Pomówienie o demoralizację

  • Autor wątku Autor wątku Znak83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

Znak83

Użytkownik
Dołączył
02.2023
Odpowiedzi
33
Witam
Drodzy państwo mieliśmy wizytę kuratora Sądowego który z Sądu otrzymał donos od mojej ulubionej sąsiadki ( są posty na moim koncie ) że demoralizuje swoje dzieci ... W zgłoszeniu było że mam ich dwoje a w rzeczywistości jest ich troje... Nawet kurator był zdziwiony że Mr... Nie wiedziała ile mamy dzieci. Był wywiad środowiskowy i kurator powiedział że żadnego postępowania itp nie będzie niema żadnych podstaw.

Czy ja w tej sytuacji mogę złożyć zawiadomienie o tym iż ta sąsiadka popełniła przestępstwo z art 212KK

Proszę o pomoc
 
Złożenie zawiadomienia które okazuje się niezasadne samo w sobie nie wypełnia znamion art 212 KK. Trzeba by było wykazać że sąsiadka złożyła je w złej wierze i miała świadomość że jest nieprawdziwe.
Pamiętaj że składając prywatny akt oskarżenia to na tobie ciąży obowiązek udowodnienia winy.
 
Triton napisał:
i uiszczenia opłaty sądowej w kwocie 1000zł
Jest to przestępstwo ścigane z urzędu , ja nie muszę niczego udowadniać. Wystarczy to co Kurator ustalił 😁

Oskarżenie a pomówienie: Fałszywe oskarżenie (art. 234 KK) to zgłoszenie do organów państwowych, natomiast
 
Ostatnia edycja:
Testovironian napisał:
Złożenie zawiadomienia które okazuje się niezasadne samo w sobie nie wypełnia znamion art 212 KK. Trzeba by było wykazać że sąsiadka złożyła je w złej wierze i miała świadomość że jest nieprawdziwe.
Pamiętaj że składając prywatny akt oskarżenia to na tobie ciąży obowiązek udowodnienia winy.
Ilość zawiadomień które złożyła na mnie na Policji , Straży Miejskiej itd jest na tyle duża że można poskładać to w całość. Nigdy nie byłem za żadne z nich ukarany. Do tego gdyby robiła to w dobrej wierze wiedziała by ile mam dzieci .
 
Znak83 napisał:
Jest to przestępstwo ścigane z urzędu , ja nie muszę niczego udowadniać. Wystarczy to co Kurator ustalił 😁

Oskarżenie a pomówienie: Fałszywe oskarżenie (art. 234 KK) to zgłoszenie do organów państwowych, natomiast
Pytałeś, czy możesz złożyć zawiadomienie z art. 212kk. To jest przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego.
 
Triton napisał:
i uiszczenia opłaty sądowej w kwocie 1000zł
Możliwe jest złożenie wraz z prywatnym aktem oskarżenia wniosku o zwolnienie od opłaty sądowej w całości lub części.
 
Znak83 napisał:
Czy ja w tej sytuacji mogę złożyć zawiadomienie o tym iż ta sąsiadka popełniła przestępstwo z art 212KK
- tryb ścigania
Znak83 napisał:
Jest to przestępstwo ścigane z urzędu , ja nie muszę niczego udowadniać.
od kiedy ?
I nic nie musisz ?, Też ciekawe.

Znak83 napisał:
Oskarżenie a pomówienie: Fałszywe oskarżenie (art. 234 KK) to zgłoszenie do organów państwowych,
doczytaj czego to dotyczy
 
Z art. 212 kk i tak skazania nie będzie. Art. 234 kk też moim zdaniem nie wchodzi w grę. Gdyby tak stosować te przepisy jak sugerujesz to ludzie w ogóle by nie zgłaszali przestępstw, bo każde uniewinnienie (z dowolnej przyczyny) prowadziłoby do wyroku dla zgłaszającego, świadków itd...

Pamiętaj, że ten 1000 zł. to dopiero początek. Jak przegrasz to pokrywasz koszty drugiej strony a to może być duuuużo więcej. Jak prokurator przegrywa to płaci państwo (podatnik). Jak ty się bawisz w prokuratora to płacisz ze swojej kieszeni wszystko...

Rozważ drogę cywilną. Dużo łatwiej i skuteczniej, a konsekwencje mogą być bardziej dotkliwe. Chociażby publiczne przeprosiny, nawiązka, zadośćuczynienie, koszty procesu i zastępstwa... Pamiętaj że w prawie karnym jest domniemanie niewinności, w cywilnym nie.
 
Testovironian napisał:
Złożenie zawiadomienia które okazuje się niezasadne samo w sobie nie wypełnia znamion art 212 KK. Trzeba by było wykazać że sąsiadka złożyła je w złej wierze i miała świadomość że jest nieprawdziwe.
Pamiętaj że składając prywatny akt oskarżenia to na tobie ciąży obowiązek udowodnienia winy.
A złożyła w dobrej wierze ? Nie wiedząc ile mam dzieci ?! Dobra wiara to też zastawianie śmietnikami samochód bym dzieci nie mógł zawieźć do szkoły, a może rozciąganie linki w zdluz chodnika a może wyzywanie ich gdy jeżdżą na hulajnodze.

To mam rozumieć że ona będzie zgłaszać ja mam się tłumaczyć i uważać że jest ok
 
Znak83 napisał:
Dobra wiara to też zastawianie śmietnikami samochód bym dzieci nie mógł zawieźć do szkoły, a może rozciąganie linki w zdluz chodnika a może wyzywanie ich gdy jeżdżą na hulajnodze.
to faktycznie wypełnia znamiona art 212 i 234 kk ;) . Sprawa wygra jak nic. Niech sie teraz tłumaczą sąsiedzi
 
Znak83 napisał:
A złożyła w dobrej wierze ? Nie wiedząc ile mam dzieci ?! Dobra wiara to też zastawianie śmietnikami samochód bym dzieci nie mógł zawieźć do szkoły, a może rozciąganie linki w zdluz chodnika a może wyzywanie ich gdy jeżdżą na hulajnodze.

To mam rozumieć że ona będzie zgłaszać ja mam się tłumaczyć i uważać że jest ok
Jak to są twoje argumenty to nie ma sensu się pakować w koszty
 
@Znak83 Jak tak patrzę na historię twoich nielicznych obecnie 25 postów i ich treść to zastanawiam się czy ty masz problem z innymi czy to inni mają z tobą? Nie dość że powielasz te same problemy w kolejnych zakładanych dyskusjach to jeszcze gubisz się w argumentacji.

Jeśli masz problem ze wszystkimi to raczej ty stanowisz problem, a jak z jedną zawziętą sąsiadką która cię nęka (właściwie to chyba nękacie się wzajemnie) to jak napisałem wcześniej odpuść prawo karne bo nie masz szans i wykorzystaj cywilne. Naprawdę na drodze cywilnej możesz sporo uzyskać, o ile masz argumenty. To że z prawa karnego nic nie wskórasz w związku z konsekwencjami nieuzasadnionego zgłoszenia, nie znaczy że nie uzyskasz jakiejś formy zadośćuczynienia za np. koszty jakie ponosisz w związku z udziałem w czynnościach będących następstwem takiego zgłoszenia. Szczególnie gdy jest ich dużo i są bezzasadne a do tego powtarzalne. Dodatkowo kwestia kosztów, 1000 zł za tryb prywatno-skargowy to odpowiednik roszczenia na 20.000 zł. w postępowaniu cywilnym.

Z tego co widzę w tych postach to problem trwa od lat i raczej w sprawach kierowanych do sądu przegrywasz. A kłócicie się o wszystko o co się da i angażujecie wszystkie możliwe instytucje. Nie udowodnisz działania w złej wierze w kontekście art. 234 kk, bo wystarczy, że ona przedstawi świadka który potwierdzi, że słyszał niepokojące dźwięki dochodzące z twojego domu ale to zbagatelizował bo uznał że się nie będzie wtrącał, a sąsiadka postanowiła nie bagatelizować i zawiadomiła odpowiednie służby. I to ją czyści z odpowiedzialności z tego przepisu. I naprawdę, wiedza o tym ile masz dzieci, psów, kotów, mężów, żon itd. nie ma żadnego znaczenia. Ktoś podejrzewa krzywdzenie dziecka i zgłasza. Może słusznie a może się myli. Służby są by to wyjaśnić. Często w sprawach krzywdzenia jest tak, że rodzice "wybierają sobie" dziecko do krzywdzenia i mają kilkoro z znęcają się na niektórych.
 
