M
masondee
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2007
- Odpowiedzi
- 15
Witam!
Mój kolega po godzinach dorabia sobie do pensji jako elektronik samochodowy. Nie ma żadnej działalności gospodarczej, a mimo to ma dużo klientów. Okolicznej firmie bardzo się to nie podoba i próbują wyeliminować go z rynku. Ostatnio przyjechał do mojego kolegi facet i zostawił auto do naprawy. Po około 15 minutach wrócił z kilkoma radiowozami Policji oskarżając mojego kolegę o kradzież auta. Na szczęście kolega znalazł kilku świadków, że było inaczej i sprawa się wyjaśniła (działania konkurencji). Jak uniknąć podobnych sytuacji? Czy jest jakaś forma umowy, którą można by spisać na czas naprawy? Jeśli taka umowa może być spisana, to jak upewnić się, że oddający do naprawy osobnik jest jego prawnym właścicielem? ..Dużo jest teraz aut ciągniętych z Zachodu i nie wiem, jak można to Prawnie rozwiązać... Pomożecie??
Mój kolega po godzinach dorabia sobie do pensji jako elektronik samochodowy. Nie ma żadnej działalności gospodarczej, a mimo to ma dużo klientów. Okolicznej firmie bardzo się to nie podoba i próbują wyeliminować go z rynku. Ostatnio przyjechał do mojego kolegi facet i zostawił auto do naprawy. Po około 15 minutach wrócił z kilkoma radiowozami Policji oskarżając mojego kolegę o kradzież auta. Na szczęście kolega znalazł kilku świadków, że było inaczej i sprawa się wyjaśniła (działania konkurencji). Jak uniknąć podobnych sytuacji? Czy jest jakaś forma umowy, którą można by spisać na czas naprawy? Jeśli taka umowa może być spisana, to jak upewnić się, że oddający do naprawy osobnik jest jego prawnym właścicielem? ..Dużo jest teraz aut ciągniętych z Zachodu i nie wiem, jak można to Prawnie rozwiązać... Pomożecie??