K
karolina byczewska
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 9
Witam. Mam ogromny problem, z którym mój prawnik nie może sobie poradzić. Otóż kupiłam dom na licytacji komorniczej. Sąd przysądził prawo własności w marcu 2015 r. Jakieś 2 tygodnie po tym złożyłam do sądu wniosek o wydanie wypisu prawomocnego przysądzenia własności. Na wydanie wypisu czekałam do września 2015 r. Oczywiście po drodze pisałam prośby o wydanie tego wypisu (albo ktoś był na urlopie, albo chory itp.). Gdy dostałam wypis, myślałam, że sąd powiadomi sąd wieczystoksięgowy o zmianie właściciela. Czekałam więc do grudnia 2015 roku, dostałam z sądu pismo - informację o wpisie ostrzeżenia i niezgodności treści księgi wieczystej skierowane przeciwko mojemu prawu własności. Był tam zapis, że mam miesiąc na sprostowanie wszystkich danych w KW. Dosłownie w kilka dni później udałam się do sądu i złożyłam wniosek o zmiane właściciela i o wykreslenie wszystkich hipotek. Było ich dużo. Za około 3 miesiące dostałam pismo z sądu, że właściciel już zmieniony, hipoteki wyczyszczone, ale... na podstawie prawomocnego wypisu o przysądzeniu własności nie mogę usunąc hipoteki przymusowej. Zdziwiłam się i zaczęłam się jej bliżej przyglądać. Okazało się, że w tzw. międzyczasie (dokładnie w listopadzie 2015 r.) został złożony wniosek o wpis hipoteki przymusowej, dotyczącej długów poprzedniego właściciela.Ale wtedy nie była to już dawno jego nieruchomość, problem w tym, że widniał jeszcze w KW jako właściciel. Wpis tego wniosku został dokonany w połowie grudnia, dokładnie 1 dzień przed wpisaniem przez sąd ostrzeżenia. Ponadto dopatrzyłam się w KW, że wpis ostrzeżenia został dokonany z urzędu na podstawie prawomocnego postanowienia sądu o przysądzeniu mi własności nieruchomości, którego data wpływu jest o 8 dni późniejsza, niż data wpływu wniosku wierzyciela dot. hipoteki przymusowej. Kontaktowałam się z wierzycielem, ale ten nie chce wydać zgody na usunięcie hipoteki, ponieważ mówi iż taką zgodę może wydać jedynie w przypadku zapłacenia bądź umorzenia należności. Jest to organ państwowy, więc rozumiem, że mogą mieć takie przepisy. Jednoczesnie wierzyciel mówi, że w czasie składania wniosku o wpis hipoteki przymusowej nie widniało w KW żadne ostrzeżenie, więc mógł to zrobić. Wierzyciel jednocześnie informuje mnie, że mogę dokonać drogą powództwa usunięcia niezgodności księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Zrobiłabym to z największą chęcią, aby mieć spokój. W tym jednak szkopuł, że opłata za taką procedurę wynosi 5% "sporu", czyli tu będzie około 10.000 zł, co zwala mnie z nóg. Jeżeli wydałby zgodę na usunięcie zapłaciłabym tylko około 100 zł za złożenie wniosku do sądu o wykreślenie hipoteki. Sprawa jest beznadziejna i jej sposób rozwiązania jest prawdziwą zagadką. Myślałam o piśmie do najwyższego przedstawiciela organu, który jest wierzycielem. Czy ktoś może dopatruje się tutaj jakiegoś błędu ze strony sądu lub sądu wieczystoksięgowego? Nie wiem jak to ugryźć. Boję się, że ten organ zacznie egzekwować hipotekę i co wtedy? Proszę o pomoc.