asterka1988
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 10
Mam pytanie:
mam rodzicow po rozwodzie....
POdczas sprawy nie robili podzialu majatku...
Ja mam 19 lat,pracuje...
Jest tnasw domu 4: ja moja prababcia,mama i tata...
Babci sie tez os nalezy ale ztego co wiem to nie ma na nic papierow bo sprzedalaa swoje mieszkanie i oddala moim rodzicom pieniadze....Teraz tata nie chce jej splacic... Czy jest jakas mozliwosc zeby babcia odzyskala swoje pieniadze?
Bo sprawa wyglada tak ze tata chce zostac w tym domu ze swoja nowa rodzina a nas wszytskich ma splacic tylko ze ja nawet nie dostaen 1/3 wartosci domu...a chyba z racji ze jestem ich corka i skoro tata masplacac mnie i mame to chyba nalezy sie mi 1/3?? Jedni mi mowia ze tak inni ze nie... Dom wycenilismy na 350tys...
Czyli jesli mialabym dostac 1/3 z tego to jet okolo 116tys a rodzice chca mi dac tylko 50tys... Stad pytanie czy mi sie to wogole nalezy i czy jest sens zakladania sprawy sadowej.... bo inaczej nie dostane tych pieniedzy...a jesli mi sie naleza to czemu mam ich nie dostac.... i tak mieszkam sama i sama sie utrzymuje... nikt mi nie pomaga...wynajmuje mieszkanie i place grube pieniadze...wiec gdybym dostala 1/3 wtedy moglabym sbie kupic male mieszkanie a za 50tys to co ja kupie... bede musiala wziasc kredyt i uwiazac sie z nim do konca zycia... Wogole to co mi przysluguje po rozwodzie rodzicow( zacznijmy tez od tego-ale to dluga historia ze w sumie to przez ich rozwody i stosunek wtedy do mnie nie skonczylam szkoly)rodzice kazali mi sie samej utrzymywac wiec poszlam do pracy... a gdybym wrociala do szoly nawet zaoczniemoge sie starac o jakies pieniadze zeby rodzice mi to finansowali??-Pewnie nie bo pracuje?
CZekam na odpowiedz... Pomozcie...bo zostane bez niczego i z dlugami...a tak moze uda mi sie cos wyciagnac od rodzicow-i tak nie mamy dobrego kontaktu
mam rodzicow po rozwodzie....
POdczas sprawy nie robili podzialu majatku...
Ja mam 19 lat,pracuje...
Jest tnasw domu 4: ja moja prababcia,mama i tata...
Babci sie tez os nalezy ale ztego co wiem to nie ma na nic papierow bo sprzedalaa swoje mieszkanie i oddala moim rodzicom pieniadze....Teraz tata nie chce jej splacic... Czy jest jakas mozliwosc zeby babcia odzyskala swoje pieniadze?
Bo sprawa wyglada tak ze tata chce zostac w tym domu ze swoja nowa rodzina a nas wszytskich ma splacic tylko ze ja nawet nie dostaen 1/3 wartosci domu...a chyba z racji ze jestem ich corka i skoro tata masplacac mnie i mame to chyba nalezy sie mi 1/3?? Jedni mi mowia ze tak inni ze nie... Dom wycenilismy na 350tys...
Czyli jesli mialabym dostac 1/3 z tego to jet okolo 116tys a rodzice chca mi dac tylko 50tys... Stad pytanie czy mi sie to wogole nalezy i czy jest sens zakladania sprawy sadowej.... bo inaczej nie dostane tych pieniedzy...a jesli mi sie naleza to czemu mam ich nie dostac.... i tak mieszkam sama i sama sie utrzymuje... nikt mi nie pomaga...wynajmuje mieszkanie i place grube pieniadze...wiec gdybym dostala 1/3 wtedy moglabym sbie kupic male mieszkanie a za 50tys to co ja kupie... bede musiala wziasc kredyt i uwiazac sie z nim do konca zycia... Wogole to co mi przysluguje po rozwodzie rodzicow( zacznijmy tez od tego-ale to dluga historia ze w sumie to przez ich rozwody i stosunek wtedy do mnie nie skonczylam szkoly)rodzice kazali mi sie samej utrzymywac wiec poszlam do pracy... a gdybym wrociala do szoly nawet zaoczniemoge sie starac o jakies pieniadze zeby rodzice mi to finansowali??-Pewnie nie bo pracuje?
CZekam na odpowiedz... Pomozcie...bo zostane bez niczego i z dlugami...a tak moze uda mi sie cos wyciagnac od rodzicow-i tak nie mamy dobrego kontaktu