Poręczenie kredytu hipotecznego

  • Autor wątku Autor wątku jakubm82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jakubm82

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
4
Witam,

Wiem, było tego już bez liku.
Mimo wszystko dla przejrzystości sprawy napiszę swój problem.

Rodzice poręczyli kredyt znajomej na budowę domu. Ojciec miał dostarczyć jakieś papiery z pracy potwierdzające jego dochody (czy coś podobnego) - ale nie zdążył bo Bank udzielił pożyczki kredytobiorcy. Oczywiście podpis ojca znajdował się już na umowie - miał tylko donieść te dokumenty.

Nie otrzymali rodzice kopii umowy...

Obecnie okazuje się, że kredytobiorca zalega ze spłatami pomimo iż na bieżąco otrzymuje wynagrodzenie. Czy w przypadku powyższych uchybień (brak dostarczonych dokumentów do Banku, brak otrzymania umowy) rodzice coś mogą wskórać? Czy mogą rościć sobie prawo do wykreślenia ich nazwiska z umowy (dodam iż są trzecimi poręczycielami - nie są jedynymi a jakimiś zapasowymi, czy jak to się tam nazywa fachowo)? Czy Rzecznik Praw Konsumenta może coś pomóc?

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
Jakub Mikołajczyk
 
Tak, zgadza się - tego zmienić się nie da...
Ale czy jeżeli Bank wymagał aż trzech poręczycieli i Oni jako trzeci poręczyciele "teraz" widzą jakieś niejasności mogą z tym coś zrobić? Czy to już tylko i wyłącznie sprawa Banku i tylko Bank jest w stanie stwierdzić?

A! I jeszcze jedno... wszędzie czytam, że w przypadku kiedy kredytobiorca nie może, nie jest w stanie płacić zobowiązania wobec Banku to poręczyciel może być pociągnięty do odpowiedzialności... a co w przypadku kiedy kredytobiorca NIE CHCE płacić mając zdolność? Czy w takim przypadku w pierwszej kolejności nie powinno być zajęcia komorniczego wobec kredytobiorcy?

No bo rozumiem, kiedy kredytobiorca nie może spłacić kredytu z powodu np. utraty źródła dochodu... czy nie ma prawa które by chroniło żyranta przed nieuczciwym kredytobiorcą? Wiem, można po ściągnięciu należnością ubiegać się o zwrot od kredytobiorcy... no ale w przypadku kiedy kredytobiorca NIE CHCE płacić kredytu - tak samo jak Bank i poręczyciel czuje się oszukany, tak? Co w przypadku kredytu hipotecznego? Przecież w takim wypadku Bank powinien zająć nieruchomość, prawda?

Proszę zrozumieć mnie jak najlepiej - wiem, że kredyt został przyznany... ale czy nie ma jakiegoś paragrafu który mógłby uwolnić poręczyciela od nieuczciwego kredytobiorcy? Przecież Prawo nie może być aż tak kulawe?
 
dlaczego uważasz że prawo jest kulawe ?
przecież wiadomo jakie prawa i obowiązki ciążą na poręczycielach kredytu a jeśli nie wiadomo to są odpowiednie zapisy w umowie kredytowej .
 
No tak, bo jeżeli w dobrej wierze ktoś poręcza za kogoś, że ta osoba będzie płacić rzetelnie i na czas... chyba, że coś się stanie, np. utraci zdolność do płacenia... i wszystko jest okay ale ta osoba która zarzekała się, że będzie rzetelnie płacić przestaje płacić bo coś... kaprys, ważniejsze rzeczy (np wczasy czy coś innego)... to w tym przypadku poręczyciel wychodzi na osobę pokrzywdzoną, tak?
Co więcej, mało który Bank mówi o tym, że podpisując poręczenie za kogoś traci się w pewnym sensie zdolność pożyczkową... Dlatego uważam, że Prawo jest kulawe. Chroniony jest tylko i wyłącznie Bank jako instytucja. Osoba która ręczy za kogoś traci podwójnie. A) traci twarz, B) musi spłacać czyjąś nieuczciwość (dodatkowo) - nie jest chroniona przez prawo... bo jak? Jakie prawo ma poręczyciel w sytuacji kiedy kredytobiorca go wykiwał? A jakie prawo ma Bank w przypadku kiedy ten sam kredytobiorca próbuje wykiwać Bank? Nie chcę tu kijem rzeki zawrócić bo tak polemizować można długo... zwyczajnie pytam czy jest jakaś litera Prawa która w takim przypadku może pomóc pokrzywdzonemu poręczycielowi?
 
tak jak pisałem wcześniej, trzeba czytać zanim się podpisze.

co można zrobić ? to zależy od umowy ale :
Jeśli sprawy przybiorą niekorzystny obrót i będziemy musieli spłacić dług za osobę, za którą poręczaliśmy, to po wypełnieniu naszego obowiązku "wstępujemy w prawa wierzyciela". Ten termin oznacza, że mamy prawo żądać od dłużnika zwrotu zapłaconej przez nas kwoty. Jeśli nie uda się tego zrobić bez sięgania po przymus, mamy możliwość zwrócenia się do sądu i skorzystania z pomocy komornika.
 
Poręczyciel to poręczyciel. Nie ma kulawego prawa. Jest litera prawa: macie zawsze prawo zgłosić regres do kredytobiorcy. I uzyskać sądowy nakaz zapłaty.
 
Dzięki - nic, w takim razie poradzę rodzicom aby w końcu odebrali umowę z banku (mija -chyba już 5-6 lat?) - poczytali co w niej jest zapisane, może jest jakiś pkt który im pomoże... np że po iluś latach mogą się z tego wypisać (tak przynajmniej wg mojej matki mówił przedstawiciel Banku z którym podpisali umowę - chociaż jeżeli tego nie ma na piśmie to równie dobrze mógł im obiecać słonia w trampkach ;)).

Jeszcze raz dziękuję za informacje.

Pozdrawiam
 
W ogóle co to za bank, który wymaga poręczenia kredytu hipotecznego?
 
Powrót
Góra