POMOCY dostałem wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Jackcola1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jackcola1

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2019
Odpowiedzi
6
Witam serdecznie.Dostałem dzisiaj wezwanie do zapłaty podatku z Niemiec prawie 900 euro z agencji w której pracowałem 4 lata temu mam na to 14 dni nie wiem czy jest to próba oszustwa czy naprawdę Niemiecki urząd wysłał list do agencji w której pracowałem, a ona do mnie. Jedno jest pewnie nie posiadam nawet takiej kwoty pieniędzy. Jeżeli ktoś się zna na tym to bardzo proszę o pomoc, co powinienem im odpisać, bo mam na to 14 dni, a potem pisze że sprawa trafia do sądu przesyłam linki do listu https://zapodaj.net/fa7a771332234.jpg.html
https://zapodaj.net/ce355fbaec8b2.jpg.html
https://zapodaj.net/a965fda231c59.jpg.html
 
Ps. Czy nie jest podejrzane to, że mam wysłać pieniądze na konto agencji zamiast bezpośrednio na urząd skarbowy, bo jaką mam pewność jeżeli miałbym coś zapłacić czy nie jest to mniejsza kwota
 
W tej sprawie zwróciłbym się do urzędu skarbowego, bo może być to próba oszustwa
 
Dziękuje za odpowiedz, ale czy Polski urząd skarbowy bedzie w stanie pomoc, bo to chodzi o Niemiecki, a tam się zbytnio nie dogadam
 
Spróbowałbym za pośrednictwem konsulatu bo to wygląda na ściemę
 
Czasem nie przelewaj tych pieniędzy! Jakby urząd finansowy miał do Ciebie problem, to pisałby do Ciebie i Ciebie by szukał a nie Twojej firmy.
Twoja firma popełniła tu błąd i teraz próbuje Cię oszukać. Zadzwoń do nich i poproś żeby Ci na e-mail przesłali skan oryginału pisma od Finanzamtu - zobaczysz, ze tego nie zrobią!
Jeśli miałeś nadany ID i/lub Steuernr. możesz się zwrócić do finanzamtu poprzez e-mail.
 
Dzięki za odpowiedz do mojego ogłoszenia, napisałem do nich o ten skan jak pisałem to mi go nie przysłali, tylko odpisali "W piśmie zawarte są szczegółowe informacje. Podczas kontroli wykazano, że brakuje dokumentu potwierdzającego poprawność nadania Panu I klasy podatkowej. W celu anulowania kwoty proszę o przesłanie Bescheid za lata uwzględnione w piśmie lub podpisanie Vollmachtu albo przesłanie dokumentu z nadaniem numeru Steuer ID." czy powinien ich zignorować i czekać na ewentualne wezwanie do sądu, a numeru id nie posiadam, bo nie miałem nigdy meldunku w Niemczech pozdrawiam
 
Olać! To nie Twój błąd, ze miałeś złe rozliczana wypłatę. To urząd skarbowy lub Twój pracodawca popełnili błąd. Niech sobie to wyjaśnia między sobą. Poza tym z Twego postu wynika , ze nie podlegałeś za ten rok nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu, wiec nie jesteś nawet zobowiązany ażeby się z tego rozliczyć w De.
Czekaj na ewentualne roszczenia ze strony Finanzamtu, ale zapewniam Cię ze takowych nie będzie. Na pisma byłego pracodawcy nie odpowiadaj i broń Boże nic nie podpisuj!
 
Dziękuje Ci za pomoc zrobię tak jak radzisz. Pisma od tej firmy będę po prostu odsyłał z powrotem i czekał na ewentualny pozew. Serdecznie Cie pozdrawiam
 
Nic do nich nie pisałem, ale sami dopisali jeszcze "Pismo to wyjaśnia, że po kontroli Urzędu Skarbowego stwierdzono brak dokumentu potwierdzającego Pana rozliczenie a przede wszystkim prawidłowe przypisanie do klasy I. Do zmiany klasy podatkowej z I na VI zmusza nas Urząd Skarbowy. Jedynie dokument Pana rozliczenia to jest Bescheid lub dokument potwierdzający nadanie Panu numer Steuer ID albo podpisany załączony do pisma Vollmacht jest podstawą dla Urzędu Skarbowego aby klasa podatkowa została bez zmian. Żeby zakończyć tę sprawę i anulować kwotę podaną w piśmie proszę Pana o przesłanie kopii jednego z tych dokumentów. Po otrzymaniu wyżej wymienionych pism gwarantuję zamknięcie dochodzenia." Co jeżeli nie posiadam tych dokumentów?
 
