D
duperelek1980
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 7
Witam
Mam taki problem pracowałam w firmie od 1 lutego do 30 kwietnia stawiłam się w pracy 5 maja i tu zaczyna się mój koszmar. Potrzebowałam zaliczki,poinformowałam szefa o tym fakcie i nadmieniłam że jeśli jest to duży problem to na drugi dzień oddam tą kwotę. Rozchodziło się tylko o ten jeden dzień lecz on po prostu mnie zignorował a ja zostałam bez pieniędzy więc pożyczyłam mniejszą kwotę z kasy. Wiem że żle zrobiłam i naprawdę jet mi z tym bardzo żle i teraz już wiem że była to głupota
Tego dnia wieczorem przyjechał szef i nie mogłam mu wytłumaczyć tej sytuacji, kazał mi się zabierać i powiedział ze dostanę zwolnienie dyscyplinarne i sprawę skieruje do prokuratury.Po dwóch dniach dowiedziałam się od niego że nie został wybity jeden paragon a kilka zostało wybite z opużnieniem oczywiście usłyszałam nie miłe i uszczypliwe docinki pod po moim adresem . Szef tego dnia przysłał swoich klientów, tłumaczyłam ale nikt mnie chciał słuchać. Naskoczono na mnie jeszcze z zarzutem oto że kradłam! Podstawą do tego zarzutu były moje rozmowy z partnerem na gg np. ctuje " wziełam pieniądze z firmy" tego dnia brałam zaliczkę lub "postaram się mieć pużniej kaskę" tu rozchodziło mi się o to, że wezmę zaliczkę . Szef uważa inaczej i znowu rozmowa skończyła się tym że zgłasza to na policje i do prokuratury.
Mam tylko trzy pytania.
Czy mogę dostać zwolnienie dyscyplinarne jeśli moja umowa wygasła 30 kwietnia?
Czy jeśli ta sprawa trafi do prokuratury to wydruki gg mogą świadczyć jako dowód obciążający?
Co mi grozi w tej sytuacji ?
Bardzo proszę o szybką odpowiedż.
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji i nie wiem co mam robić .
POZDRAWIAM
Mam taki problem pracowałam w firmie od 1 lutego do 30 kwietnia stawiłam się w pracy 5 maja i tu zaczyna się mój koszmar. Potrzebowałam zaliczki,poinformowałam szefa o tym fakcie i nadmieniłam że jeśli jest to duży problem to na drugi dzień oddam tą kwotę. Rozchodziło się tylko o ten jeden dzień lecz on po prostu mnie zignorował a ja zostałam bez pieniędzy więc pożyczyłam mniejszą kwotę z kasy. Wiem że żle zrobiłam i naprawdę jet mi z tym bardzo żle i teraz już wiem że była to głupota
Mam tylko trzy pytania.
Czy mogę dostać zwolnienie dyscyplinarne jeśli moja umowa wygasła 30 kwietnia?
Czy jeśli ta sprawa trafi do prokuratury to wydruki gg mogą świadczyć jako dowód obciążający?
Co mi grozi w tej sytuacji ?
Bardzo proszę o szybką odpowiedż.
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji i nie wiem co mam robić .
POZDRAWIAM