M
maloney
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2008
- Odpowiedzi
- 4
Witam bardzo. Mam taki problem gdyż w dniu 20.06.2007 r. zostałem zatrzymany na rowerze po stanie spożycia alkoholu. Nigdy bym nawet nie pomyślał żeby np.. wsiąść za kierownice samochodu po spożyciu alkoholu no ale trudno, tym bardziej że to nie była jakaś droga bardzo uczęszczana tylko chodnik. Dostałem grzywnę oraz zakaz prowadzenia pojazdów na rok czasu, wyrokiem sądu z dnia 2007-08-16. Do przekroczenia od razu się przyznałem żeby nie iść z tym do sądu gdyż to sprawa obligatoryjna, a wyrok został przysłany pocztą.
Wszystko w porządku tylko jest jeden manewr że jak się pytałem na komisariacie co z moim prawem jazdy to powiedzieli mi że bym je trzymał, a po upływie roku od czasu zatrzymania będę mógł wsiąść za kierownice bez problemu z powrotem.
Wszystko ok., tylko że teraz po 7 miesiącach od tego zatrzymania przychodzi mi pismo o żądanie zwrotu dokumentu. Czy ich pogięło. Piszą że:
?na podstawie art. 43 3 Kodeksu karnego oraz art. 29 3 kodeksu wykroczeń, orzeczony środek karny w sprawie zakazu prowadzenia pojazdów liczony będzie od dnia zwrotu dokumentu potwierdzającego uprawnienia do kierowania pojazdami do tutejszego urzędu.?
Chyba jest cos z nimi nie tak dlaczego mam czekać tyle czasu dodatkowo skoro nikt wcześniej mnie nie poinformował o takiej sytuacji.
Czy jest jakiś kruczek żeby można to było obejść, np. pójść i powiedzieć że dokument zgubiłem ponad rok temu i skoro dostałem zakaz prowadzenia pojazdami to postanowiłem pójść wyrobić nowy dokument po upływie kary.
Albo napisać zażalenie jakieś że nikt mnie nie poinformował.
Proszę napiszcie co z tym zrobić bo nie mogę czekać dodatkowo jeszcze rok.
Z góry dziękuje.
Wszystko w porządku tylko jest jeden manewr że jak się pytałem na komisariacie co z moim prawem jazdy to powiedzieli mi że bym je trzymał, a po upływie roku od czasu zatrzymania będę mógł wsiąść za kierownice bez problemu z powrotem.
Wszystko ok., tylko że teraz po 7 miesiącach od tego zatrzymania przychodzi mi pismo o żądanie zwrotu dokumentu. Czy ich pogięło. Piszą że:
?na podstawie art. 43 3 Kodeksu karnego oraz art. 29 3 kodeksu wykroczeń, orzeczony środek karny w sprawie zakazu prowadzenia pojazdów liczony będzie od dnia zwrotu dokumentu potwierdzającego uprawnienia do kierowania pojazdami do tutejszego urzędu.?
Chyba jest cos z nimi nie tak dlaczego mam czekać tyle czasu dodatkowo skoro nikt wcześniej mnie nie poinformował o takiej sytuacji.
Czy jest jakiś kruczek żeby można to było obejść, np. pójść i powiedzieć że dokument zgubiłem ponad rok temu i skoro dostałem zakaz prowadzenia pojazdami to postanowiłem pójść wyrobić nowy dokument po upływie kary.
Albo napisać zażalenie jakieś że nikt mnie nie poinformował.
Proszę napiszcie co z tym zrobić bo nie mogę czekać dodatkowo jeszcze rok.
Z góry dziękuje.