To oni zrobili błąd! A to nie Twój problem! Jak podpiszesz im Vollmacht to będą mogli zrobić z tobą co będą chcieli a na koniec jeszcze obciąża Cię kosztami za tzw. reprezentowanie! Nie pozwól im na to. Urwij po prostu kontakt!
 
Chyba domslam sie o co chodzi. Znani mi Polacy ktorzy przyjechali sciagnieci przez Zeitarbeit maja LSt-Klasse 1.

Prawdopodobnie pracodawca to zalatwial, bo sami zainteresowani nie znajacy jezyka wogole nie mieli pojecia czy i co nalezaloby zalatwic przed rozpoczeciem pracy. Ze skanow wynika ze nie byles w Niemczech wogole zameldowany wiec nie mogles miec SteuerID

Klase 1 przydziela sie osobom samotnym lub majacym malzonka za granica.
Klasa 6 wogole nie wymaga przydzielenia, czyli zalatwienia czegokolwiek. Jest najostrzej podatkowana. Nie ma w niej zadnej kwoty wolnej od podatku.
Powod prosty: Jezeli u 2 pracodawcow zarabialbys po tysiac z LSt-klasa 1 to korzystalbys 2-krotnie z kwoty wolnej od podatku. Pracowac mozesz u jednego ze soja klasa a u drugiego z LSt-Klasa 6.

Informacje (od Finanzamtu online) o tym ze masz klase 1 moze dostac tylko jeden pracowca, kolejni ze masz 6. Lub zadnej informacji i wtedy powinni rozliczac wg klasy 6.

Wyszlo mi na to ze na poczatku Twojego zatrudnienia nic nie zalatwiano w Finazamcie. I jak wynika ze skanow nie byles zameldowany. Osoba robiaca rozliczenia zarobkow prawdopodobnie zalozyla ze masz 1, bo taka klase powinienes miec (przyznalby Finanzamt) i wg niej rozliczala Twoje podatki mimo braku formalnej podstawy.
W przedostatnim poscie piszesz "...brak dokumentu potwierdzającego Pana rozliczenie a przede wszystkim prawidłowe przypisanie do klasy I..."
To powinni zauwazyc rozliczajac Twoje zarobli za pierwszy miesiac.

Kiedy jeszcze Lohnsteurkarty (dokument potwierdzajac Lohnsteuerklase) byly papierowe rozliczyli mnie wg 6 bo nie dostali w pore tej karty ode mnie. To sie daje odkrecic.
Czyli ksiegowa powinna rozliczac Cie wg 6 i powinni sciagnac wyzszy podatek.

Przy kontroli z Finanzamtu musialo wyjsc ze rozliczali wg klasy 1 nie majac na to podkladki. Wiec jasne ze FA zmusza do odprowadzenia podatku jak przy klasie 6.

"Co jeżeli nie posiadam tych dokumentów?" Domaganie sie ich przyslania jest proba zrobienia Cie w h.
Takie dokumenty nie istnieja od wielu lat w formie papierowej.
FA przysyla w najlepszym razie (nie pamietam czy to faktycznie robi) potwierdzenie ze przyznano Ci jakas klase. A podstawa do rozliczenia podatku jest dla pracodawcy dokument w formie elektronicznej - sciagniety online od FA.
Czegos takiego miec nie mozesz.

Klase mozna sobie zmienic ale wylacznie w przod (na przyszlosc) a nie w tyl.

US zakwestionowal poprawnosc rozliczenia pracownikow. L. mnoga wskazuje na to ze bylo to u nich standardem. Praiwe 900€ na pracownika ktory przepracowal 4 miesiace. Zakladajac ze maja stala ilosc pracownikow i robia ten blad od 2015 daje 10tys na pracownika ktore maja teraz jednorazowo zaplacic. Grozi bankructwem. A tonacy brzytwy sie lapie.

Tak czy inaczej - za swoje bledy odpowiada pracodawca.
Jeszcze Niemcowi (znajacemu jezyk i realia) moznaby probowac zarzucic ze nie zalatwil jakis formalnosci. Powinien zauwazyc ze rozliczono go ewentualnie wg nieprawidlowej LSt-Klasse. Ale chyba i w tym wypadku zaden sad nie uznalby slusznosci roszczen pracodawcy.
Listy po polsku wskazuja na to ze zatrudniali wielu Polakow i prawdopodobnie sciagali ich z Polski a nie szukali w Niemczech. Wiec zatrudniali ludzi nie znajacych jezyka i nie majacych wczesniej pojecia o istnieniu czegos takiego jak Lohsteurklasse. A zeby ich zameldowac jedzie z nimi ktos jako tlumacz.
Proba zarzucenia ze czegos nie dopatrzyli jest absurdem.
Wiec nadzieja dla pracodawcy zastraszenie z nadzieja ze zaplaca, bo prawnie nie maja zadnych podstaw do roszczen.
 