PanGonzo napisał:
@Znak83 Jak tak patrzę na historię twoich nielicznych obecnie 25 postów i ich treść to zastanawiam się czy ty masz problem z innymi czy to inni mają z tobą? Nie dość że powielasz te same problemy w kolejnych zakładanych dyskusjach to jeszcze gubisz się w argumentacji.

Jeśli masz problem ze wszystkimi to raczej ty stanowisz problem, a jak z jedną zawziętą sąsiadką która cię nęka (właściwie to chyba nękacie się wzajemnie) to jak napisałem wcześniej odpuść prawo karne bo nie masz szans i wykorzystaj cywilne. Naprawdę na drodze cywilnej możesz sporo uzyskać, o ile masz argumenty. To że z prawa karnego nic nie wskórasz w związku z konsekwencjami nieuzasadnionego zgłoszenia, nie znaczy że nie uzyskasz jakiejś formy zadośćuczynienia za np. koszty jakie ponosisz w związku z udziałem w czynnościach będących następstwem takiego zgłoszenia. Szczególnie gdy jest ich dużo i są bezzasadne a do tego powtarzalne. Dodatkowo kwestia kosztów, 1000 zł za tryb prywatno-skargowy to odpowiednik roszczenia na 20.000 zł. w postępowaniu cywilnym.

Z tego co widzę w tych postach to problem trwa od lat i raczej w sprawach kierowanych do sądu przegrywasz. A kłócicie się o wszystko o co się da i angażujecie wszystkie możliwe instytucje. Nie udowodnisz działania w złej wierze w kontekście art. 234 kk, bo wystarczy, że ona przedstawi świadka który potwierdzi, że słyszał niepokojące dźwięki dochodzące z twojego domu ale to zbagatelizował bo uznał że się nie będzie wtrącał, a sąsiadka postanowiła nie bagatelizować i zawiadomiła odpowiednie służby. I to ją czyści z odpowiedzialności z tego przepisu. I naprawdę, wiedza o tym ile masz dzieci, psów, kotów, mężów, żon itd. nie ma żadnego znaczenia. Ktoś podejrzewa krzywdzenie dziecka i zgłasza. Może słusznie a może się myli. Służby są by to wyjaśnić. Często w sprawach krzywdzenia jest tak, że rodzice "wybierają sobie" dziecko do krzywdzenia i mają kilkoro z znęcają się na niektórych.
Dziękuję za szeroka odpowiedź
Dodam tylko że żadnej sprawy w sądzie nie miałem , nie byłem ukarany nawet mandatem. Moi rodzice mieli grzywna za drzewo a właściwie spadające gałązki.

Problem jest w tym że ona uważa że może stanowić własne prawo i zgłaszać mnie gdzie się da ... Przy tym sama jak pisałem zastawia mi samochód, nakleja kartki , przerzuca śmieci przez płot ... Nie wspominając o wzywaniu policji ... Nadzoru budowlanego etc Nic mi nigdy za to nie zrobili bo było to nie prawda. Więc trudna uznać jej działanie za uzasadnione było by tak gdybym miał konsekwencje a tak nie jest

Uważasz że prawo cywilne i pozew taka droga ?
 
qwertu70 napisał:
to faktycznie wypełnia znamiona art 212 i 234 kk ;) . Sprawa wygra jak nic. Niech sie teraz tłumaczą sąsiedzi
I widzisz ona może stwarzać zagrożenie i poniżać moje dzieci ?
 
Znak83 napisał:
stwarzać zagrożenie
nie może.
Znak83 napisał:
poniżać moje dzieci
nie może

Kwestia udowodnienia, że to robi.


Znak83 napisał:
Uważasz że prawo cywilne i pozew taka droga ?
Uważam, że nie masz argumentów na sprawę karną. Na cywilnej masz szanse, ale to zależy od treści pozwu. Tutaj ziejesz emocjami, a to najprostsza droga do przegranej. Sąd oczekuje argumentów i dowodów.
 
Powrót
Góra