Posądzenie o ugryzienie przez psa

  • Autor wątku Autor wątku dobek1989
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dobek1989

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2023
Odpowiedzi
5
Witajcie! Jestem nowym użytkownikiem forum prawnego. Spotkała mnie ostatnio nie miła sytuacja i chciałbym się dowiedzieć co teraz robić a więc zacznijmy od początku.
Poprosiłęm kilku znajomych aby pomogli mi przenieść lodówkę na piętro. Jeden z kolegów przyszedł zamiast sam to ze swoim synem(bo akurat miał z nim widzenie). Wnieśliśmy ją na górę następnie wyszliśmy na podwórko po którym biegały moje dwa dobermany. Psy są ułożone nie mają w sobie agresji. Dziecko(ok 12-13 lat) chciało się z nimi bawić więc dałem mu przysmaki. Bawił się z nimi wykonywały polecenia itp. Następnie zaczęliśmy grać w ping ponga na podwórku wiec zamknąłem je do kojca bo biegały za piłką. Po kilku godzinach wszyscy się rozeszli. Po kilku tygodniach dostałem telefon od weterynarza u którego były wykonane szczepienia, że dostał zawiadomienie o rzekomym ugryzieniu tego chłopca przez któregoś z moich psów. Następnie dostałem wezwanie na policję i składałem wyjaśnienia. Zobaczyłem też na zdjęciu co ten chłopiec miał za ranę było to delikatne zadrapanie nie wiadomo czy to było od moich psów czy też gdzieś indziej mu się przydarzyło. Policja nie oddaliła sprawy tylko przekazała ją do sądu.(Sprawę założyła oczywiście matka chłopca, która byłemu mężowi zakłada ciągle sprawy z byle jakich powodów). Dodam że nikt nie zauważył niczego na podwórku, chłopiec o niczym też nie wspominał. Pierwszy raz w życiu będę miał sprawę, dlatego chciałbym się Państwa poradzić jak mam się bronić. Dodatkowo prowadzę sklep zoologiczny i takie pomówienie działa na szkodę mojej działalności.
 
No cóż, gdy sprawa trafi do sądu wszystko rozbije się o dowody. Jak wynika z twojego jednostronnego opisu jest wiele wątpliwości, a te co do zasady działają na korzyść oskarżonego.

Bardziej zaciekawił mnie wątek w jaki sposób policja mając jedynie ugryzienie i potencjalnego opiekuna psa ustaliła weterynarza który szczepił psa nie wiedząc nawet który pies ugryzł, bez kontaktu z tobą? Coś tutaj nie pasuje.

Może jednak kwestia ugryzienia była ujawniona bezpośrednio po zdarzeniu i okazałeś dowód szczepienia ojcu dziecka, a ten sprawę zbagatelizował, a matka nie i nadała jej bieg?
 
Kolega poprosił mnie o zdjęcia szczepień wysłałem mu je po czym on przesłał swojej byłęj małżonce. Ich syn obcował z dwoma dobermanami więc wysłąłęm zdjecia szczepień obu psów a tam były moje dane i dane weterynarza. Chętnie przedstawie zdjęcie tylko nie wiem jak to zrobić.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Nie jestem ekspertem, ale mi to wygląda na zadrapanie a nie ugryzienie.

Dopełniłeś obowiązków właściciela. Zakładam, że tak. Dziecko było pod opieką ojca który zezwolił na zabawę dziecka z psem. Obowiązkiem ojca było sprawowanie opieki nad dzieckiem. Ja tutaj dostrzegam jego zaniedbanie.

Mam w domu kota i psa, i często dochodzi podczas zabawy do zadrapań. Zwierzaki robią to całkiem nieumyślnie, taka ich konstrukcja. Jeśli ojciec zezwolił dziecku na zabawę to także akceptował ryzyka z nią związane.

Uwzględniając opis około sytuacyjny odnoszę wrażenie, że możesz być przypadkowa ofiarą rozgrywek między rodzicami. Matka chce wykazać ojcu zaniedbania w opiece nad dzieckiem zeby np. ograniczyć mu kontakty, a ty jesteś pretekstem.

Sąd tego raczej nie łyknie.
 
Tak to jest zadrapanie. Ugryzienie dobermana było by bardzo bolesne i rany były by szarpane. Dziwi mnie zachowanie policji gdyż chcieli oni abym podpisał dokument w którym stwierdzili że dziecko zostało pogryzione.
 
dobek1989 napisał:
Dziwi mnie zachowanie policji gdyż chcieli oni abym podpisał dokument w którym stwierdzili że dziecko zostało pogryzione.
Nie podpisuj.
Im to załatwia sprawę i ogranicza koszty np. biegłych. Tobie szkodzi.
Złóż oświadczenie przeciwne i zażądaj na protokół.
 
O co chodzi z zarządaniem protokołu?Złożyłem oświadczenie inne niż chciałą tego policja. Teraz mam się wybrać na komendę i zarządać protokół ze sprawy?
 
mi to wygląda na zadrapanie a nie ugryzienie

To nie jest rana szarpana, tylko większe zadrapanie. Załatwcie sprawę polubownie, bo sąd tego wcześniej wymaga. Nie stwarzajcie problemów.
 
Ostatnia edycja:
dobek1989 napisał:
O co chodzi z zarządaniem protokołu?Złożyłem oświadczenie inne niż chciałą tego policja.
O to właśnie chodziło.

Wanda67 napisał:
Załatwcie sprawę polubownie, bo sąd tego wcześniej wymaga. Nie stwarzajcie problemów.
Oni chyba idą w procedurze karnej nie cywilnej.

Podtrzymuję to co napisałam w #4 poście, że to durna rozgrywka między skłóconymi rodzicami a autor wątku jest przypadkową ofiarą tej rozgrywki, a zadrapanie jedynie pretekstem i w ogóle nie o nie chodzi.

Tak na marginesie, ciekawe kiedy będziemy pozywać miasta jak się dziecko przewróci na chodniku i sobie pościera kolana, że chodnik był zbyt szorstki? :lol:
 
Dziękuję za odpowiedzi zobaczymy jak się to zakończy. Pozdrawiam!
 
Powrót
Góra