pomocy!!:(

  • Autor wątku Autor wątku niemowdomniebejbe
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
N

niemowdomniebejbe

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
5
mam straszny mętlik w głowie i mam nadzieję, że mi ktoś wyjaśni jak to może być!:( za niedługo jest rozprawa...na poczatku listopada...moj facet dostał sakncje (art 279 kodeksu karnego) i myślałam ze wyjdzie z zakończenia sledztwa...ale niestety na ostatnim posiedzeniu sad zadecydował ze ma siedziec do sprawy bo jest podejrzenie matactwa...ma byc 10 świadków i jakie jest prawdopodobieństwo ze wyjdzie po tej rozprawie?boje się ze jakiś świadek sie nie wstawi i ze bedzie musiał czekac do następnej rozprawy...czy tak może byc? czy może wyjdzie nawet jeżeli się kilku świadków nie wstawi?prosze o odpowiedz...ekspertyza wykazała ze nie maja nic na niego bo on tego nie zrobil i nadal go trzymaja:(
 
Niemow... niestety muszę Cię zasmucić... jeśli w sprawie jest 10 świadków to raczej nie skończy się na jednej... najpierw muszą przesłuchać oskarżonego, później poszkodowanego, póżniej świadków.. czasami w trakcie wychodzi że mogą poprosić jeszcze jakiegoś świadka... i na końcu wyrok... wszystko też zależy od zawiłości sprawy... u nas było 10 spraw... znam przypadki kiedy jest ich jeszcze więcej... w naszym przyapdku na każdą kolejną sprawę czekaliśmy ok. 1 miesiąca.. a więc samo postępowanie sądowe trwało ok 1 rok. Ale nie wszystko stracone.. sąd na którejś sprawie może uchylić tymczasowe aresztowanie i twój facet bedzie odpowiedał z wolnej stopy.
Jeśli chodzi o niewstawiennictwo sie świadków to niestety może być tak że odroczą sprawę i ustalą inny termin.
Trudno jest więc ocenić jak będzie to wyglądało w waszym przypadku.. trzymaj się.
Pozdrawiam
 
wiem że świadkowie juz zostali przesłuchani na policji i to są świadkowie zeznający na Jego korzyść...tylko policjanci beda zeznawac przeciwko...mam nadzieje ze juz na tej sprawie sad uchyli mu areszt bo jak sie pyta innych chłopaków z celi to mu powiedzieli ze wyskoczy po tej sprawie a ja sama nie wiem co mam myslec
 
moj kolega tez byl kiedys taki pewien , spakowal sie na celi zadowolony, wrocil musial sie rozpakowac , co nie bylo mile dla niego
zanim zeznali wszyscy swiadkowie siedzial 11 miesiecy... lepiej sie mile zaskoczyc niz rozczarowac
 
Dokładnie Ane ma racje - my też przeżyliśmy jakiś czas temu takie rozczarowanie, a to niestety bardzo bardzo boli :(
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra