M
matti81
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witajcie !
mam taki oto problem.
niedawno brałem ślub i oczywiście miałem zamówionego kamerzyste.
niestety okazał on się burakiem jakiego gwarantuje wam nie widzieliście !! :wow: :!: :!: :!:
ale o co mi chodzi...
płytę (jakby nie patrzyl jedną z ważniejszych pamiatek) zmontował tak strasznie ze szkoda gadać, ale wszystko by mozna było poprawic, ale..
z tym kolesiem wogóle nie mozna było sie dogadac.
np. taka pierdoła jak podpis pod tesciową (bo akurat tylko jej nie opisał) tłumaczył, że:
1. przeciez wiesz kto to jest :!: :!: :!:
2. jak inni nie wiedza to powiesz im ze to tesciowa :!: :!: :!:
3. przeciez ona nie jest najwazniejsza, to nie jej wesele :!: :!: :!:
prawda ze tłumacznie beznadziejne !!
takich błędów montazowych bylo jeszcze pare, ale oprócz tego były jeszcze źle nagrane momenty, ale to juz chciałem mu odpuscic.
poza tym koles miał problem i obiekcje z wystawieniem Faktury i do tej pory jej nie dostałem !!!!! - a jakim cudem sie on rozlicza z podatku to ja nie wiem !!.
CO MAM ZROBIĆ :?: :?:
nie chodzi mi o jakies kablowanie w US czy cos w tym stylu,
chce poprostu widziec kapitulacje i przyznanie sie do błędu w jego oczach,
bo jak stwierdził: "co do sadu mnie podasz ?" i np. aby poprawił błedy, albo zwócił połowe kasy.
czy jest jakis atr. w prawie, ktory mógłbym zastosowac w liscie do niego ??
tak aby nie czuł sie za pewnie ??
pzdr
DZIEKI ZA POMOC
mam taki oto problem.
niedawno brałem ślub i oczywiście miałem zamówionego kamerzyste.
niestety okazał on się burakiem jakiego gwarantuje wam nie widzieliście !! :wow: :!: :!: :!:
ale o co mi chodzi...
płytę (jakby nie patrzyl jedną z ważniejszych pamiatek) zmontował tak strasznie ze szkoda gadać, ale wszystko by mozna było poprawic, ale..
z tym kolesiem wogóle nie mozna było sie dogadac.
np. taka pierdoła jak podpis pod tesciową (bo akurat tylko jej nie opisał) tłumaczył, że:
1. przeciez wiesz kto to jest :!: :!: :!:
2. jak inni nie wiedza to powiesz im ze to tesciowa :!: :!: :!:
3. przeciez ona nie jest najwazniejsza, to nie jej wesele :!: :!: :!:
prawda ze tłumacznie beznadziejne !!
takich błędów montazowych bylo jeszcze pare, ale oprócz tego były jeszcze źle nagrane momenty, ale to juz chciałem mu odpuscic.
poza tym koles miał problem i obiekcje z wystawieniem Faktury i do tej pory jej nie dostałem !!!!! - a jakim cudem sie on rozlicza z podatku to ja nie wiem !!.
CO MAM ZROBIĆ :?: :?:
nie chodzi mi o jakies kablowanie w US czy cos w tym stylu,
chce poprostu widziec kapitulacje i przyznanie sie do błędu w jego oczach,
bo jak stwierdził: "co do sadu mnie podasz ?" i np. aby poprawił błedy, albo zwócił połowe kasy.
czy jest jakis atr. w prawie, ktory mógłbym zastosowac w liscie do niego ??
tak aby nie czuł sie za pewnie ??
pzdr
DZIEKI ZA POMOC