Porada prawna związana z umową ustną

  • Autor wątku Autor wątku diegosanto1993
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

diegosanto1993

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
1
Witam:) Jestem Nowym użytkownikiem i przepraszam jeśli swój problem umieściłem w złym wątku lecz nie wiem gdzie prawidłowo go zamieścić :( Moja sprawa polega na tym, że w maju 2012 jako uczeń 3 klasy technikum miałem miesieczne praktyki związne z mechaniką samochodą. Do warsztatu przychodziło nas 6 osób ( wszyscy z jedenj klasy), w połowie praktyk w związku z dobrymi relacjami z naszym "szefem" Ja wraz z Moim kolegą zapytaliśmy się czy byłaby możliwość zrobienia naszych samochodów. Naprawa polegałaby na malowaniu maski samochodu i innych drobnych naprawek lakierniczych. Spytaliśmy sie jakie byłyby tego koszty? Poinformował nas ,że koszty pokryli byśmy związane tylko z "cześciami" bo wiekszośc sami byśmy zrobili i w razie czegoś kiedyś byśmy mu coś pomogli. Koszty za częsci to znaczy, za lakier itd. Dlatego zgodzilismy sie na to wraz z kolegą. Samochody zaczeliśmy robić w połowie maja, w wiekszości poza zajęciami praktycznymi. Nie podpisywaliśmy rzadnej umowy ani nic związanej z naprawą naszych samochodów. Za praktyki nasz szef miał nam wypłacić "200zl" z własnej woli. W wiekszości naprawe wykonywałem sam, spedzajac godziny pracy nad samochodem. I Teraz gdy już zblizał sie koniec pracy spytałem sie jaki koszt bedzie. "szef" powiedział że ~540zl, ze tak to wyliczył. Dlatego nie Chciałem tych 200zl i reszte mu dopłaciłem wysyłajać 100zl na konto a reszte dajać do reki. Spytałem sie na koniec "jest dobrze?" odpowiedział "tak"... prace nad swoim samochodem wykonywałem nawet w czerwcu wtedy gdy już nie miałęm praktyk i przychodziłem tak z własnej woli, i pomagałem mu także na warsztacie i innych zajeciach. Sprawa była zakańczona, wyjechałem na wakacje. Zaczął sie nowy rok szkolny, zadzwonił do mnie "szef" i zapytał sie i Mojego kolegi czy nie pomożemy mu przy kopaniu fundamentów bo buduje nowy warsztat. Pojechałem z Kolega z myśla że może też coś zarobimy jako do pracy. Pół Dnia spedzilismy kopiąc dołki lecz nie zostalismy w wynagrodzeni. I nie mieliśmy z "szefem" kontaktu, kiedy to jadąc pewnego dnia w pazdzerinku zadzwonił do mnie "tiwerdzac że sie zawiódł itd" Rozmowa była krótka, koniec tematu. Kiedy to teraz kolega, który spedza dużo czasu u "szefa" powiedział nam w szkole "zebyśmy sie skontaktowali z "szefem" i dogadali bo chce on nam wystawić faktury za to co robil i sicagnac kase i aby problemów nie było"... i teraz Moje zasadniczne pytanie czy wgl może mi teraz wystawić fakture za prace, jeśli zapłąciłem mu pieniądze, nie podpisywałem umowy i naprawa była wykonywana w maju a mamy grudzień? Czy grozi mi jakaś odpowiedzialność? bo teraz czuje sie w pewien sposób zastraszany abym "robił za darmowo u niego aby nie wystawił faktury i bym nie płacił"

Mógłby mi ktoś pomóc? Jak to wygląda od strony prawnej? Bo teraz dostałem awizo i obawiam się że coś w tej sprawie ;/
 
Powrót
Góra