pomocy, ubezpieczenie studentki :(

  • Autor wątku Autor wątku studentka96r
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

studentka96r

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2019
Odpowiedzi
3
Prosze o pomoc
Moja kolezanka ma 23 lata, jest studentką na pierwszym roku studiów dziennych matematycznych
Potrzebuje pomocy lekarskiej z powodu prawdopodobnie problemów z trzustką, a nie ma ubezpieczenia
W szkole znajoma ponoć dostaje informacje, że szkoła nie moze jej ubezpieczyć, gdyż posiada możliwość uzyskania tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego do rodziców
Natomiast rodzice nawet nie wiadomo czy mają ubezpieczenie, są bez pracy, i z racji napietej sytuacji rodzinnej nawet nie kwapią sie o przejscie do urzedu pracy w celu pomocy córce i ewentualnego ubezpieczenia na siebie juz od ponad pol roku
Czy szkoła ma prawo odmowic ubezpieczenia studentki w takiej sytuacji? Wydaje mi sie, ze z racji ze studiuje, ma frekwencje etc nie powinno byc z tym problemu, i nie powinna byc zdana na łaskę rodziców? Proszę o pomoc
 
studentka96r napisał:
rodzice nawet nie wiadomo czy mają ubezpieczenie
To trzeba się dowiedzieć.

Poza tym pewnie jakaś babcia, dziadek żyje i pewnie ma tytuł do ubezpieczenia zdrowotnego (zatrudnienie, zlecenie, renta, emerytura, KRUS, działalność gospodarcza, rejestracja w PUP...) - więc niech dziadek/babcia zgłosi ją do ubezpieczenia.

Uczelnia może przyjąć zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego dopiero wtedy gdy student nie może być zgłoszony jako członek rodziny (nie jest to wymysł uczelni tylko ustawowe zastrzeżenie).
 
drona napisał:
To trzeba się dowiedzieć.

Poza tym pewnie jakaś babcia, dziadek żyje i pewnie ma tytuł do ubezpieczenia zdrowotnego (zatrudnienie, zlecenie, renta, emerytura, KRUS, działalność gospodarcza, rejestracja w PUP...) - więc niech dziadek/babcia zgłosi ją do ubezpieczenia.

Uczelnia może przyjąć zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego dopiero wtedy gdy student nie może być zgłoszony jako członek rodziny (nie jest to wymysł uczelni tylko ustawowe zastrzeżenie).

Właśnie się dowiedziałam, rodzice ubezpieczenia nie mają, a babcia i dziadek nie chcą ubezpieczyć "bo nie", bo studia są wg nich głupotą i powinna iść wg nich do pracy i wtedy bedzie ubezpieczona a nie na studia. Co robić? Jak można przymusić prawnie babcię/dziadka do ubezpieczenia? Dziadkowie mają emeryture więc oni są na pewno ubezpieczeni, ale nie chcą ubezpieczyć wnuczki.
 
Ostatnia edycja:
studentka96r napisał:
babcia i dziadek nie chcą ubezpieczyć "bo nie", bo studia są wg nich głupotą
Poglądy babci i dziadka na temat studiów wnuczki są tu bez znaczenia.
Mają ustawowy obowiązek zgłosić ją do ubezpieczenia zdrowotnego. A za jego uchybienie grozi grzywna.

[ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych]
Art. 193. [Wykroczenia związane z naruszeniem przepisów ustaw]
Kto:
1) nie zgłasza wymaganych przepisami ustawy danych lub zgłasza nieprawdziwe dane mające wpływ na wymiar składek na ubezpieczenie zdrowotne albo udziela w tych sprawach nieprawdziwych wyjaśnień lub odmawia ich udzielenia,
1a) nie dokonuje w terminie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego lub wyrejestrowania z ubezpieczenia zdrowotnego,
(…)
6) będąc ubezpieczonym, nie informuje podmiotu właściwego do dokonania zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego o okolicznościach powodujących konieczność zgłoszenia lub wyrejestrowania członka rodziny,
(…)
- podlega karze grzywny.
 
drona napisał:
Poglądy babci i dziadka na temat studiów wnuczki są tu bez znaczenia.
Mają ustawowy obowiązek zgłosić ją do ubezpieczenia zdrowotnego. A za jego uchybienie grozi grzywna.

[ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych]
Art. 193. [Wykroczenia związane z naruszeniem przepisów ustaw]
Kto:
1) nie zgłasza wymaganych przepisami ustawy danych lub zgłasza nieprawdziwe dane mające wpływ na wymiar składek na ubezpieczenie zdrowotne albo udziela w tych sprawach nieprawdziwych wyjaśnień lub odmawia ich udzielenia,
1a) nie dokonuje w terminie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego lub wyrejestrowania z ubezpieczenia zdrowotnego,
(…)
6) będąc ubezpieczonym, nie informuje podmiotu właściwego do dokonania zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego o okolicznościach powodujących konieczność zgłoszenia lub wyrejestrowania członka rodziny,
(…)
- podlega karze grzywny.

Jak dziadkowie tego nie zaakceptują to może to koleżanka zgłosić na policji, czy składać pozew do sądu? Jak to wygląda? (bardzo dziękuję za pomoc!)
 
Nie. Ani policja, ani sądy.

Powinna iść do oddziału ZUS-u i powiedzieć o oporze dziadków-emerytów. Pracownik albo przyjmie zgłoszenie i uruchomiona zostanie procedura "przymuszenia" babci/dziadka, albo może uda się - pracownik ZUS-u podpowie jak - zrobić to zgłoszenie bez udziału dziadków.

Jeśli będzie dokonywane to zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego to niech koleżanka wpisze datę od dnia, od którego nie ma ubezpieczenia a ma status studenta (od 1 października 2018 r. ?). Bo jeśli w tym czasie przytrafiła się jej jakaś wizyta u lekarza to jest szansa, że to wsteczne zgłoszenie zadziała.

Jeśli w ZUS-ie będzie miała jakieś problemy to niech wygoogluje właściwy oddział NFZ i tam zgłosi ten problem.
 
Powrót
Góra