pomocy !! pilna sprawa rozwod i mieszkanie

  • Autor wątku Autor wątku nina29
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nina29

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
4
Witam
Mam pytanie:
Moja siostra jest w trakcie rozwodu. Wniosła pozew bez orzekania, pomimo, że była bita przez małżonka sa na to dokumenty ze szpiala, kolejne wyroki sadowe o znecanie sie nad nia. Zdecydowała sie na taki rozwód, aby jaknajszybciej uwolnic sie od tego bandyty. Mieszkanie nabyli wspónie w trakcie trwania związku, z jej ksiązeczki mieszkaniowej było 10 tys(panieńska ksiazeczka). i kredyt spłacany ze wspólnych dochodów. od 7 lat jej mąz mieszka w jednym z trzech pokoi, od takiego czasu nie płaci czynszu ani zadnych innych kosztów utrzymania mieszkania. poniewaz siostra jest pielęgniarka nie wyrabiała sie z opłatami narosło 7 tys długu. Od kilku miesięcy czynsz płaca moi rodzice, niestety spółdzielnia złozyła wniosek do komornika(pomimo systematycznej spłaty zadłużenia razem z czynszem) Czy to że siostra sama ponosi koszty mieszkania i że spłaca zadłużenie zwiększa jej szanse jej szanse na esksmisję męza lub wyegzekwowanie części poniesionych kosztów? i czy jest sposób aby i on ponosił koszty utrzymania mieszkania? bardzo proszę o pilna odpowiedź kolejna rozprawa rozwodowa 19.04 dodam ze facet powiedział,że rzuci prace i siostra nie tylko nie dostanie alimentów ale tez komornik nie bedzie mial z czego sciagac kwoty na zadłuzenie wspolnego mieszkania. od styczna przepracowaqł moze 20 dni wiec faktycznie ma nikłe dochody (chodzi na lewe zwolnienia lekarskie)Smutny
_________________
NINA
 
[cytat:235w22ga]
Czy to że siostra sama ponosi koszty mieszkania i że spłaca zadłużenie zwiększa jej szanse jej szanse na esksmisję męza
[/cytat:235w22ga]
To nie jest przesłanka do eksmisji - moim zdaniem.
Zgodnie z prawem (Kro) podczas orzekania o rozwodzie sąd może w wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka.
Drugim powodem eksmisji jest wyrok o znęcanie się nad rodziną.
Problemem jest jednak to, iz mieszkanie stanowi współwłasnośc obu małżonków, więc eksmisja właściciela z jego własności staje się problematyczna.
 
eksmisja małżonka na podstawie 58 par. 2 k.r.o. w procesie rozwodowym jest możliwa także wtedy, gdy mieszkanie jest objęte wspólnością (przepis mówi wyraźnie, że ze wspólnego mieszkania). Eksmisja jest wyłączona tylko wtedy, gdy mieszkanie należy do odrębnego majątku eksmitowanego lub jest mieszkaniem zakładowym.

Samo niepłacenie nie jest podstawą eksmisji, ale znęcanie się tak.

Zwracam tylko uwagę, że sąd nie orzeka tego z urzędu :!: nalezy zgłosić odpowiedni wniosek (na piśmie) i przedłożyć dowody (wyroki karne)

pozdrowienia
 
Ja nie byłbym taki pewny co do intencji ustawodawcy w kwestii Art. 58.
Ja rozumiem to tak, że pisząc "zajmują wspólne mieszkanie" miał na myśli, mieszkanie zamieszkiwane i użytkowane wspólnie, a nie jest mowa o mieszkaniu co do którego przysługują te sama prawa własności.
Kro był tworzony przede wszystkim w czasach kiedy 99% mieszkań było komunalnych lub spółdzielczych lokatorskich, więc ten zapis był logiczny, a teraz jest trochę nieprecyzyjny i anachroniczny.
 
dziękuje za odpowiedzi

serdecznie dziękuję udzielającym odpowiedzi na moje pytanie :( niestety wygląda sprawa fatalnie. :( [/img]
 
Witam,

wydawało mi się, że na to odpisałam, ale posta gdzieś wżarło :)

Otóż Vegas nie ma racji - w sytuacji, gdy mieszkanie objęte jest współwłasnością, a małżonek się znęca eksmisja jest najnajbardziej możliwa.

Komentarz do K.r.i.o.:

"materialnoprawne znaczenie tego przepisu (58 par. 2) polega na tym, że pozwala on na orzeczenie eksmisji jednego z małżonków niezależnie od tego, jaki tytuł prawny przysługuje małżonkom do mieszkania.
Pojęcie mieszkania wspólnego, gdy chodzi o orzeczenie eksmisji, nie obejmuje mireszkania, należącego do majątku odrębnego tego z małżonków, przeciwko któremu skierowane jest żądanie orzeczenia eksmisji, a także mieszkania przydzielonego takiemu małżonkowi w związku ze sprawowaną przez niego funkcją."

Ponadto gdyby mieszkanie należało do żony, to nie potrzebna byłaby dodatkowa podstawa eksmisji.

Wreszcie, Vegas co do własności: eksmisja nie rozstrzyga o własności, ale o przebywaniu i pozostaje potem kwestia podziału prawa własności mieszkania przy podziale majątku.

POdsumowując:
1. jeżeli mieszkanie jest objęte wspólnością,
2. są wyroki karne dotyczące znęcania się nad rodziną,

to IMHO wniosek o eksmisje ma szanse powodzenia.
 
[cytat:3e8w8ytm]
Ja rozumiem to tak............
[/cytat:3e8w8ytm]
I tak trzeba by odbierać mój komentarz.
Jeśli taki jest komentarz prawników lub SN, to przymuję - z pokorą - to do wiadomości.
Nie zmienia to jednak faktu, że sama eksmisja nie zmienia, i nie odbiera praw własności do lokalu, oraz do własności udziału do tego lokalu (50%) więc dalej mamy problem, bo sąd nie może zwolinić Pani od spłacenia udziału męża.
Jego tam fizycznie nie będzie, ale dalej jest współwłaścicielem w częściach ułamkowych.
Może po rozwodzie złośliwie zbyć swój udział bez Pani zgody (bo takie jego prawo) nawet obcej osobie, która to osoba może być gorszym współwłaścicielem niż sam eksmąż.
 
Niech twoja koleżanka NIE ROBI SPRAWY BEZ ORZEKANIA O WINIE!!!! Nigdy!!! Jeśli ma papiery i dokumenty o znęcanie to nie będzie problemu z orzeczeniem jego winy. Eksmisja może się opierać właśnie o znęcanie nad rodziną, wtedy nawet nie musi dostać lokalu zastępczego (Ustawa o ochronie praw lokatorów). Tylko tak się go pozbędziesz. Jeśli nie zawsze będzie mógł wrócić i cię nękać. Ja tak właśnie mam.
 
http://www.niebieskalinia.pl/ - tu znajdziesz różne ważne informacje i telefony na darmową poradę prawną.
http://pomocspoleczna.ngo.pl/ -po lewej stronie masz spis. wejdź w mieszkalnictwo, a potem w eksmisje

Niech twoja koleżanka wywalczy przy rozwodzie jak najwięcej. Ja też się bałam i chciałam szybko zakończyć rozwód. Od 2002 r, "bujam" się z tym łobuzem do dziś.
 
Powrót
Góra