Pomysł na program...

  • Autor wątku Autor wątku Moodey
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Moodey

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
10
Witam,

Jestem nowy na forum. Ale, że potrzebuje pomocy w jednej kwestii odważyłem się napisać własny temat. Po przejrzeniu tematów do tej pory poruszanych oraz zapoznaniu się z Traktatem światowej organizacji własności intelektualnej o prawie autorskim oraz Aktem paryskim konwencji berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych nie jestem w stanie samodzielnie stwierdzić w jakiej sytuacji jestem i czy odwiedzenie radcy prawnego ma sens.

Otóż... Jestem informatykiem i posiadam pewien pomysł na program komputerowy, który wymaga dużej ilości zaplecza technicznego szczególnie od kwestii zabezpieczeń. Projekt jest na tyle duży, że muszę udać się do wielkich molochów informatycznych niemalże pokroju Aple czy Microsoftu (no może trochę mniejszych). Problemem jest to, że jest to jak na razie tylko pomysł, którego w dodatku nie jestem nawet w stanie sam rozpocząć, a wiadomo... nikt nie lubi się dzielić... i boję się, że idąc tam z samym pomysłem, może on zostać jak najnormalniej przejęty, a prawa autorskie bez problemu przypisze sobie ktoś inny.
Dlatego by tego uniknąć pragnę się jakoś zabezpieczyć, sporządzić umowę czy nawet wykonać na własną rękę jakąś czynność, która zapewni mi część praw do programu. Proszę o pomoc w tej kwestii... co mam zrobić, ew. gdzie się kierować...

Pozdrawiam
Wojtek D.
 
Informatyk a nie umie skorzystać z wyszukiwarki... :)
Dziesiątki tematów na ten temat było.
 
Czytaj ze zrozumieniem drzemik - odsyłam do pierwszego akapitu tekstu ;)

PS: jeśli ja mam z tym problem to może dowiedz mi precyzyjnie na pytanie na podstawie inforamcji z wyszukiwarki forum... link. Jeśli chodzi Ci o google to powiem że nie ufam byle jakim stronom... ale co ja jako informatyk mogę wiedzieć... Wiedz, że i wikipedia zawiera błędy... ba! masę błędów, a ja potrzebuje precyzyjnej odpowiedzi do problemu...

krytykować łatwo ale pomóc gorzej...
 
Ostatnia edycja:
Miałem na myśli wyszukiwarkę Forum (o ochronie pomysłów było wielokrotnie)...

1. Pomysłów w Polsce nie da się ot tak ochronić.

2. Można przed spotkaniem podpisać umowę o zachowaniu poufności (NDA) i może ona zawierać odpowiednie zapisy chroniące Ciebie i Twój pomysł. Ale bądźmy szczerzy: w ewentualnym starciu z prawnikami firm klasy Apple czy Microsoft polegniesz z kretesem, a w najlepszym wypadku dostaniesz odszkodowanie przewidziane w umowie. Oczywiście pod warunkiem, że będą chcieli taką umowę podpisać i Cię wysłuchać...
 
Dziękuje;)

A gdyby zapisać to w jakiś sposób... np: przy użyciu języka UML...

UML (ang. Unified Modeling Language) jest graficznym językiem pozwalającym na opisywanie systemów (nie tylko informatycznych, lecz głównie do tego celu jest on używany) za pomocą diagramów i słów

... który pozwoli tak mi się wydaje "materialnie" przedstawić dzieło, a co za tym idzie (tak jak zrozumiałem) pozyskać prawa do dzieła. I czy coś takiego jak "Prawo ochronne na pomysł racjonalizatorski" jeszcze istnieje i czy w tym przypadku można było by je jakoś wykorzystać? Nigdzie nie jest to poruszane, a zdaje mi się, że może być dosyć istotne w tym problemie...

Pozdrawiam
Wojtek D.

PS: I oczywiście... szanuje Twoją wiedzę, nawet zgodzę się z Tobą... że temat był poruszany wiele razy, było nawet czasem w miarę wyczerpująco wyjaśnione... ale pomysł pomysłowi nie jest równy... dodatkowo kilka kwestii było pominiętych... min. te o których piszę w owym poście... Dodam jeszcze, że już poruszonych tematów nie mogłem odnieść w swoim kierunku ponieważ główne zapytanie było kierowane o kierunek działań jakie pozwolą mi zachować na tyle wielką niezależność by chociaż móc ubiegać się o jakąś część procentową dochodu z programu.
 
hmm... może ktoś chociaż wie jak można tego typu pomysł utrwalić by później opatrzyć go datą pewną? ...przy okazji odświeżam :)
 
Ostatnia edycja:
Datą pewną oznaczy Ci w sumie każdy notariusz - wystarczy mu dostarczyć kawałek papieru z tekstem lub rysunkiem.
Ale... niestety tak na prawdę nic Ci to nie da, bo pomysły nie są chronione...

Co więcej: ochronie podlega konkretna implementacja programu, ale nie można zabronić nikomu zrobienia programu podobnego. W Europie.

W USA natomiast można opatentować nawet dwuklik myszą. :) (nie chce mi się teraz szukać czy patent na to ma MS czy Apple)
 
Dzięki drzemik,

Jeśli mógłbyś naświetl mi jeszcze sprawę: Czy implementacją można nazwać język strukturalny jak wyżej wymieniony UML, który umożliwia mi zapis na takim poziomie ogólności, a zarazem dokładności, że stworzenie kodu na podobieństwo jest wręcz niemożliwe?

Dodam, że język ten jest również językiem programowania i nawet obejmuje program nauczania studiów wyższych....
 
UML językiem programowania? :)
Może XML to też język programowania?
Żarty na bok. :)

A na poważnie, to według mnie projekt w UML, choć może mieć cechy utworu, nadal nie da Ci gwarancji, ochrony pomysłu...
 
Boże widzisz, a nie grzmisz xD - tak masz racje UML to nie język programowania, a modelowania... już mi się wszystko miesza od tego intensywnego myślenia na ten temat i głupoty wypisuje, aż wstyd :)

Wracając do tematu...
Myślę, że jednak poświęcę część gotówki na prawdziwą poradę prawną osoby biegłej w tej sprawie, która będzie wiedziała co gdzie i jak i przede wszystkim jak osiągnąć mogę swój cel.

Oczywiście nie ubliżając Tobie drzemik bo to czego się dowiedziałem od Ciebie bardzo dużo wniosło do tematu za co szczerze dziękuję i chylę głowy...

Pozdrawiam serdecznie
Wojtek D.

PS: Gdy tylko uda mi się dokonać niemożliwego z pewnością umieszczę sposób jak to zrobić gdyż podejrzewam, że potrzebujących jest wielu.
 
Tylko szukaj prawnika, który ma doświadczenie w prawie autorskim, bo tu jest sporo haków, nieścisłości i pola do interpretacji.

PS.
I sam chętnie się dowiem jak rozwiązać Twój problem.
 
Powrót
Góra