Jeszcze na ten temat:
Znalazlem w internecie potwierdzenie ze to pracodawca odpowiada. Ale tez pojecie Gesamtschuldner - ciezkie do przetlumaczenia "dluznik calosciowy" lub tp. I sa nim w podobnych przypadkach pracownik i pracodawca. Przez to ze odniosles teoretycznie korzysc z ich bledu.
Po napisaniu poprzedniego posta uznalem ze lepiej podmuchac na zimne.

Polacy ktorzy tu przyjezdzaja nie maja zwykle pojecia o mozliwosciach odliczen podatkowych itp. Nikt nie ma interesu w poinformowaniu ich.
Klasy podatkowe sluza wylacznie do obliczania ile podatku nalezy zaliczkowo sciagnac zeby pracodawca nie zaplacil za malo.
Zaklada sie przy tym stala wysokosc zarobkow. Przyklad:
1. Zarabiasz regularnie po 750 brutto = 9000/rok. Nie sciaga Ci sie nic bo 9000 jest wolne od podatku.
2. Zarabiasz 10 miesiecy po 500 a 2 miesiace po 2000. Za te 2 ostatnie miesiaca sciaga sie przykladowo po 250€, tak jakbys w ciagu roku mial zarobic 24tys. Ale w sumie za rok zarobiles tylko 9000.
Wtedy Finanzamt rozlicza.
Sciagnieto 500€
Nalezalo sie 0
Do zwrotu 500€.

Slyszalem ze mozna znalezc rowniez w Polsce kogos kto to zrobi rozliczenie dla niemieckiego Finanzamtu i kosztowalo swego czasu 200PLN.
Polecalbym sie pospieszyc, bo rozliczac mozna sie do 4 lat w tyl. Czyli za rok 2015 termin mija w tym roku.
Korzysc bedzie m.in. taka ze bedziesz mogl spac spokojnie nawet jezeli FA sie do Ciebie zglosi.
Po tym jak zwroca nadplacony podatek, bedzie automatycznie

Mam na mysli cos takiego. Sciagnieto z Ciebie przykladowo 500€ podatku. Mialbys doplacic 900€ (o tyle za malo sciagnieto zaliczkowo). Razem 1400
Jezeli z rozliczenia wyniknie ze nalezalo sie 200€ podatku, to 300€ Finanzamt zwroci.
Jezeli nalezalo sciagnac i sciagnieto by te ww 1400, to zwrot powinienby wyniesc 1200€.
Podsumowujac: zwiekszenie kwoty sciagnietej jako zaliczka zwieksza kwote ktora Ci niemiecki fiskus musi oddac.

Jezeli jestes niezonaty i do pracy Cie dowozono to zwrot bedzie nizszy, bo kosztow uzyskania dochodu nie miales, ale bedzie wskutek wahania wysokosci dochodu. Pracowales u nich 4 miesiace. Jezeli reszte roku pracowales w Polsce, to (przykladowe liczby)
4 miesiace w DE po 1500 = 6000
8 miesiecy w PL po 500 = 4000 (w rozliczeniu podaje sie rowniez dochod osiagniety za granica)
Przekraczasz kwote wolna od podatku o 1000/rok, co daje okolo 150€ podatku naleznago za rok.
Ale z tych 10000 zarobionych w roku tylko 60% zarobiles w Niemczech, wiec niemiecki fisku powinien dostac ostatecznie 60% ze 150, czyli 90€
Sciagano co miesiac z zarobku 1500 ktory powinien dac rocznie dochod 18000, gdzies po okolo 100€ podatku. Czyli sciagnieto w sumie 400€.
Do zwrotu 310€ (400-90).

Jezeli jestes zonaty, to koszt mieszkania liczy sie jako koszt uzyskania przychodu bo gdybys nie pracowal nie musialbys placic za drugie mieszkanie.
Odliczeniu podlegaja koszty jazd do Polski. Wynikaja rowniez z pracy daleko od miejsca zamieszkania rodziny. Niestety niedoinformowani Polacy nie przechowuja podkladek. Koszt przejazdu jest ryczaltowy po 30centow za km odleglosci lub na podstawie biletow.
I najlepsze, co zaskakuje wszystkich. Mozna rozliczac sie wspolnie z zona rowniez jezeli mieszka w innym kraju Unii. Czyli jezeli masz 1500 brutto a zona nie pracuje wychodzi po 750€ i miescicie sie w kwocie wolnej od podatku.
Koledze w takiej sytuacji wyszlo ze za 2018 ze sciagnietych 3000€ podatku - 2800€ fiskus zwrocil.

