Posądzenie o kradzież

  • Autor wątku Autor wątku anatol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anatol

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
4
Zostałem posądzony o kradzież, oczywiście tego nie zrobiłem. Była policja spisała zeznania. Co będzie dalej????Proszę pomózcie , bo zwariuję.
 
Ale litości....Potraktowałeś temat bardziej,niż minimalistycznie i skąd mamy wiedzieć o co chodzi w tej piosence?Opisz sytuację w miarę możliwości szczegółowo
 
Kolega twerdzi,że w ciągu 3 sekundowego kontaktu z nim w szatni (on już wychodził z szatni a ja wchodziłem) ukradłem mu prtfel. On przed przed kradzieża był jeszcze w sklepiku zakładowym. Po czym przyszedł do sztatni się przebrać. Ja wszedłem do sztni, gdy on już praktycznie wychodził. Saszetkę z portfelem położyl na ławce. Rzeczywiście stracił ją z oczu. Mnie nie widział przez cały czas, ale wiedział że jestem i też się przebierałem. Potem poszedł na przystanek autobusowy i stwierdził brak portfela z saszetki. Wrócił do szatni a ja tam jeszcze byłem i mnie oskarżył twierdząc,że w sklepiku portfel mniał bo płacił za zakupy.Przyjechała policja spisała zaznania moje jako świadka. Nie przeprowasdzili żadnej, kontroli , przeszukania, nie pobrali odcisków palców. W pracy czuje się zaszczuty. Jak mam udowodnić swoja niewinność. Koledzy twierdzą że na pewna tamten zgubił portfel po drodze do szatni albo na przystanek. Proszę o radę co robić dalej?
 
O co jesteś oskarżony - o kradzież z kk czy o kradzież z kw (art. 119 kw)?
 
Kolega tylko w obecnoąści policji powiedział że to ja. nawet mi tego wprost nie powiedział. Twierdzi że w portfelu mial 500 \zł to się stał parę dni temu. Nie byłem ponownie wzywany na policję. Zesnania zlożyłem w pracy, w miejscu rzekomej kradzieży
 
Powrót
Góra