H
habibek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 11
Witam, na sprawie alimentacyjnej mojej córki, mąż jej oświadczył przed sądem, że został przeze mnie wielokrotnie pobity (oświadczenie to nie miało wpływu na sprawę lecz zostało wprowadzone do protokołu przesłuchania). Rzecz taka oczywiście nie miała miejsca a ja przy całym braku sympatii do tej osoby zaprzestałem na utawczkach słownych (w reakcji na jego słowa). Posługuje się takim argumentem już kolejny raz, licząc na bezkarność i z tej bezkarności korzystając całymi garściami. Choć nie powiedział mi tego nigdy prosto w oczy, szafuje tym "niby argumentem" na lewo i prawo. Ja mam tego dosyć. Czy muszę pozwalać by to zachowanie powtarzało się? Czy mogę wystąpić na ścieżkę sądową? Czy czyn ten wyczerpuje znamiona pomówienia lub znieważenia? Czy ma sens wystąpić z wnioskiem do sądu, jakia z tego może być korzyść dla mnie (chodzi mi o moralną satysfakcję, nie zaś o jakieś namacalne skutki)?
Proszę o radę.
Pozdrawiam zdenerwowany.
Proszę o radę.
Pozdrawiam zdenerwowany.