Pomocy. Problem z uznaniem reklamacji butów w dużej popularnej sieciówce

  • Autor wątku Autor wątku czarny_kot
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czarny_kot

Użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
74
Witam
Pod koniec sierpnia kupiłam w buty w sklepie stacjonarnym dużej sieciówki obuwniczej. 10 września już zaniosłam je na reklamacje bo się rozklejały. W protokole zaznaczyłam, że chce zwrot pieniędzy lub nowe buty. Expedientka mi powiedziała, że muszę zaznaczyć naprawę obuwia bo reklamacja zostanie uznana jako bezzasadna ponieważ buty można naprawić. 25 września odebrałam buty z naprawy.
6 października zaniosłam buty na reklamacje bo znów się zaczęły odklejać. Zaznaczyłam zwrot pieniędzy ew. naprawę. Dziś poszłam je odebrać i mnie zatkało. Został naprawiony TYLKO prawy but i to wyłacznie w miejscu, które wskazałam palcem expedientce. W dodatku nosiły ślady klejenia i czegoś białego na szwach. Wyglądały paskudnie. Oba buty się rozklejają. W jednym miejscu sklejone zaczynają się rozpadać w innym miejscu. Nie są warte nawet połowy tych pieniędzy, które kosztowały.
Od razu zażądałam ponownej reklamacji. Łaskawie pozwolili mi napisać adnotacje więc napisałam, że proszę o solidne naprawienie i poważne podejście do tematu kub zwrot pieniędzy.
Podejrzewam, że znowu naprawią te buty. I pytanie co teraz począć? Jaki ma być mój następny krok? Przecież nie będe przez dwa lata zanosić buty co miesięc na reklamacje. Są przeznaczone do chodzenia a nie do leżenia w pudełku. Co mam z tym robić dalej?
 
Stwierdziłaś niezgodność towaru z umową- masz prawo do wymiany obuwia na nowe.
Ja bym nalegała na wymianę, rozklejające się buty to istotna wada, szczególnie uciążliwa jesienią. Możesz powołać się na uokik. :)
 
Tak, masz rację. Jesień, jeszcze taka deszczowa to nie jest dobra pora na rozklejające się buty. :(
Ale problem w tym, że oni twierdzą, że nie mam prawa do wymiany na nowe bo buty można naprawić.
 
Witam, kupiłam buty, które zepsuły się, reklamacja - naprawa obuwia, za jakiś czas sytuacja się powtórzyła, ten sam schemat reklamacja naprawa, obuwie znowu się popsuło złożyłam kolejną reklamację z żądaniem zwrotu gotówki lub wymianą na nowe obuwie. Firma mimo to naprawiła buty, więc ich nie odebrałam poszłam do Rzecznika Praw Konsumenta. Pani interweniowała i nic nie wskórała. Dostałam od niej jeden list, że mam dostarczyć buty do sklepu, poinformowałam ją, że ich nie odebrałam, więc sprawa załatwiona. Przez rok nie dostałam informacji od rzecznika i w końcu zadzwoniłam, co z butami? Pani Rzecznik odp. że pisała, że nie uznano moich roszczeń i miałam buty odebrać. Tylko ja nie dostałam informacji od Rzecznika, ani pisemnej , ani telefonicznej. W dniu kiedy zadzwoniłam do Rzecznika uzyskałam tylko informację, że buty zostały zutylizowane! Rzecznik oczywiście kazał napisać do producenta o zwrot mojej własności, co uczyniłam, minęło półtora miesiąca i nie mam odpowiedzi. Jestem oburzona i zniesmaczona całą sytuacją, czy może ktoś mnie poinformować jak dalej postępować, bo nie mam pomysłu, butów nie ma i winnych zdaje się też.
 
Czy ten producent ma fanpage, instagram czy coś w tym stylu?
Jeśli tak to napisz PUBLICZNIE w komentarzu długaśny list o tym jaka jesteś nieszczęśliwa i jak bardzo nie polecasz tych butów innym.
Zważaj na słowa, nie wolno nazwac nikogo oszustem ani nawet zasugerować,że Cie oszukali. Musisz operować słowami, delikatnie finezyjnie, wyczuć gdzie dziobnąć. Jak czujesz, że nie jesteś w stanie tego zrobić to się za to nie bierz. W najlepszym wypadku się ośmieszysz, w najgorszym podadzą Cię do sądu za zniesławienie. Nie wolno w takim liście robić błędów ani nikogo obrażać. I pamiętaj, że przespałaś długi czas zamiast walczyć o swoje.
 
To fakt, że nie dowiadywałam się wcześniej, ale skoro miałam czekać na informację to czekałam, aż coś dostanę. Są jakieś zasady i komunikować też można się na różne sposoby.
 
Powrót
Góra