Pomówienie czy nie.............?????????????

  • Autor wątku Autor wątku pawele330
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pawele330

Użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
116
Witam
Szedłem do domu z pieskiem po wieczornym spacerze. A tu nagle podjeżdza do mnie dwa radiowozy. I informują mnie że mężczyzna X wskazał mnie jako osobę która go wyzwała. Policjanci legitymują mnie. Chciałem sprawę ta z konfrontować z tym X mężczyzną lecz policjanci poinformowali mnie że go odwiezli do domu.
Moje pytanie jest następujące co w takiej sytuacji powinienem zrobić????
Bo faktycznie mężczyzna mnie pomówił, w ogóle go na oczy nie widziałem i byłem zdziwiony całą sytuacja. Jakie powinienem kroki prawne podjąć....????
 
Dobrze Cię rozumiem, miałam podobną sprawę. Wydaje mi się, że dobrze by było poprosić interweniujących policjantów o imię i nazwisko oraz adres tego człowieka, który wezwał Policję i wskazał Cię jako sprawcę przestępstwa. Przede wszystkim trzeba z tym człowiekiem porozmawiać i może uda się wszystko wyjaśnić. Być może zaistniała tu tylko zwykła pomyłka, a faktyczny sprawca przestępstwa, który tego człowieka "wyzwał", oddalił się z miejsca zdarzenia zanim przyjechały radiowozy.
Dobrze też byłoby sprawdzić w pobliskim Komisariacie Policji, czy zostało wszczęte jakieś postępowanie karne w tej sprawie. Jeśli zostało wszczęte postępowanie, to być może w trakcie przesłuchana sprawa się wyjaśni i okaże się zwykłą pomyłką. Jeśli jednak będzie toczyć się postępowanie karne, to do czasu zakończenia tego postępowania praktycznie nie da się nic zrobić. Dopiero po prawomocnym zakończeniu wszczętego postępowania karnego (jeśli zakończy się na Twoją korzyść), możesz wyciągnąć konsekwencje prawne, ale nie z tytułu pomówienia - lecz z tytułu fałszywego oskarżenia - art. 234 kk. Bądź dobrej myśli - życzę skutecznego i pozytywnego wyjaśnienia sprawy.
 
cyt: ,,Wydaje mi się, że dobrze by było poprosić interweniujących policjantów o imię i nazwisko oraz adres tego człowieka, który wezwał Policję i wskazał Cię jako sprawcę przestępstwa"".

Dokładnie to zrobiłem, ale Policjant mi oznajmił że jest ustawa o ochronie danych osobowych.....i nie udzieli mi nazwiska tego mężczyzny.....
Prosiłem tych Policjantów aby ustalili stan faktyczny, gdzie zostało dokonane rzekome przestępstwo, prosiłem aby sprawdzili tego mężczyznę pod względem czy jest pijany bo jeden policja w czasie rozmowy stwierdził że ten mężczyzna coś mówił ale nie wyrażnie.
i tym bardziej że go do domu odwiezli.
Faktycznie jak nie miałem możliwości obrony bo to co chciałem powiedzieć to Policjant do mnie mówi że ,,poczekaj Pan'' a druga sprawą jest fakt jak policjanci stanęli wokół mnie i pytam się o co chodzi, a Policjant mi odpowiada dopiero to ustalamy.........
 
Powrót
Góra