znamiona przestępstwa, o którym nie ma mowy w kazusie - np. naruszenia nietykalności cielesnej lub innego.

W kodeksie karnym istnieje instytucja nazywająca się: stan wyższej konieczności.

Proponuję jeszcze raz uważnie przeczytać kazus i popracować z literaturą.
 
Art. 130. § 1 K.k. – wywiad Suahilli działał przeciwko państwu o nazwie Bokassa, nie RP.

Art. 130. § 1. Kto bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Jednakże sam zarzuciłbym Art. 130. § 2 K.k.

§ 2. Kto, biorąc udział w obcym wywiadzie albo działając na jego rzecz, udziela temu wywiadowi wiadomości, których przekazanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

Obraza i brak nawiązania stosunków dyplomatycznych z prezydentem Bokassy może wiązać się ze stratami dla RP.

Art. 157. § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Jednakże działał w obronie koniecznej, mógł się wystraszyć:
Art. 25. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.
Ale działał pod wpływem narkotyków więc prokurator może wystąpić o przekroczenie granic obrony koniecznej i sąd może skierować podejrzanego na odwyk.
 
kadi, Jakbys mogl to prosilbym Cie , abys rozpisal mi podpunkty ;x
 
Nadal nie rozważyłeś stanu wyższej konieczności (art. 26 k.k.). A jeśli jesteś zwolennikiem przypisania art. 157 k.k. to musisz zastanowić się nad winą. Nie tylko dlatego, że taki jest wymóg kazusu ale i dlatego, że powstaje pytanie czy w granicach ewentualnego zawinienia pozostaje choroba pokrzywdzonego (zajrzyj do art. 9 k.k.).

Jeśli chcesz optować za art. 130 par. 2 k.k. pozostaje pytanie jakie wiadomości sprawca przekazał obcemu wywiadowi.
 
Do jakiego sądu powinienem dać ten akt ?
 
Powrót
Góra