posądzenie

  • Autor wątku Autor wątku metanoia86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

metanoia86

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
6
Już naprawdę nie mam siły. Rok temu skończyła się moja prawie dwuletnia udręka z sądami i wyrokiem. Najpierw dostałam 3 miesiące w zawieszeniu na 3 lata, a potem warunkowe umorzenie postępowania. Było to w lipcu zeszłego roku. Od tamtego czasu nie pozwoliłam sobie na jakiekolwiek "przestępstwo" - nawet na jazde bez biletu czy przechodzenie jezdni w niedozwolonym miejscu. A teraz takie coś. Dostałam prace w lipcu - dokłądnie 20. Pracowałam w sklepie 24 h. Po miesiącu postanowiłąm, że we wrześniu wyjadę za granicę, ponieważ pół roku pracowałam w Holandii, wróciłam, żeby skończyć studia. Poinformowałam o tym kierowniczkę, która następnego dnia oskarżyła mnei o wyrzucenie rolek z kas fiskalnych (zgineło kilka tylko z mojej zmiany), dwa dni później posądzono mnei o kradzież prawie 3 tysięcy złotych - tyle ponoć wyszło na remamencie za okres od 1 do 18 sierpnia. Zostałam zwolniona i do tej pory nie poinformowanoo mnie o jakichkolwiek postępowaniu w tej sprawie. Bardzo się boję. Jedyne co przemawia za mną to fakt iż jestem nowym pracownikiem i że zginęły rolki z moich zmian, aczkowliek zarówno do pieniedzy jak i do tych rolek dostęp mieli wszyscy pracownicy. Co robić? Błagam o pomoc!
 
były kamery?
jeżeli nie ma nagrań, to nikt Cię nie oskarży o kradzież, natomiast inną sprawą jest odpowiedzialność materialna, jeżeli taką umowę podpisałaś z pracodawcą
 
No właśnie kamer nie ma :( pewnie gdyby były to bym się nie musiała stresować - ba! pewnie nikt by nie kradł! co to znaczy odpowiedzalność materialna? pracowałam tam na umowę zlecenie - miałam mieć zwykłą, ale się szef dowiedział, że studiuję i dostałam taką.
 
odrębna umowa dołączona do umowy zlecenia. Podejrzewam, że jej nie masz, więc szef nie ma prawa nic od Ciebie żądać, a jak Ci nie wypłaci wynagrodzenia, to pozostanie droga sądowa i sprawę wygrasz
 
Czyli co mam powiedzieć temu pracodawcy? Bo oni mają dwa "dowody" - że jestem nowa i że zgineły rolki z moich zmian. No wypłaty nie dostałam - usłyszałam tylko, że albo będe musiała to zapłacić sama, albo podzielą to na 5 osób, które w tym okresie pracowały. Z Twoich odpowiedzi wynikałoby, że skoro nie mam tego papierka o odpowiedzialność materialną to nic mi nie mogą zrobić?
 
powiedz im, że jak Ci nie wypłacą wynagrodzenia, to zgłosisz to do inspekcji pracy.
Pojęcie nie mogą mi nic zrobić jest zbyt szerokie
Uważam, że nie mogą Ci nie wypłacić wynagrodzenia, chyba że się przyznasz do tego.
 
Nie mam zamiaru przyznawać się do czegoś czego nie zrobiłam! Denerwują nie tylko posądzenie, grożenie mi policją, spłacaniem tych 3 tysięcy itd. Dziękuje za radę, mniej więcej wiem, jak się zachować.
 
inspekcja pracy działa na pracodawcę jak płachta na byka
 
Dzięki :) za rady i za podniesienie na duchu. Wiedziałam, że coś będzie nie tak. Już samo to, że najpierw dostałam zwykłą umową o pracę, a jak się dowiedzieli, że mam jeszcze status studenta, to ją rozwiązali i dali mi inną, tak, że nie muszą płacić zusów itd, i na dodatek tylko na zlecenie, a wiec o jakies 300 zł mniej :( a teraz dziwne inwentaryzacje w środku miesiąca, brakująca dokuemntacja i takie klocki. Nie mam już sił. Powiem szczerze, że niech sie wypcha tą kasą - chce w spokoju wyjechać i nie mieć kolejny raz do czynienia z sądem! Popełniłam raz błąd w życiu, odpokutowałam swoje i mam dość!
 
jak uważasz, to są Twoje w pełni należne pieniądze
Od Ciebie nic nie wygra pracodawca, bo jak większość z nich jest tylko nowobogackim analfabetą, któremu doradza również inteligentny prawnik;
niestety to o czym piszesz jest zjawiskiem nagminnym, niestety większość ludzi tak jak Ty olewa sprawę, żeby mieć tylko święty spokój
 
Wiem. Po prostu dużo kosztowała mnie tamta sprawa - sama sobie byłam winna, poniekąd popełniłam przestępstwo, ale wyszłam na prostą - i uwierz mi, że takie doświadczenia powodują, że nie masz ochoty na kolejne starcie z prawem, nawet jeżeli miałoby mnie to kosztować te 500 zl które powinnam dostać. Po prostu niech ten czas już minie i będę mogła wyjechać bez problemów.
 
Powrót
Góra