Wlasciwie nie za bardzo chcialo mi sie pisac wielkie wypracowanie o podatkach, ale po tym jak w osatnim poscie napisalem ze mozesz spac spokojnie, mialbym wyrzuty sumienia gdyby sie okazalo (co uwazam za bardzi nieprawdopodobne), ze po nieudanej probie sciagniecia pieniedzy z (niewyplacalnego) pracodawcy fiskus zwroci sie do pracobiorcy.
Zrobienie rozliczenia podatku za 2015 byloby skutecznym zabezpieczeniem na taki wypadek.
A przy okazji powinno przyniesc pare Euro na plus.
 
Jeszcze raz po tym jak przypomnialem sobie ze chcieli od Ciebie pelnomocnictwo dla biura podatkowego.
Prawdopodobie przyszli po rozum do glowy, ze jezeli sie rozliczysz za 2015 (i dostaniesz jakikolwiek zwrot, a w kazdym razie nic nie bedziesz musial doplacac), bedzie oczywiste ze fiskus nic nie stracil.
Z rozliczenia rocznego wynikloby ze gdyby pracodawca odprowadzil (potracajac Ci z wynagrodzenia) te dodatkowe ca 900€ podatku, to dostalbys o ta kwote wiekszy zwrot. O ta kwote dodatkowo podatek pobrany zaliczkowo bylby wiekszy od naleznego.
Mogliby sie wykrecic od doplacania Finanzamtowi, bo jego roszczenia w tym momencie stalyby sie bezpodstawne.

Bez Twojego wspoldzialania (pelnomocnictwa i dodatkowych danych) nikt Cie nie ma prawa rozliczac.

Za hamstwo uwazam pisanie ze urzad skarbowy obliguje ich do poinformowania Cie ze masz zaplacic. Jak juz kto inny wspomnial, urzad zwrocilby sie do Ciebie.
I pogrozki skierowania sprawy na droge sadowa.

W zasadzie wariant 1 i wariant 2 sa do przyjecia. Ale gdyby zaproponowali grzecznie ze jak podpiszesz pelnomocnictwo to oni na swoj koszt zrobia Ci rozliczenie na ktorym mozesz skorzystac sprawa wygladalaby inaczej.

Podpisanie pelnomocnictwa sluzyloby temu co proponowalem w ostatnim poscie, czyli rozliczenia sie za 2015.
Chetniej na Twoim miejscu zwrocilbym sie do kogos przez siebie wybranego.
Ale jezeli trudno bedzie Ci znalezc kogos kto sie do konca roku z tym upora, to sugerowalbym podpisanie.
Wymieniony paragraf obejmuje zakres dzialalnosci Steuerberatera, m.in. pomoc w uzyskiwaniu zwrotow podatku.
https://www.gesetze-im-internet.de/stberg/__1.html

Znalazlem w dalszych paragrafach "gesetzliche Vergütung" czyli wynagrodzenie prawne (regulowane prawnie). Sugeruje to ze podobnie jak w przypadku adwokatow i notariuszy ceny za usluge sa regulowane prawnie, pelnomocnictwo mozna uznac chyba za zlecenie uslugi a ze zlecenia wynika obowiazek zaplacenia. Jezeli nie uzgodniono pisemnie nic innego musialbys najprawdopodobniej za to zaplacic. Nie mam pojecia ile bo swoje rozliczenia sam robie przy pomocy softu za 30€. Ale z okolo 100€ lub wiecej nalezaloby sie liczyc.

Ostateczna decyzja nalezy do Ciebie. Sam sklanialbym sie do podpisania pelnomocnictwa z dopiskiem w stylu "jezeli nie bedzie sie to wiazac dla mnie z zadnymi kosztami".
Za darmo nie beda chcieli pracowac, ale pracodawca wiecej skorzysta niz Ty wiec powinien na to wylozyc. Zwlaszcze ze czas juz nagli i braknie go na negocjacje z Toba.
Bedziesz musial za ten okres poslac PIT a moze i inne papiery a wszystko powinno wplynac do Finanzamtu przed koncem roku.
 
Powrót
Góra